Palący problem Polek, czyli dlaczego naszym rodaczkom tak trudno jest porzucić papierosy
Fot. 123RF

Palący problem Polek, czyli dlaczego naszym rodaczkom tak trudno jest porzucić papierosy

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Rzucania Palenia. To dobry pretekst, żeby przyjrzeć się stosunkowi naszych rodaków do papierosów. My zbadamy kobiecy aspekt tego problemu. Dlaczego? Bo palenie papierosów to nie tylko negatywne skutki zdrowotne, ale też "złodziej" naszej urody. 

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) papierosy pali ćwierć miliarda kobiet. Co roku ponad 1,5 miliona palaczek umiera. Z raportu opublikowanego przez amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Centers for Disease Control and Prevention) wynika, że palące papierosy kobiety są bardziej narażone na zawał serca, udar, rozedmę, a także raka płuc czy cukrzycę, a ryzyko śmierci spowodowanej przez ten nałóg wzrosło u nich w ciągu ostatnich 50 lat aż trzykrotnie!  

Dym papierosowy – największy wróg kobiet

Dym papierosowy, który powstaje w wyniku spalania tytoniu w papierosie, zawiera około 7000 związków chemicznych. Blisko 100 z tych związków jest szkodliwych, w tym prawie 80 z nich uznaje się za rakotwórcze. Związki te dostają się do organizmu palacza razem z substancjami smolistymi. Czym są substancje smoliste? To mieszania związków toksycznych (między innymi: tlenku węgla, radioaktywnego polonu czy DDT, który jest składnikiem trutek na gryzonie!). Wyglądem przypominają kleistą, brązową maź, którą palacz widzi na filtrze papierosa.

Te toksyczne związki zaczynają siać spustoszenie od pierwszego zaciągnięcia się papierosem: już w jamie ustnej oraz w drogach oddechowych, a niektóre z nich są wchłaniane do układu krążenia i tkanek człowieka. Co więcej, palenie wpływa nie tylko na zdrowie, ale też wygląd kobiet. W trakcie spalania papierosa, wraz z dymem, uwalniają się również tzw. wolne rodniki, które fatalnie wpływają na stan kobiecej skóry, przyspieszając jej starzenie się. Palaczkę rozpoznamy zatem po poszarzałej i często też zaczerwienionej twarzy pokrytej przedwcześnie pojawiającymi się zmarszczkami.

Jak Polki palą papierosy?

Wśród palących kobiet na świecie jest aż trzy miliony Polek. Jak czytamy w "Raporcie z ogólnopolskiego badania ankietowego na temat postaw wobec palenia tytoniu" przygotowanego na zlecenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego – 46% palących kobiet zaczęło codziennie palić papierosy już w wieku 15-19 lat, a 39% palących kobiet wpadło w sidła nałogu między 20. a 29. rokiem życia. 50% badanych zdradziło, że wypalają dziennie od 10 do 19 papierosów, natomiast 34% ankietowanych kobiet przyznaje się do wypalania od 20 do 29 papierosów każdego dnia.

Co ciekawe, z raportu wynika również, że jedna czwarta palących codziennie Polaków (24%) – zarówno kobiet, jak i mężczyzn – próbowała w ciągu ostatnich 12 miesięcy rzucić palenie. Przy czym częściej porażkę ponosiły kobiety niż mężczyźni. 

Dlaczego Polkom tak trudno zerwać z papierosem?

Odpowiedź na to pytanie stanowi substancja o działaniu silnie uzależniającym – mowa o nikotynie. To ona sprawia, że palacz ma trudną do opanowania potrzebę, żeby zaciągnąć się kolejnym "dymkiem". Co powinniśmy o niej wiedzieć?

Nikotyna może zwiększać tętno i ciśnienie krwi. Z tego powodu z wyrobów z nikotyną pod żadnym pozorem nie powinny korzystać kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz osoby z chorobami serca, ciężkim nadciśnieniem tętniczym czy cukrzycą. 

Warto jednak podkreślić, że nikotyna nie jest uznawana za główny czynnik rozwoju chorób związanych z paleniem papierosów. Za zdrowotnym spustoszeniem stoi wspomniany wcześniej dym z papierosa i substancje smoliste.

Palenie papierosów – jak przestać

Porzucenie szkodliwego nałogu nie jest łatwe. Wymaga nie tylko determinacji, ale też stosowania sprytnych rozwiązań i korzystania ze wsparcia innych osób. Kobiecie będzie łatwiej pożegnać się z papierosami, jeśli zidentyfikuje sytuacje, w których zwykle po nie sięga. Jeśli potrzeba wyjścia na dymka pojawia się na przykład w stresujących momentach, warto poszukać innych sposobów rozładowania napięcia i radzić sobie z nerwami na przykład idąc ma krótki, ale energiczny spacer, rozmawiając przez telefon z przyjaciółką albo medytując. 

Dobrze jest też o swoim zamiarze porzucenia nałogu powiadomić osoby ze swojego otoczenia – nie tylko bliskich, ale też znajomych czy koleżanki z pracy, w towarzystwie których zwykle chodziło się zapalić. Podobnie jak z odchudzaniem, warto powiedzieć o swojej decyzji głośno, co będzie też dla nas dodatkową motywacją do wytrwania w naszym postanowieniu. Można również poprosić je o to, żeby w kryzysowych momentach przypominały nam o naszym planie lub żeby po prostu nie kusiły nas, proponując wspólne wyjście na papierosa. 

A co w sytuacji, kiedy palaczka, mimo wkładanych wysiłków, zatacza koło i ponownie wraca do papierosa? Wobec ciągle ponawianych i niezmiennie nieudanych prób definitywnego rozstania się z "dymkiem", rozwiązaniem mogą być tak zwane "produkty bezdymne".

Mowa tu o przebadanych e-papierosach lub podgrzewaczach tytoniu (np. IQOS), w których nie dochodzi do spalania tytoniu. A skoro tytoń nie jest spalany, nie powstaje ani toksyczny dym, ani substancje smoliste. Podczas używania "produktów bezdymnych" wydziela się  natomiast praktycznie niewyczuwalny aerozol z nikotyną, przez co nie cuchną one jak papierosy. 

Tego typu alternatywne urządzenia pozwalają palaczowi zaspokoić głód nikotynowy, ale również odprawić ważny dla niego rytuał. Pozwalają też ograniczyć ryzyko zdrowotne oraz szkodliwe skutki tego nałogu dla organizmu. Nie zapewniają jednak nigdy tak dobrych rezultatów jak całkowite zerwanie z nałogiem. Dlatego zawsze warto o to walczyć!

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również