Wiosną i latem 2026 sukienki bubble wracają w wielu wersjach: od prostych, dziennych fasonów po spektakularne kreacje na wieczór.
Moda lubi powroty. Wiosną i latem 2026, obok spodni haremek, ultradopasowanych sukienek bodycon i corset shoes (butów z wiązanien), znów widać bubble dress. Były widoczne już w poprzednim sezonie, ale teraz trend wyraźnie nabrał rozpędu. Wyróżnia je charakterystyczny dół: materiał jest podwinięty lub podszyty tak, że wygląda na lekko „napompowany”. Góra bywa prosta, na ramiączkach lub bez.
Fason należy do tych, które dzielą. Jest odważny i od razu przyciąga wzrok, ale projekty z najnowszych kolekcji zmieniają jego odbiór. Są lżejsze, bardzo kobiece. Wyglądają nowocześnie, a nie zbyt teatralnie.
Wśród marek, które sięgnęły po bombkową linię, są m.in. Christian Dior, Balenciaga, Celine, Zimmermann, Uma Wang i Vetements. Widać dwa podejścia: modele z odcięciem w talii, gdzie cały akcent jest na dolnej części, oraz wersje, które opływają sylwetkę i dopiero przy dole zbierają się w balonową formę. W palecie dominują biel i ecru, pastele oraz czerń.
W dzień najlepiej wypadają jednokolorowe modele zestawione z balerinami, prostymi sandałami, a nawet kowbojkami lub masywnymi botkami, które łagodzą jej romantyczny, dziewczęcy charakter. Jeśli dół jest mocno zaznaczony, dobrze równoważy go oversize’owa kurtka, marynarka lub kardigan. Sukienka-bombka jest też dobrą alternatywą dla klasycznych koktajlowych kreacji, na przykład na wesela, garden party czy bankiety. Sama robi wrażenie, więc dodatki niech będą oszczędne: minimalistyczne szpilki, mała torebka i jeden mocny akcent np. kolczyki.
W bieli, szczególnie w długości midi lub maxi, będzie świetnym wyborem jako suknia ślubna.