Harmonia rodzinna - Range Rover Velar
Fot. materiały partnera

Harmonia rodzinna - Range Rover Velar

Jest dla was. Najgorzej, że trzeba się będzie nim podzielić. Pasuje do ciebie, ale on też go polubi. Może najprościej mieć... dwa? Każdy Range Rover Velar w innym kolorze i z innym silnikiem. Szkoda, że to żart. Na szczęście można mieć jeden, ale za to „ten jeden i najfajniejszy”.

Równouprawnienie jest oczywiste. W każdym sensie, także w przypadku samochodu. Nie ma już „auta dla niego” lub „czterech kółek dla niej”. Sztuką jest stworzyć taką konstrukcję, która będzie pasować do różnych potrzeb, uniwersalną w każdym calu. Słówko „cal” jest tu bardzo na miejscu, bo teraz będzie o samochodzie brytyjskim i modelu dla #powercouple, czyli… dla was. Range Rovera Velara wymyślono bowiem tak, żeby każdy miał z niego przyjemność. Niepotrzebne skreślić. Nie pytajcie, czy ma właściwą moc lub czy został dopieszczony w detalach. Historia marki to pewnego rodzaju dowód, że inaczej być nie może.

On mi się podoba!

Ma być wygodnie, przestronnie i – nie bójmy się tak napisać – z klasą. Taka jest przecież definicja marki. Gdy w latach 60. XX wieku prowadzono prace nad pierwszymi Range Roverami nikt nie sądził, że da się zbudować terenówkę wygodną jak limuzyna, z dużym silnikiem i zawieszeniem, które pozwala stabilnie prowadzić nawet na dziurach i nie męczyć się na autostradach. Pół wieku wstecz, takich samochodów jeszcze nie było. Dlatego prace prowadzono w kompletnej tajemnicy, próbując odwrócić od projektu uwagę prasy. Zbudowano blisko 30 prototypów, które testowano w różnych okolicznościach, także na normalnych drogach i w zwykłym ulicznym ruchu. Nazwano je Velar i to nazwa sprytna, bo nawiązująca  do… Włoch (velato w Italii oznacza zawoalowany, ukryty). Łatwiej było Brytyjczykom wytłumaczyć, że to nie jest najnowsze auto z Solihull lecz bliżej nieznana, nowa marka z Italii. Najnowszy Velar też „coś” skrywa. Styliści uznali, że nie chcą zakłócać eleganckiej sylwetki, więc SUV-a wyposażyli w klamki chowane w drzwi. Nic nie psuje pięknej sylwetki! Tak ma być – to także element filozofii projektowania, którą kierują się designerzy Range Rovera.

Wyróżnij się

Mówi się, że spośród wszystkich samochodów tej marki, Velar jest najbardziej ekstrawagancki. Wszystko przez proporcje i sylwetkę. Obszerne auto (4,8 m długości, bagażnik o pojemności blisko 570 litrów) ma niemal 2,9-metrowy rozstaw osi, co gwarantuje przestrzeń w kabinie i wygodę, przyciąga uwagę. Obiektywnie – jest ładne. Designer, który wymyślił dach miękko opadający ku tyłowi, nadający pewnej wizualnej drapieżności i lekkości, ma dobre oko. Velar nie jest jednak ostentacyjny.

 

1.RR_Velar_21MY_Static_230920

Terenu się nie boi

W Solihull powstają samochody, które są świetne na asfalcie, ale też dobrze radzą sobie w terenie. Taka jest recepta Range Rovera, a także tradycja związana z protoplastą tej marki - Land Roverem. Czy Velarem będziecie zjeżdżać w las? Wątpliwe, bo przecież szkoda lakieru. Samochód daje jednak pewność, że jeśli zajdzie taka potrzeba, poradzi sobie również z daleka od bitej drogi. Z jednej strony pozwala na to 21-centymetrowy prześwit (można go powiększyć – samochód jest dostępny także z zawieszeniem pneumatycznym), z drugiej liczy się napęd na wszystkie koła Terrain Response (teraz drugiej generacji) wraz z sześcioma trybami jazdy, gdy samochód musi poruszać się po różnych nawierzchniach (od piachu i skał po śnieg czy mokrą trawę itd.). Elektronika tak jednak steruje Terrain Response, żeby przyczepność była zawsze. Do tego da się nim przejechać przez rzekę. Dosłownie, bo samochód pokona bród głębokości nawet 65 cm. Czy to wystarczająco dużo? Wyobraźcie sobie, że widzicie wodę, a on dalej jedzie i nic nie wlewa się do środka! Range Rover poradzi sobie także z holowaniem jachtu czy przyczepy kempingowej (maksymalna masa do 2500 kg), co zbliża nas przyjemnie do wizji wakacji.

15.RR_Velar_21MY_Offroad_230920

Może coś zamiast skóry?

Samochód świetnie wygląda także w kabinie. Nic nie zakłóca harmonii – menu obsługuje się przez kilka dotykowych ekranów. Miłośnikom czystego dźwięku na pewno spodoba się audio Meridian Signature z 23 głośnikami (w tym subwoofer) oraz wzmacniaczem o mocy 1300 watów. Porównanie z salą koncertową na kołach jest bardzo na miejscu! Klimatyzowaną (co oczywiste w dzisiejszych czasach, choć tu warto wspomnieć, że w Velarze klimatyzacja może działać aż w 4 strefach), ale też wyposażoną w system filtrowania powietrza z jonizatorem – „Purify” wychwytuje cząstki zawieszone PM 2,5. 

25.RR_Velar_21MY_S44_Wireless_Charging_230920

3.RR_Velar_21MY_Detail_Charging_230920

Ciekawostka to materiały wykończeniowe, a konkretnie tkaniny z duńskiej firmy Kvadrat. Do ich produkcji używa się tworzyw z recyklingu. Materiały tej firmy są w dotyku jak włókna naturalne, a wytrzymałe jak skóra! Wybór należy do tego, kto taki samochód zamawia. Jeśli stawiacie na życie eko – detal i starania docenicie.

9.RR_Velar_21MY_Detail_Pivi_PHEV_Charge_230920

Nikt nie zapomina o jeździe

Velara można mieć zarówno z silnikiem Diesla (200 lub 300 koni), 250- lub 400-konnym benzynowym jak hybrydą plug-in, czyli z możliwością doładowania akumulatora (404 KM). Najnowszy Velar w takiej odmianie umożliwia jazdę na dystansie 50 km wyłącznie w trybie elektrycznym. Pomijając oszczędność (według producenta średnie spalanie wg. pomiarów WLTP i w trybie łączonym benzyna plus wspomaganie elektryczne to 2,2-2,6 l na 100 km), część codziennej trasy pokonacie bez emisji spalin. I to nie będzie ślamazarna jazda. Odpowiada za to moment obrotowy – 650 Nm. Po co nam ta wiedza? Bo moment przekłada się wprost na przyspieszenie. Większość samochodów takiego momentu ma nawet cztery razy mniej. Dlatego hybrydowy Velar jest dynamiczny. W wersji P400e do setki można się rozpędzić w 5,4 s. Wystarczy policzyć do pięciu i już.

21.RR_Velar_21MY_S44_HUD_230920

A bezpieczeństwo? Velara wyposażono we wszystko, co w tej materii jest dziś na topie, od systemu awaryjnego hamowania (jeśli kierowca nie reaguje na alerty i zignoruje niebezpieczeństwo zderzenia, samochód sam się zatrzyma) przez systemy kamer 3D oraz ruchu poprzecznego z tyłu (sygnalizuje nadjeżdżającego rowerzystę czy inny samochód) po aktywny tempomat oraz system rozpoznawania znaków drogowych. Można zaoszczędzić, także na mandatach, których dzięki temu unikniemy. Ty, ona, wy – reasumując. Bo to samochód… harmonii rodzinnej. Pasuje do wszystkich waszych potrzeb.  

9.RR_Velar_21MY_Onroad_230920

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również