Pielęgnacja

10 składników aktywnych w kosmetykach, których skuteczność naprawdę udowodniono

10 składników aktywnych w kosmetykach, których skuteczność naprawdę udowodniono
Fot. Spotlight/Launchmetrics

Krem ma wygładzać, tonik rozświetlać, a serum stymulować produkcję kolagenu. W świecie pielęgnacji łatwo się pogubić, zwłaszcza że wciąż pojawiają się nowe składniki i obietnice ich wyjątkowego działania. Dlatego warto wiedzieć, które substancje rzeczywiście mają za sobą solidne dowody na skuteczność. Przyglądamy się tym, których działanie zostało sprawdzone w badaniach klinicznych, a efekty opisano w publikacjach naukowych. 

Wystarczy wejść do drogerii, żeby zobaczyć, jak wiele kosmetyków kusi nas obietnicami opartymi na składnikach aktywnych. Retinol odmładza, witamina C rozjaśnia skórę, kwas hialuronowy intensywnie nawilżać, a peptydy poprawiają jędrność skóry. To prawda, ale... sama obecność składnika aktywnego w składzie nie oznacza jeszcze, że kosmetyk zadziała zgodnie z obietnicą (lub naszymi oczekiwaniami).

– W przypadku kosmetyków nie powinniśmy kierować się wyłącznie tym, że dany składnik jest aktualnie modny albo przypisuje mu się wyjątkowe właściwości. Przede wszystkim warto zwracać uwagę na cały skład preparatu – mówi dr hab. med. Aleksandra Szlachcic, specjalistka dermatologii i lekarka medycyny estetycznej z kliniki Medistica w Krakowie. - Im dłuższa lista składników, tym większą ostrożność powinna wzbudzać. W kosmetykach znajdują się bowiem nie tylko substancje mające określone działanie na skórę, ale również składniki odpowiadające za zapach, konsystencję czy właściwości sensoryczne produktu, które niekoniecznie mają dla skóry wartość terapeutyczną.

Co więcej, nawet dobrze przebadany składnik nie będzie odpowiedni dla każdego. Liczą się m.in. jego stężenie, forma, sposób zastosowania, cała formulacja oraz aktualna kondycja skóry. - Moda i marketing nie powinny zastępować właściwego doboru pielęgnacji - podkreśla ekspertka. - Dlatego zamiast pytać wyłącznie o składniki, powinniśmy najpierw ocenić, czego rzeczywiście potrzebuje nasza skóra. 

Składniki, których działanie jest dobrze znane i które warto brać pod uwagę w świadomej pielęgnacji: 

 

1. Retinoidy, w tym retinol – gdy zależy nam na wygładzeniu skóry

Retinoidy, czyli pochodne witaminy A, należą do najlepiej poznanych substancji stosowanych miejscowo w dermatologii. W zależności od konkretnego retinoidu wykorzystuje się je m.in. w terapii trądziku oraz w pielęgnacji skóry z oznakami fotostarzenia. 
– Retinoidy, w tym retinol, mają działanie przeciwstarzeniowe, wygładzające i przeciwtrądzikowe – wskazuje dr hab. Aleksandra Szlachcic.  - Ich działanie jest związane m.in. z regulacją procesu rogowacenia. Niektóre retinoidy wpływają również na procesy przebudowy skóry i metabolizm kolagenu. Miejscowe retinoidy są uwzględniane w wytycznych dermatologicznych dotyczących leczenia trądziku.

Warto jednak pamiętać o ważnym rozróżnieniu: retinol stosowany w kosmetykach nie jest tym samym co retinoidy dostępne jako leki, np. tretinoina. Różnią się m.in. siłą działania i sposobem, w jaki są przekształcane w skórze. Retinoidy mogą powodować suchość, łuszczenie i podrażnienie, dlatego ich wprowadzanie do pielęgnacji powinno być stopniowe, zawsze pod czujnym okiem lekarza dermatologa.

2. Witamina C – dobrze zbadany antyoksydant

Witamina C znana jest w kosmetologii od dawna. – Ma działanie antyoksydacyjne, wspiera pielęgnację skóry z przebarwieniami i objawami fotostarzenia – mówi dermatolożka. 
Jako antyoksydant pomaga chronić skórę przed działaniem wolnych rodników, a miejscowe stosowanie witaminy C jest również analizowane pod kątem wpływu na syntezę kolagenu. Przeglądy badań wskazują na korzystny wpływ miejscowej witaminy C na niektóre objawy fotostarzenia, choć wyniki zależą od zastosowanej formy witaminy, jej stężenia oraz stabilności całej formulacji,

Dr Szlachcic przypomina jednak, by dobierając preparaty do skóry wziąć pod uwagę indywidualne uwarunkowania i tolerancję skóry. – Przy aktywnym stanie zapalnym skóry, np. w przebiegu trądziku różowatego, kosmetyk z witaminą C może nie być dobrze tolerowany i może nasilać dolegliwości – zaznacza. 
Dlatego nawet jeśli dany składnik ma potwierdzone działanie, nie oznacza to automatycznie, że jest dobrym wyborem w każdej sytuacji.

3. Niacynamid – wszechstronne wsparcie dla skóry

Niacynamid, czyli forma witaminy B3, jest jednym z bardziej uniwersalnych składników stosowanych w kosmetyce. Badania kliniczne wskazują, że preparaty zawierające 4–5 proc. niacynamidu mogą poprawiać wygląd drobnych zmarszczek, przebarwień, nierówności tekstury i zaczerwienienia. Jest wykorzystywany zarówno w pielęgnacji cer problematycznych, jak i w kosmetykach o działaniu przeciwstarzeniowym. – Niacynamid wspiera barierę skóry, redukcję przebarwień oraz poprawę jej wyglądu – wymienia dermatolog.

Warto przy tym pamiętać, że wysokie stężenie nie musi oznaczać proporcjonalnie lepszego efektu. Przy wyborze kosmetyku ważniejsza jest odpowiednia formulacja i tolerancja skóry.

4. Kwas salicylowy – na zaskórniki i niedoskonałości

Kwas salicylowy należy do beta-hydroksykwasów i jest szczególnie kojarzony z pielęgnacją skóry tłustej, ze skłonnością do wyprysków.  – Kwas salicylowy działa złuszczająco, pomaga odblokowywać pory i wspiera pielęgnację skóry trądzikowej. Jego działanie zależy jednak również od zastosowanego stężenia – podkreśla ekspertka. 

Nie powinien być stosowany bez ograniczeń. Nadmierne złuszczanie może prowadzić do podrażnienia i przesuszenia skóry.

5. Kwas azelainowy – nie tylko na trądzik

To składnik szczególnie interesujący dla osób, które mają więcej niż jeden problem ze skórą. - Jest stosowany w terapii trądziku, a jego działanie przeciwzapalne i wpływ na procesy związane z pigmentacją sprawiają, że znajduje również zastosowanie w przypadku przebarwień – mówi dr hab. Aleksandra Szlachcic. Jest także wykorzystywany w leczeniu trądziku różowatego.

 

Jego zaletą jest więc wielokierunkowe działanie, ale podobnie jak w przypadku innych substancji aktywnych liczy się odpowiednia formulacja i tolerancja skóry.

6. Ceramidy – wsparcie dla bariery skóry

Ceramidy nie obiecują spektakularnego „liftingu w butelce”. Ich znaczenie jest jednak fundamentalne dla prawidłowego funkcjonowania bariery skórnej. Są substancjali tłuszczowymi naturalnie występującymi w warstwie rogowej naskórka.  – Preparaty zawierające ceramidy mogą wspierać funkcjonowanie bariery hydrolipidowej i ograniczają utratę wody ze skóry – wyjaśnia ekspertka.

To szczególnie istotne w przypadku skóry suchej, przesuszonej lub podrażnionej, a także wtedy, gdy w pielęgnacji stosujemy inne, silniej działające składniki aktywne.

7. Kwas hialuronowy – ekspert od nawilżania

Kwas hialuronowy jest substancją naturalnie występującą w organizmie, również w skórze. – Kwas hialuronowy wykorzystywany w kosmetykach działa nawilżająco, zwiększa zdolność skóry do zatrzymywania wody oraz poprawia jej wygładzenie i elastyczność – mówi dr hab. Aleksandra Szlachcic.

W praktyce warto jednak pamiętać, że nie istnieje jedna uniwerslana forma kwasu hialuronowego. W kosmetykach stosuje się substancje o różnej masie cząsteczkowej, a na ostateczny efekt wpływa cała formulacja preparatu. 

8. Peptydy – sprzymierzeńcy młodości

Peptydy to jedna z grup składników, które w ostatnich latach zyskały dużą popularność w kosmetyce przeciwstarzeniowej. Są to krótkie łańcuchy aminokwasów, a ich właściwości zależą od budowy i konkretnego rodzaju peptydu.– Wspierają procesy związane z regeneracją oraz poprawą wyglądu skóry, w tym jej jędrności i elastyczności – wskazuje dermatolożka.

Warto jednak pamiętać, że określenie „peptydy” obejmuje wiele różnych substancji i nie wszystkie mają takie samo działanie ani równie dobrze udokumentowaną skuteczność. Wśród nich są m.in. peptydy sygnałowe, peptydy miedziowe, peptydy transportujące oraz peptydy wpływające na mechanizmy związane z powstawaniem zmarszczek. Szczególne zainteresowanie budzą peptydy sygnałowe, które mogą wspierać procesy związane z produkcją kolagenu i innych składników odpowiadających za jędrność oraz elastyczność skóry. W przypadku części z nich dowody pochodzą głównie z badań laboratoryjnych, a w przypadku innych dostępne są również badania z udziałem ludzi. Dlatego określenie „kosmetyk z peptydami” mówi znacznie mniej niż informacja o tym, jakiego peptydu użyto, w jakim stężeniu i w jakiej formulacji.

9. Witamina E – antyoksydacyjna ochrona

– Witamina E ma działanie antyoksydacyjne i może wspierać ochronę skóry przed skutkami stresu oksydacyjnego – wyjaśnia dr hab. Aleksandra Szlachcic. 
 Stres oksydacyjny jest jednym z procesów związanych z uszkodzeniami skóry i jej fotostarzeniem. Witamina E, a szczególnie jej forma alfa-tokoferol, jest naturalnym antyoksydantem obecnym w skórze. Ma dobrze opisane w literaturze naukowej działanie. Pomaga neutralizować wolne rodniki, które powstają m.in. pod wpływem promieniowania UV i innych czynników środowiskowych. 

Co więcej, witamina E może pełnić w kosmetyku podwójną funkcję. Jest składnikiem pielęgnacyjnym, ale jednocześnie może działać jako antyoksydant chroniący samą formulację przed utlenianiem. 

10. Koenzym Q10 - źródło energii dla skóry

Koenzym Q10 to naturalnie występujący w organizmie związek, który uczestniczy w produkcji energii w komórkach, a jednocześnie pełni funkcję antyoksydantu. Niestety, jego poziom w skórze zmniejsza się wraz z wiekiem, dlatego Q10 jest często wykorzystywany w kosmetykach. - Badania wskazują, że stosowany miejscowo koenzym Q10 może  poprawiać zdolność do ochrony przed stresem oksydacyjnym - tłumaczy ekspertka.

Dobry składnik to jeszcze nie wszystko

Wybierając kosmetyk, łatwo skupić się na jednym składniku, który producent wyróżnia na opakowaniu. Tymczasem w pielęgnacji liczy się znacznie więcej niż pojedynczy „hit” z listy składników. Kluczowe jest to, czego skóra potrzebuje w danym momencie i jak reaguje na stosowane preparaty.

– Nie istnieje jeden idealny kosmetyk dla każdego. Preparat powinien być dobrany przede wszystkim do aktualnej kondycji i potrzeb skóry – podkreśla dr hab. Aleksandra Szlachcic. I wyjaśnia że, określenia takie jak „skóra sucha”, „trądzikowa” czy „naczynkowa” nie oddają całego obrazu. Skóra naczynkowa może być jednocześnie sucha, odwodniona i bardzo wrażliwa. W takiej sytuacji sama obecność składnika przeznaczonego do pielęgnacji naczynek nie przesądza jeszcze o tym, czy kosmetyk będzie odpowiedni. Równie ważna jest jego tolerancja i wpływ na barierę skórną.

Podobnie jest z pielęgnacją nawilżającą. W dużym uproszczeniu można wyróżnić trzy grupy składników. Humektanty wiążą wodę i pomagają zwiększyć jej zawartość w warstwie rogowej. Emolienty wygładzają powierzchnię skóry i pomagają uzupełniać lipidy w jej zewnętrznej warstwie, wspierając funkcjonowanie bariery. Substancje okluzyjne tworzą na powierzchni skóry warstwę, która ogranicza utratę wody. W praktyce te grupy często się uzupełniają. Dlatego dobry kosmetyk nie musi być naszpikowany dziesiątkami składników aktywnych. Ważniejsze jest, czy jego formuła odpowiada potrzebom skóry, jest dobrze tolerowana i wspiera jej prawidłowe funkcjonowanie. Skuteczna pielęgnacja nie polega więc na zgromadzeniu w łazience dziesięciu produktów z dziesięcioma różnymi składnikami aktywnymi. Czasem prostsza, dobrze dobrana rutyna może być dla skóry znacznie bardziej korzystna.