Znów widać je na wybiegach i w codziennych stylizacjach. Spódnice plisowane w sezonie wiosna–lato 2026 zyskują nowe życie.
W tym roku projektanci mocno stawiają na spódnice. Pojawiają się skórzane ołówkowe, rozkloszowane i z falbanami. Mini, midi i maxi. Wśród nich ważne miejsce zajmują modele plisowane. Dobrze wpisują się zarówno w literacki klimat poetcore, jak i w bardziej zdyscyplinowany styl preppy. Nie są jednak tak „grzeczne”, jak mogłoby się wydawać. W zależności od kroju mogą wyglądać jak część szkolnego mundurka albo jak elegancka baza wieczornej stylizacji. Dużo zmienia długość, materiał i dodatki.
W kolekcjach wiosna–lato 2026 spódnice plisowane pojawiły się m.in. u Christian Dior, Emporio Armani, Fendi, Prady, Roberto Cavalliego, Georges’a Hobeiki i Tory Burch.
Dominuje spokojna paleta: biele, écru, odcienie szarości, oliwkowa zieleń, karmel, czerń, czasem uzupełnione metalicznym połyskiem. Modne są zarówno drobne, gęste plisy, jak i szersze zakładki, często z wysokim stanem lub asymetrycznym dołem.
Trend bardzo szybko wyszedł poza wybiegi – w miejskich stylizacjach widać zarówno krótkie plisy, jak i długości midi oraz maxi.
Plisowane spódnice dają wiele możliwości: można łączyć je z oversize’ową marynarką, skórzaną kurtką, klasyczną koszulą, golfem, prostym T-shirtem albo kardiganem. Praktycznie ze wszystkim. Dobrze wyglądają zarówno z balerinami i mokasynami, jak i z kozakami, sandałami na obcasie czy minimalistycznymi sneakersami.