Czy rozmowa z kierowcą jest obowiązkowa? Jak uprzejmie poprosić o ściszenie muzyki albo zmianę trasy? I gdzie właściwie przebiega granica między swobodą a dobrym wychowaniem? Tych kilka zasad wystarczy, by uniknąć nieporozumień i sprawić, że podróż będzie komfortowa dla obu stron.
Żółte w Nowym Jorku, czarne w Londynie, beżowe w Berlinie – taksówki od lat wpisują się w rytm wielkich miast. Ale przejazdy nimi nie zawsze są komfortowe, zarówno dla pasażera, jaki i kierowcy. Jak zadbać o wspólny komfort? Pomogą zasady taksówkowego savoir-vivre’u, które warto znać i stosować na co dzień.
Spóźnienie to nie tylko brak uprzejmości, ale i realny kłopot dla drugiej strony. Kiedy my jeszcze kończymy w pośpiechu makijaż lub nerwowo szukamy kluczy do domu, kierowca często już na nas czeka. Czasem na światłach awaryjnych, blokując ruch, ponieważ nie miał gdzie zaparkować. Jeśli zamawiamy kurs na konkretną godzinę, postarajmy się być gotowi – to najprostszy sposób, by dobrze zacząć podróż.
Najbardziej naturalnym miejscem dla pasażera jest tylne siedzenie, najlepiej po prawej stronie. Daje ono zarówno komfort, jak i poczucie przestrzeni – nam i kierowcy. Przednie miejsce zostawmy na sytuacje wyjątkowe.
Jeśli mamy swoją ulubioną drogę lub zależy nam na konkretnym przejeździe, powiedzmy o tym na starcie. Komentowanie trasy w trakcie jazdy czy podważanie decyzji kierowcy rzadko prowadzi do czegoś dobrego. Uprzejma sugestia na początku wystarczy.
Taksówka nie jest miejscem na posiłek. Otwarty kubek kawy czy przekąska mogą łatwo stać się problemem – wystarczy gwałtowne hamowanie, żeby zabrudzić wnętrze samochodu (a przy okazji nasze ubrania). To także kwestia szacunku: nikt nie chce sprzątać po pasażerach ani wietrzyć intensywnych zapachów, jakie zostawiają niektóre potrawy.
Zdarza się, że kierowca proponuje pasażerom wybór muzyki, a nawet umożliwia podłączenie własnego urządzenia do systemu audio. W takiej sytuacji możemy śmiało skorzystać z tej propozycji. Nie wypada jednak wychodzić z taką inicjatywą samodzielnie, gdyż kierowca może nie mieć ochoty słuchać naszej muzyki. Zdecydowanie w złym tonie jest też odtwarzanie czegoś głośno z telefonu.
Krótki telefon nie jest problemem, ale długie, głośne rozmowy mogą być męczące dla kierowcy i utrudniać mu skupienie się na drodze. Pamiętajmy, że dzielimy przestrzeń z drugą osobą, dlatego szczegółowe omawianie spraw prywatnych czy biznesowych lepiej zostawmy na później. Jeśli jednak musimy zadzwonić, zróbmy to dyskretnie – albo wybierzmy wiadomość.
Zbyt głośna muzyka, otwarte okno czy nadmierne tempo jazdy – zdarza się, że zachowanie kierowcy wywołuje u nas dyskomfort. W takiej sytuacji warto zwrócić uwagę w uprzejmy i spokojny sposób, zamiast reagować emocjonalnie. „Czy mogłabym prosić o ściszenie radia?” albo „„Jeśli nie ma Pan nic przeciwko, wolałabym jechać w ciszy” – to powinno wystarczyć, żeby zostać dobrze zrozumianym i szybko rozwiązać problem.
Dobre maniery w taksówce to nic skomplikowanego – wystarczy uważność i szacunek dla drugiego człowieka. A te, jak wiadomo, zawsze są w dobrym stylu.