Natura daje nam siłę, spokój. Tęsknimy za nią, bo w naszym zabieganym życiu coraz rzadziej mamy z nią bliski kontakt. W sztuce natomiast – jak zawsze – szukamy emocji. Czy da się połączyć te dwie luksusowe formy obcowania z pięknem? Wybierzmy się na wystawę malarstwa Martyny Kliszewskiej. Botaniczne obrazy tej artystki cudownie ukoją nasze zmysły.
Czym wyróżniają się obrazy Kliszewskiej? Feerią barw i energii. Artystka umiejętnie łączy delikatność kwiatów z siłą kobiecej pasji. Ta 52-letnia malarka z Warszawy – jak sama mówi – „tworzy obrazy w duchu ekspresjonistycznej abstrakcji roślinnej, która nie tylko zdobi wnętrza, ale zmienia je w przestrzenie pełne życia”. Jej prace – oleje na płótnie z motywami roślin, liści, a przede wszystkim kwiatów – szybko znajdują nowych właścicieli. A wystawy w Paryżu, Londynie i wkrótce Mediolanie potwierdzają: polska sztuka ma się znakomicie.
Martyna Kliszewska nie jest „typową artystką z atelier na poddaszu”. Wiele/u z nas może ją łączyć – i słusznie – z aktorstwem. Bo artystka ma na koncie role w filmie, serialach i teatrze – a od pewnego czasu możemy ją podziwiać w barwnym monodramie „Frida. Życie. Sztuka. Rewolucja” (w reżyserii jej męża, aktora Jakuba Przebindowskiego), w którym wciela się w sławną, meksykańską malarkę, Fridę Kahlo. W tej roli Kliszewska w pełni realizuje się aktorsko, ale gdy schodzi ze sceny, z równie wielką radością wraca do swoich pędzli i płócien.
W tym roku Martyna Kliszewska może jeszcze mocniej ugruntować swoją pozycję. Modna jest florystyka, asymetria, egzotyka, ekologia. Obrazy abstrakcyjne dekorują lofty, SPA i biura. Te trendy śledzą architektki, właściciele hoteli, kolekcjonerzy sztuki z Polski i Europy.
W lutym artystka zaprezentowała swój obraz „Bukiet z Saint Tropez” na wystawie zbiorowej w stolicy Francji. Olej z motywem kwiatów przyciągnął właścicieli galerii i amatorów sztuki. – Paryż to marzenie każdego artysty. Mój obraz wisiał wśród prac artystów z USA, Kolumbii, Węgier czy Niemiec. To dla mnie wyróżnienie i nobilitacja – mówi z radością Martyna Kliszewska.
A już niedługo, 15 maja, czeka ją kolejna przygoda – wystawa zbiorowa w Mediolanie, na której artystka zaprezentuje jedną ze swoich energetycznych kompozycji. Cieszy się na to wyzwanie, bo ta włoska stolica mody, designu i koloru idealnie pasuje do jej estetyki.
Malarka wierzy, że uda jej się podbić kolejne stolice (nie tylko) mody, aktywnie aplikuje na open call’s, śledzi Warsaw Gallery Weekend i buduje portfolio indywidualnymi wystawami.
Absolwentka wydziału malarstwa i grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz wydziału aktorskiego Akademii Sztuki Teatralnej w Krakowie. Od lat z powodzeniem godzi pracę w teatrze z aktywnością malarską. Swoje obrazy prezentowała podczas indywidualnych wystaw m.in. w Galerii Kuratorium w Warszawie, galerii POSK w Londynie, na XX Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach i w Galerii TA3, podczas warszawskiej Nocy Muzeów. W 2022 roku, na zaproszenie włoskiej kuratorki Loredany Trestin, jako jedyna polska artystka, pokazała swoje obrazy na wystawie Art Walk Way w Mediolanie. W tym samym roku jej płótna pojawiły się na Międzynarodowych Targach Sztuki w Brukseli (gdzie reprezentowała ją Galeria Sztuki Vincent z Madrytu) oraz na wystawie sztuki polskiej w Monaco w Rivera Palace. Prace malarki znajdują się w zbiorach prywatnych we Francji, Niemczech, Włoszech i USA oraz w kilku kolekcjach Polskiej Sztuki Współczesnej.