Czy da się zastąpić codzienną rutynę osobistym rytuałem? W poruszającym wideo dla marki Rossmann Maja Ostaszewska zachęca nas do celebrowania czasu dla siebie.
Często wpadamy w pułapkę "Dnia Świstaka" – mechanicznie odhaczamy kolejne punkty planu, a poranną pielęgnację traktujemy jak kolejne zadanie do wykonania. Maja Ostaszewska, w nowej odsłonie współpracy z marką Rossmann, rzuca nam wyzwanie: a gdyby tak odzyskać symboliczne 15 minut i zamienić rutynę w wyjątkowy rytuał?
Większość z nas zna ten scenariusz: szybki prysznic, krem wklepany w biegu, wzrok unikający lustra. Aktorka Maja Ostaszewska zwraca uwagę na jakość tych chwil. Zauważa, że to, jak traktujemy siebie w zaciszu łazienki, rezonuje na całe nasze życie i relacje z innymi.
Doskonale pamiętamy poprzedni spot z udziałem aktorki, kiedy mówiła, jak ważna jest czułość i uważność na siebie. W bardzo osobistej wypowiedzi przypominała, jak jej mama wychowująca czwórkę dzieci, zamykała się od czasu do czasu sama w łazience. To był właśnie ten czas celebrowania i wsłuchiwania się w siebie. Tym razem Maja Ostaszewska idzie o krok dalej i zwraca uwagę na jakość czasu spędzanego ze sobą.
Dziesięć razy, sto razy, tysiąc razy, za którym razem zrozumiałam, że to czas, który spędzam ze sobą? Moje 15 minut tylko dla siebie. Ile trwa 15 minut? To zależy ode mnie. Teraz w łazience pozwalam, by czas płynął wolniej, bez pośpiechu, bo zależy mi na sobie. A ile trwa twoje 15 minut? – mówi Maja Ostaszewska.
Zamiana rutynowego prysznica w aromaterapeutyczne otulenie ciała pianą. Uważny masaż twarzy zamiast pośpiesznego nakładania serum. To momenty na samorefleksję i uważność. Kiedy przestajemy pędzić, zaczynamy dostrzegać własne potrzeby.
Zwykłe mycie zębów może stać się chwilą, w której uśmiechamy się do własnego odbicia. Wklepywanie balsamu może być momentem przytulenia samej siebie. To drobne, codzienne gesty, które budują naszą wewnętrzną siłę.
Nie potrzebujemy wyjazdu do SPA, by poczuć regenerację. Prawdziwa odnowa zaczyna się tam, gdzie pojawia się czuły dotyk i świadomy oddech. Maja Ostaszewska zachęca nas, żebyśmy zadali sobie jedno, kluczowe pytanie: "A ile trwa Twoje 15 minut?"