Styl bycia osób uchodzących za kulturalne, podobnie jak obowiązująca dziś etykieta, są bardziej swobodne niż kiedyś, a jednocześnie zaskakująco często czerpią inspiracje z przeszłości. Wśród internetowych trendów, które wpływają na nasze zachowania, coraz wyraźniej widać tęsknotę za kulturą analogową i dawnymi (dobrymi!) obyczajami.
Wśród trendów promowanych w internecie, którym mniej lub bardziej świadomie wszyscy ulegamy, widać ostatnio wyraźny sentyment do dawnej estetyki i powrót do tradycyjnych obyczajów. Popularność produkcji takich jak „Bridgertonowie” czy nowych adaptacji powieści Emily Brontë pokazuje, że romantyczna atmosfera minionych epok znów inspiruje współczesną kulturę. Razem z nią wraca moda na analogowe hobby i bardziej tradycyjne formy spędzania czasu. Co jest dziś w dobrym tonie?
Popularna piosenkarka Dua Lipa prowadzi popularny klub czytelniczy „Service 95”. Instagramowy profil Reese’s Book Club, na którym swoje ulubione lektury prezentuje aktorka Reese Witherspoon ma ponad 3 miliony obserwatorów. Ciekawostka z dziedziny mody: marka Coach wprowadziła w tym sezonie akcesoria do torebek w kształcie miniaturowych wersji klasyków literatury.
Wszystko to potwierdza, że w dzisiejszych czasach wypada czytać i poszerzać horyzonty, między innymi po to, żeby móc potem prowadzić swobodne rozmowy na tematy związane z kulturą i literaturą. Ale uwaga! Nie chodzi o to, żeby pochwalić się na Instagramie zdjęciem nowo zakupionej książki, po czym… odstawić ją na półkę, lecz naprawdę zabrać się za lekturę i wyrobić sobie na jej temat własne zdanie (co może się przydać w dyskusji w kameralnym klubie czytelniczym złożonym z grupy przyjaciół – to też jest teraz na czasie).
Dawniej elegancja kojarzyła się ze spokojem i niespiesznymi chwilami – rozmowami przy kominku czy spacerami, jak w rodzinie Lintonów z „Wichrowych Wzgórz”. Dziś żyjemy znacznie szybciej, pod presją obowiązków i nieustanne bombardowani powiadomieniami. Paradoksalnie to właśnie internet przypomina nam o tym, jaką wartość może mieć zwolnienie tempa, uważność na to, co tu i teraz.
W mediach społecznościowych popularne są filmy pokazujące spokojne poranki z jogą czy domowe rytuały pielęgnacyjne. To małe codzienne wybory, które wprowadzają do życia spokój i pomagają wyrwać się spod presji bycia w ciągłym biegu.
Współczesna elegancja to nie wymiana garderoby co sezon, byle tylko nadążyć za zmieniającą się modą. Opiera się na przemyślanych wyborach zakupowych i decyzjach podejmowanych z troską o środowisko. W ten trend wpisuje się tworzenie garderoby kapsułowej (promowane w internecie już od kilku lat temu). Polega na tworzeniu własnych kolekcji składających się z niewielu, za to ponadczasowych ubrań, które można łatwo łączyć, tworząc różne stylizacje – bez potrzeby ciągłego kupowania nowych rzeczy.
Takie podejście promuje zarówno noszenie ubrań z drugiej ręki, jak i nowych, ale wykonanych z materiałów dobrej jakości, w klasycznych fasonach i stonowanych kolorach. Takich, które będą nam służyć przez lata.
Internauci coraz częściej idealizują atmosferę dawnych spotkań towarzyskich, organizowanych zgodnie z zasadami etykiety, z ustalonym kilkudaniowym menu i dress codem. W odpowiedzi wiele osób próbuje odtwarzać je na własnych zasadach i kolacje z przyjaciółmi zamieniają się w starannie zaplanowane spotkania przy pięknie nakrytym stole. Wracają potańcówki w starym stylu – jak te organizowane w Warszawie w Pałacu Czapskich, które przyciągają ludzi w każdym wieku.
Media społecznościowe są pełne inspiracji: od sezonowych przepisów, przez pomysły na dekorację stołu, po adresy miejsc z muzyką na żywo i tańcami. Takie spotkania coraz częściej stają się częścią współczesnego stylu życia i sposobem na nadanie codziennym chwilom odrobiny wyjątkowości.
W świecie przepełnionym technologią coraz bardziej pożądana staje się umiejętność… odłożenia telefonu na bok i spędzania czasu offline. Brak stałej obecności w mediach społecznościowych bywa dziś uznawany nawet za atrakcyjną cechę potencjalnego partnera. Coraz częściej pojawia się też refleksja, że poznawanie drugiej osoby traci swój urok, gdy większość informacji można znaleźć wcześniej w internecie – jak śpiewali raperzy z grupy Rasmentalism: „wolałbym nie wiedzieć paru rzeczy, które już wiem, albo zostawić je na później”.
W dobrym tonie przestaje być publikowanie w sieci prywatnych chwil, migawek z randek czy spotkań ze znajomymi. To „nieupublicznione” chwile spędzane ze sobą nabierają dziś szczególnej wartości. Prywatność staje się dziś subtelną formą luksusu, a umiejętność zachowania czegoś tylko dla siebie – przejawem prawdziwej klasy.