Mogą być oszczędne, graficzne, kobiece, surowe albo bardzo nowoczesne. Minimalistyczna paleta kolorów wcale nie skazuje stylizacji na przewidywalność. Street style z tygodni mody pokazuje, jak różnie można ogrywać czerń i biel.
Podczas tygodni mody uwagę przyciągały nie tylko wyraziste printy (m.in. zebra), mocne kolory i biżuteria w rozmiarze XXL. Równie często spojrzenia zatrzymywały się na zestawach znacznie spokojniejszych, opartych wyłącznie na czerni i bieli. Ikony stylu po raz kolejny udowodniły, że ograniczona gama barw może wyglądać nowocześnie i niebanalnie.
Ten klasyczny duet daje dużą swobodę stylizacji. Biała koszula z czarnymi spodniami, jasna sukienka zestawiona z ciemnymi dodatkami, czarny garnitur przełamany mlecznym topem albo warstwowy look zbudowany na kontraście jasnych i ciemnych elementów - możliwości jest naprawdę wiele. Efekt zależy nie tylko od samych ubrań, ale też od proporcji, kroju i wykończenia.
To również bardzo dobra baza do eksperymentów. W czerni i bieli lepiej widać formę: szerokie ramiona, wydłużoną linię marynarki, balonową sukienkę (bubble dress), transparentną warstwę czy rzeźbiarsko poprowadzony rękaw, np. typu cocoon. Duże znaczenie mają również materiały i faktury. Gładka bawełna, skóra, koronka, satyna, tweed, organza czy denim sprawiają, że całość jest nieoczywista, mniej przewidywalna, nawet wtedy, gdy całość pozostaje w dwóch kolorach.