Do serca przytul psa… ale czy to bezpieczne?
Fot. iStock

Do serca przytul psa… ale czy to bezpieczne?

Posiadanie zwierząt doskonale działa na psychikę. Pies czy kot bywają najlepszym przyjacielem człowieka. A jak mieszkanie pod jednym dachem wpływa na nasze zdrowie? Czy całowanie, przytulanie, wpuszczanie do łóżka jest bezpieczne? 

Razem w łóżku i przy stole

Traktujemy zwierzęta jak członków rodziny – bo rzeczywiście nimi są. Niektórzy są na tyle przywiązani do swoich przyjaciół, że pozwalają im być ze sobą wszędzie. Lubią, gdy pies ułoży się w nogach łóżka, kot rozciągnie się nocą na poduszce. To miłe, ale nie wolno zapominać o przestrzeganiu zasad higieny.  Dla własnego dobra.

Psy podczas spacerów lubią tarzać się w trawie i obwąchiwać odchody innych zwierząt, które mogą zawierać jaja pasożytów. Spragnione, chętnie napiją się wody z kałuży. Kot, nawet najspokojniejszy, gdy wyjdzie na podwórko, podąży za instynktem, gdy zauważy ptaka, mysz albo wiewiórkę – potencjalnych nosicieli chorób. Na sierść, łapy i do układu pokarmowego mogą w ten sposób trafić jaja lub larwy pasożytów, a także chorobotwórcze bakterie, grzyby i wirusy. Nie widać ich, więc nosicielem bywa nawet czysty i zadbany pupil. Jak więc uniknąć zakażenia? Trudno wytłumaczyć kotu, żeby nie przechadzał się po kuchennym blacie, zwłaszcza kiedy nie ma cię w domu. Albo nie pogłaskać czy przytulić psa, który łasi się do nóg. Co dwa, trzy dni wyczesuj ulubieńcowi sierść, a po każdym spacerze opłucz łapy. Częste kąpiele to nie zawsze najlepsze rozwiązanie. Warto poradzić się w tej kwestii weterynarza, ponieważ zwierzęta mają wrażliwą skórę, i nadużywanie środków myjących może przyczynić się do podrażnień, a nawet schorzeń dermatologicznych.

Jeśli w domu są małe dzieci, pilnuj, by po powrocie z placu zabaw dokładnie myły ręce. Kontrole wykazują, że nawet w połowie piaskownic obecne są jaja pasożytów. Na spacer warto brać ze sobą nawilżane chusteczki i płyny antybakteryjne. Przydadzą się, gdy nie ma możliwości umycia rąk z mydłem pod bieżącą wodą. Taki zabieg higieniczny warto przeprowadzać po każdej zabawie z psem lub kotem. I koniecznie przed przygotowywaniem posiłków oraz przed jedzeniem. 

Przytulanie i całusy

Przez oblizywanie psy okazują nam sympatię i przywiązanie. My często je tulimy, a nawet dajemy buziaki. Czy może to być groźne dla zdrowia? W niektórych przypadkach tak, na przykład wtedy, gdy u zwierzęcia występuje stan zapalny w obrębie jamy ustnej (na przykład choroba zębów). Z tego względu podczas każdej wizyty u weterynarza warto prosić o sprawdzenie pyska pupila, który może być siedzibą bakterii, wirusów, pierwotniaków. Jeśli specjalista stwierdzi chorobę, do czasu wyleczenia zwierzęcia trzeba ograniczyć czułości. Zakaźna może być też grzybica skóry. Zwykle widać ją gołym okiem, choć nie zawsze, zwłaszcza jeśli pies czy kot mają długą sierść. Niepokojące oznaki to owalne, łuszczące się plamy lub łyse placki na skórze. Możesz się zakazić, dotykając zwierzęcia, jego miski, legowiska czy obroży. Leczenie polega na stosowaniu maści i tabletek. Dostępne są również przeciwgrzybicze szczepionki dla zwierząt. 

Ostra zabawa

Zadrapanie czy ugryzienie może przytrafić się niechcący, np. podczas zabawy. Nie lekceważ tego, nawet jeśli winowajcą jest twój ukochany kot, który nie wychodzi z domu. Nie nosi butów, więc w zakamarkach łapek mogą rozwijać się drobnoustroje, które po dostaniu się do rany mogą wywoływać stan zapalny. Żeby uniknąć zakażenia, jak najszybciej oczyść i zdezynfekuj ranę. Jeśli pojawi się obrzęk, ból lub zaczerwienienie, idź do lekarza – konieczne bywa podanie antybiotyku. Przenoszona przez koty bakteria Bartonella henselae u człowieka może wywołać tzw. chorobę kociego pazura, która – czasem dopiero po kilku tygodniach – objawia się gorączką, powiększeniem węzłów chłonnych i nudnościami. Wymaga przyjęcia antybiotyku.

Gdy zrani cię obce zwierzę (nie tylko pies, także kot czy dzika wiewiórka), pojawia się nie tylko ryzyko miejscowej infekcji, lecz także poważniejszych chorób, np. wścieklizny. Jeśli agresor ma opiekuna, poproś go o zaświadczenie o aktualnym szczepieniu (nawet wtedy zwierzę musi przejść badania weterynaryjne). Gdy właściciela brak, wezwij na pomoc straż miejską lub policję. Jeśli zwierzęcia nie uda się złapać, trzeba profilaktycznie przyjąć szczepionkę przeciw wściekliźnie. Zgłoś się do lekarza jak naszybciej – ważne, by zacząć kurację w ciągu 10 dni od ugryzienia lub zadrapania. Potrzebna jest seria pięciu niebolesnych zastrzyków.  

Alergia na pupila

Pies, kot, papuga, chomik, rybki, a nawet pokarm dla nich mogą uczulać. Niestety, zwierzęce alergeny są wyjątkowo silne. Uczulenie na sierść, mocz, ślinę, pióra czy wydzieliny naskórka może wystąpić w każdym wieku. Bywa, że katar, łzawienie, swędzenie skóry lub duszności pojawiają się u osób, które mają zwierzę od lat i wcześniej nie miewały żadnych problemów. Najlepszym, choć trudnym do zaakceptowania rozwiązaniem jest rozstanie z pupilem. W porozumieniu z lekarzem można rozważyć przyjmowanie leków (to ważne zwłaszcza dla osób, które zawodowo zajmują się zwierzętami). 

Coraz więcej osób cierpi na alergie, dlatego przed podjęciem decyzji o wzięciu zwierzaka do domu warto sprawdzić, czy nie masz uczulenia, np. odwiedzając znajomych, którzy mają takie zwierzę. Nie gwarantuje to jednak, że alergia nie pojawi się w przyszłości. Badania dowodzą, że im wcześniej w rodzinie pojawi się pupil, tym lepiej. Kontakt ze zwierzętami w dzieciństwie zwiększa odporność na alergeny.

Zdrowe zwierzę, zdrowi właściciele 

  • Sprzątaj po zwierzęciu podczas spaceru. Jego odchody to potencjalne źródło pasożytów, których jaja przedostaną się do ziemi i prawdopodobnie przetrwają tam wiele miesięcy. 
  • Regularnie odrobaczaj, nawet co kwartał. Częste odrobaczanie zalecane jest zwłaszcza, gdy zwierzę żyje w domu z małymi dziećmi.
  • Co roku szczep przeciw wściekliźnie. To obowiązkowe u psów, u kotów jedynie zalecane. 
  • Unikaj kontaktu z kotami i ich odchodami, jeśli jesteś w ciąży. Zwłaszcza gdy badanie krwi wykazało, że nie masz przeciwciał przeciw Toxoplasma gondii. Toksoplazmoza zwykle przebiega bezobjawowo, jednak dla ciężarnych jest niebezpieczna, ponieważ grozi poronieniem i wadami rozwojowymi u dziecka. 
  • Chroń zwierzę przed kleszczami. Żyją nie tylko w lasach, lecz także w parkach i przydomowych ogródkach. Kleszcze są nosicielami chorób, które zagrażają życiu naszych pupili – babesziozy, boreliozy. Stosuj przeciwkleszczowe krople, obroże, spreje, a po spacerze dokładnie oglądaj zwierzaka. Jeśli kleszcz nie zdążył się wkłuć, może z sierści przenieść się na człowieka.

 

Konsultacja: Anna Gomuła-Boruc, lekarz internista z Centrum Medycznego Damiana i dr Maciej Klockiewicz, lekarz weterynarii z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW

Tekst ukazał się w magazynie Twój STYL nr 05/2019
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również