Etykieta

Jak zachować się z klasą w międzynarodowym towarzystwie? 5 reguł, które zawsze się sprawdzą

Jak zachować się z klasą w międzynarodowym towarzystwie? 5 reguł, które zawsze się sprawdzą
Królowa Kamila i Sarah Jessica Parker w nowojorskiej bibliotece
Fot. Getty Images

Międzynarodowe spotkania to dziś codzienność – w pracy, w podróży, a nawet przy prywatnym stole gromadzą się z ludzie z różnych krajów, kultur, mówiący różnymi językami. Mogą być fascynującym doświadczeniem, ale też źródłem drobnych niezręczności. Jak ich uniknąć?

Podczas majówki odwiedziłam znajomą w Madrycie. Spacery w słońcu, degustacja tapas w barach znanych tylko wtajemniczonym, podziwianie dzieł sztuki w muzeach… było cudownie. Wśród znajomych Marii czułam się swobodnie, dopóki nie zaprosiła mnie do domu swoich rodziców. Tata na powitanie obdarzył mnie kilkoma siarczystymi całusami, a ja… oblałam się rumieńcem. Widziałam go pierwszy raz w życiu, byłam zaskoczona taką poufałością. Szybko wyjaśniono mi, że w Hiszpanii to przyjęty zwyczaj i często tak wita się nowe osoby. Potem ja popełniłam gafę, zwracając się po imieniu do seniora rodu… Próbowałam potem tłumaczyć, że słabo znam hiszpański, ale i tak wypadło niezręcznie. Od tamtej pory przed wyjazdem za granicę i przed spotkaniami w wielokulturowym gronie staram się dowiedzieć jak najwięcej o zwyczajach i zasadach savoir-vivre. To pomaga uniknąć niezręcznych sytuacji. Bo o ile na gruncie prywatnym popełnienie gafy może skończyć się ogólnym śmiechem, to już  bardziej formalnych sytuacjach podobne nieporozumienia mogą napytać nam kłopotów.

W jakim języku rozmawiać na międzynarodowym spotkaniu?

Byliśmy niedawno na firmowym spotkaniu, gdzie zebrali się nasi współpracownicy z całej Europy. Atmosfera była bardzo miła, wszyscy rozmawiali i żartowali – po angielsku, ponieważ tym języku na co dzień komunikujemy się w pracy. Jednak koleżanka siedząca obok co pewien czas zwracała się do mnie po polsku. Pozostali uczestnicy spotkania patrzyli na nas z rosnącą konsternacją. Prawdopodobnie sądzili, że komentujemy to co mówią albo się z nich śmiejemy. Czułam się zażenowana, oni pewnie też…

Dlatego podczas międzynarodowych spotkań należy posługiwać się językiem, który znają wszyscy uczestnicy, aby nikogo nie wykluczać z rozmowy. Jeśli w grupie są osoby, które nie znają wspólnego języka, jedna osoba powinna tłumaczyć najważniejsze wypowiedzi. To podstawowa zasada dobrych manier i szacunku wobec innych.

Jakie formy grzecznościowe stosować?

W niektórych krajach mówienie sobie po imieniu jest ogólnie przyjęte, w innych większą wagę przywiązuje się do zachowania dystansu i formalnych zwrotów. Dlatego na początku spotkania bezpieczniej jest przyjąć bardziej oficjalny ton i zamiast dear John mówić do partnera biznesowego mr Smith.

Z czasem, obserwując zachowanie innych uczestników, można dostosować sposób komunikacji do przyjętego na miejscu. Taka ostrożność na początku pozwala uniknąć wrażenia zbyt dużej poufałości i pokazuje szacunek wobec rozmówców. Chyba, że ktoś od samego początku zaproponuje nam przejście na "ty"...

 

Jak składać zamówienia w restauracji?

Kelner podchodzi do stolika, aby zebrać zamówienie. Siedzimy w międzynarodowym towarzystwie i przez chwilę wahamy się, w jakim języku najlepiej się do niego zwrócić. Czy powinniśmy zebrać zamówienia od wszystkich i złożyć je po polsku, czy może przejść na angielski? W takiej sytuacji warto używać języka zrozumiałego zarówno dla gości przy stole, jak i dla obsługi. Jeśli jednak kelner nie posługuje się obcym językiem, najlepiej, aby jedna osoba pełniła rolę pośrednika i tłumaczyła zamówienia.

Zawsze staram się zapoznać gości z polskimi przysmakami, których mogą nie znać. Dobre maniery wymagają jednak, żeby nie wybierać za nich. Zamiast tego możemy polecić konkretne pozycje z menu i krótko wyjaśnić, czym są i jak smakują. Taka sugestia może być pomocna, ale nie powinna być nachalna. Każdy ma inne preferencje i powinien czuć się swobodnie w swoim wyborze. Najbardziej elegancko będzie pozwolić, aby każdy sam dokonał wyboru i złożył zamówienie.

Żarty i ironia – lepiej na nie uważać

Humor potrafi świetnie rozładować atmosferę i zbliżać ludzi, jednak w międzynarodowym gronie warto podchodzić do niego z wyczuciem. Warto uważać zwłaszcza na żarty oparte na kontekście kulturowym czy językowych niuansach które dla osób z innych krajów mogą być zupełnie nieczytelne. Gdy rozmawiamy w obcym języku, szczególnie trudne – i do przekazania, i do wyłapania – bywają ironiczne komentarze. Lepiej więc się z nimi wstrzymać, ponieważ to, co dla nas jest oczywistym żartem, dla kogoś innego może zabrzmieć jak nieuprzejma uwaga.

Jeśli nie mamy pewności czy żart zostanie dobrze odebrany, lepiej po prostu z niego zrezygnować. W takim towarzystwie lekkość rozmowy powinna wynikać raczej z życzliwości i otwartości niż ryzykownych prób ożywienia atmosfery.

 

O czym rozmawiać w towarzystwie osób z różnych krajów?

Bywa, że spotykając się z osobami z różnych kręgów kulturowych, trudno znaleźć wspólny temat. Nie zawsze możemy odwołać się do znanych nam odniesień, takich jak lektury czy filmy z młodości ani swobodnie rozmawiać o miejscach, które dla innych mogą być zupełnie nieznane. O czym więc rozmawiać?

Najlepiej wybierać tematy uniwersalne i zrozumiałe dla wszystkich. Nie przywoływać scen z „Misia” i nie wspominać obiadu zjedzonego na krakowskim Rynku. Podróże, jedzenie czy międzynarodowe filmy i książki to bezpieczne obszary, które pozwalają każdemu włączyć się do rozmowy. Warto natomiast unikać tematów takich jak polityka czy religia, ponieważ różnice w poglądach mogą prowadzić do niepotrzebnych sporów. Oczywiście możemy dzielić się tym, jak wygląda życie w Polsce, ale dobrze robić to z wyczuciem i umiarem, aby nie zdominować rozmowy. Przede wszystkim warto nie tylko mówić, lecz także słuchać innych. Ponieważ klasa w takim towarzystwie nie polega na perfekcyjnej znajomości języka, lecz na czymś znacznie ważniejszym – na wrażliwości na drugiego człowieka.