Kim jest Fran Lebowitz, bohaterka serialu 'Udawaj, że to miasto' i kontrowersyjna ikona amerykańskiego humoru?
Fot. mat. prasowe/netflix

Kim jest Fran Lebowitz, bohaterka serialu 'Udawaj, że to miasto' i kontrowersyjna ikona amerykańskiego humoru?

Bezkompromisowa, złośliwa ikona popkultury. Fantastyczna pisarka, publicystka i komediantka, które bez mrugnięcia okiem łamie stereotypy. Znana z sarkazmu, ostrego poczucia humoru i ciętych ripost. Niezmienny wygląd jest jej znakiem rozpoznawczym. Aby ją poznać wystarczy wsłuchać się w to, co mówi. Kim tak naprawdę jest Fran Lebowitz, bohaterka serialu dokumentalnego na Netflix „Udawaj, że to miasto”, wyreżyserowanego przez samego Martina Scorsese?

"Książka nie powinna być lustrem. Książka powinna być bramą"

Frances Lebowitz urodziła się 27 października 1950 roku w Morristown w New Jersey. Od kiedy tylko nauczyła się czytać – pokochała to. Co ciekawe, na początku mała Fran myślała, że książki pisze... sam Bóg. Wydawało jej się, że są takim samym dziełem jak drzewa, rzeki czy góry. Gdy miała 5 lat mama wyjaśniła jej w końcu pochodzenie książek. Dziewczynka nie mogła uwierzyć, że książki tworzyć mogą ludzie i od tego czasu zapragnęła zostać pisarką. Jak sama mówi - w jej oczach było to niemalże boskie zajęcie.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Theo Coetzer (@habilitateblog)

Książkom poświęcała tak dużo uwagi, że zaczęła zaniedbywać szkołę i obowiązki domowe. Została wyrzucona z klasy maturalnej i na tym zakończyła swoją edukację. Ale w latach 50. edukacja wcale nie była najważniejszą rzeczą dla dziewczynek - sensem życia kobiet w tamtych czasach, co sama Lebowitz często podkreślała, było zostanie matką i żoną. Młodej Fran ani trochę nie interesowało jednak macierzyństwo, a tym bardziej mężczyźni. Jej rodzice nie byli z tego powodu zadowoleni. "Nie bądź taka zabawna w obecności chłopców, bo oni nie lubią zabawnych dziewczyn” - radziła jej matka. Fran nigdy nie brała jej rad do serca. Ignorowała je, zbywając żartobliwymi odpowiedziami. Może właśnie wtedy wyostrzyło się jej słynne poczucie humoru. Dziś pytana o to, jak można je osiągnąć, odpowiada: „W taki sam sposób, w jaki można urosnąć”.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez 7 Minutes De Réflexion (@7minutesdereflexion)

Drugą miłością Fran jest Nowy Jork. Nie ma ani telefonu komórkowego, ani komputera, dzięki czemu chodząc po ulicy może skupić się na obserwowaniu miasta i ludzi. Uważa się przez to za jedyną wolną, nieuzależnioną od patrzenia w ekran telefonu osobę w Nowym Jorku. Do miasta przyjechała w latach 70., w samym środku tzw. rewolucji seksualnej. W jednym z wywiadów wspomniała, że do miasta przyjeżdżało wtedy całe mnóstwo ludzi w jej wieku, bo w żadnym innym miejscu Stanów Zjednoczonych nie można było być homoseksualistą. Początki w Nowym Jorku do łatwych nie należały. Aby utrzymać się robiła najróżniejsze rzeczy - od sprzątania po jeżdżenie taksówką. Z tego okresu ma zresztą całe mnóstwo śmiesznych anegdot, którymi raczy widzów w serialu Scorsese. 

"W prawdziwym życiu, zapewniam Cię, nie ma czegoś takiego jak algebra"

W końcu los się do niej uśmiechnął. W 1971 roku zatrudnił ją sam Andy Warhol jako felietonistkę w magazynie „Interview”. Franz nigdy go nie lubiła. On zresztą również nie był do niej przekonany. Nie rozumiał jej poczucia humoru i uważał, że za dużo narzeka. Dopiero jeden z jego dziennikarzy pokazał mu, że właśnie te cechy są jej największym atutem i wyróżnikiem. Kariera Fran nabrała tempa. W 1978 wydała pierwszy zbiór dowcipnych esejów „Metropolitan Life”, a trzy lata później drugi – „Social Studies”. Obie książki stały się bestsellerami i przyniosły sławę Lebowitz. W 1995 napisała również książkę dla dzieci „Mr Chas & Lisa Sue Meet the Panda” o ogromnych pandach, które mieszkają w Nowym Jorku i marzą o przeprowadzce do Paryża.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Stephane Toullieux (@stoullieux)

"Przeciwieństwem mówienia nie jest słuchanie. Przeciwieństwem mówienia jest czekanie"

Niejedna kobieta staje codziennie przed sswoją szafą i zastanawia się, co dziś ubrać? Nie Fran. Na przestrzeni lat pozostaje wierna swojemu niezmiennemu stylowi. Unika makijażu. Od lat nie zmienia też fryzury - włosy z przedziałkiem pośrodku ma obcięte trochę powyżej ramion. Uwielbia męskie koszule, marynarki i płaszcze. Do tego zakłada jeansowe, często podwinięte spodnie i skórzane kowbojki. Jej ulubionym dodatkiem są okulary z charakterystycznymi, grubymi oprawkami. W 2007 czasopismo Vanity Fair zaliczyło ją do grona najlepiej ubranych kobiet roku.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fran Lebowitz Appreciation (@franlebowitzfan)

"Pytaj dziecko, co chce na obiad, tylko jeśli ono stawia"

Na początku 2000 roku Fran doświadczyła blokady pisarskiej. Wena znikąd nie przychodziła. Zaczęła więc w tym czasie udzielać się w telewizji. Zagrała sędzinę w serialu „Prawo i Porządek”. Jej debiut aktorski był tak udany, że w 2013 Martin Scorsese zaproponował jej podobną rolę w filmie „Wilk z Wall Street”. Sama przyznaje, że w prawdziwym życiu byłaby sędziną idealną , ponieważ jest bardzo dobra w szybkim, ale i słusznym ocenianiu ludzi. Osądza innych bardzo surowo, ale siebie jeszcze surowiej. Gdzie jeszcze, poza sądowa salą widzi siebie? W roli burmistrza. Ale tylko na nocną zmianę! Wiele osób ma mylne wyobrażanie o Fran jako o feministce-aktywistce. Sama Lebowitz cieszy się, że może inspirować ludzi do bycia sobą, jednak podkreśla, że nigdy nie była aktywistką - zwyczajnie w to nie wierzy.

Serial „Udawaj, że to miasto” nie jest pierwszą dokumentalną współpracą Lebowitz i jej przyjaciela Scorsese. W 2010 stacja HBO wyprodukowała dokument „Public Speaking”. Obie produkcje wypełnione są po brzegi niesamowicie zabawnymi i kąśliwymi komentarzami Fran. Zarażają wręcz miłością do Nowego Jorku i paradoksalnie do życia. Fran może wydawać się trochę cyniczna, ale naprawdę łatwo się z nią utożsamiać.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Untapped New York (@untappedny)

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również