Sudety – zagłębie turystycznych atrakcji
Fot. iStock

Sudety – zagłębie turystycznych atrakcji

Pierwsze skojarzenie z wakacyjnym hasłem „góry” to zazwyczaj Tatry lub Bieszczady. A tymczasem mamy w Polsce jeszcze Sudety, w których znajdziemy świetne warunki do spokojnych górskich wędrówek i niesamowite krajobrazy oraz atrakcje turystyczne, które warto zobaczyć.

Chodzenie po górach to wcale nie muszą być wyczerpujące, wielogodzinne wyprawy, których celem jest pokonywanie najtrudniejszych szlaków i niemal wyczynowe zdobywanie szczytów. Po górach można też chodzić rekreacyjnie, a wręcz spacerowo. Świetnie do tego nadają się niewysokie Sudety – najwyższy szczyt, Śnieżka, ma zaledwie 1603 m n.p.m. (dla porównania Rysy w Tatrach, najwyższy szczyt w Polsce, ma 2501 m n.p.m.), a Ziemia Kłodzka, obejmująca Kotlinę Kłodzką i otaczające ją tereny górskie, m.in. Góry Sowie, Stołowe, Złote, Orlickie i Masyw Śnieżnika, ma turystom wiele do zaproponowania.

Błędne Skały

Leżą na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych (niedaleko Kudowy-Zdroju), na wysokości ponad 800 m n.p.m. To naturalnie uformowane skalne labirynty, które tworzą niezwykłe korytarze, tunele, szczeliny, zakamarki i przejścia, wśród których przebiega kilkusetmetrowa trasa turystyczna. Miejscami można przejść tylko po specjalnych drewnianych kładkach. W Błędne Skały lepiej nie zapuszczać się samemu, bo naprawdę można zabłądzić. Na szczęście przed wejściem do skalnego labiryntu można wynająć przewodnika. I trzeba pamiętać, by zabrać ze sobą kurtkę, a przynajmniej ciepły sweter – wśród skalnych labiryntów panuje dość niska temperatura i nawet latem czasem leży w nich śnieg.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez MARCIN (@gorski_marcin)

Kaplica Czaszek w Kudowie-Zdroju

Znajduje się w Czermnej, tuż przy granicy z Czechami. Budowa kaplicy rozpoczęła się w 1776 roku, kiedy w okolicy znaleziono mnóstwo ludzkich czaszek i kości pochowanych płytko pod ziemią. Najprawdopodobniej były to szczątki ofiar epidemii cholery z przełomu XVII i XVIII wieku oraz wojen: trzydziestoletniej, prusko-austriackiej i siedmioletniej. Ówczesny proboszcz postanowił stworzyć w kaplicy ossuarium na wzór rzymskich katakumb. Przed wejściem do kaplicy stoi pomnik z 1914 r., na którym widnieje napis w językach polskim, czeskim i niemieckim: „Ofiarom wojen ku upamiętnieniu, a żywym ku przestrodze”. Zwiedzanie kaplicy jest płatne, obowiązuje też bardzo rygorystycznie egzekwowany zakaz robienia zdjęć, ponieważ kaplica jest w gruncie rzeczy grobowcem i wymaga się od zwiedzających szacunku dla ludzkich szczątków.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez RehaSpot (@rehaspot)

Świątynia Wang w Karpaczu

Kościół, uważany za jeden z najstarszych drewnianych kościołów w Polsce, został zbudowany z bali sosnowych na przełomie XII i XIII w. w miejscowości Vang w południowej Norwegii. Zakupił go król pruski Fryderyk Wilhelm IV do berlińskiego muzeum, ale ostatecznie kościół został w 1842 r. przeniesiony do Karpacza. Mimo statusu zabytku, do dziś funkcjonuje jako czynny ewangelicki kościół parafialny. A w pobliskich Wambierzycach wart obejrzenia jest przepiękny barokowy kościół Nawiedzenia NPM z niewiarygodną elewacją i słynnymi 57 prowadzącymi do niego schodami.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Marta Rogowska (@martawpodrozy)

Śnieżka

Najwyższy szczyt Sudetów to doskonały punkt widokowy – przy dobrych warunkach pogodowych widoczność wynosi nawet do 200 kilometrów. Znajduje się tu słynne obserwatorium meteorologiczne, w którym badania klimatu prowadzone są nieprzerwanie od 1880 roku. Ciekawostką jest, że Śnieżka ma własny, specyficzny mikroklimat, podobny do tego, jaki panuje za kołem podbiegunowym, dlatego górę porasta alpejska roślinność. Na Śnieżkę można wjechać kolejką gondolową z czeskiej miejscowości Pec (samochodem z Karpacza ok. 50 min) lub wejść łagodnym szlakiem.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Tymoteusz Łopaczyk (@tymoteuszlopaczyk)

Uzdrowiska Ziemi Kłodzkiej

Choć przyjęło się uważać, że miejscowości uzdrowiskowe leżą w Kotlinie Kłodzkiej, to tak naprawdę leżą na Ziemi Kłodzkiej, w górach otaczających kotlinę. Każda z nich ma inny charakter lecznictwa i inną architekturę krajobrazu. Jednak w każdej znajduje się pijalnia krystalicznie czystych górskich wód zdrojowych o różnej zawartości mikroelementów i substancji czynnych mających wpływ na poprawę zdrowia i samopoczucia. Wszystkie są też uroczymi miasteczkami, w których panuje cudowny spokój, sprzyjający odprężeniu, relaksowi, wyciszeniu i regeneracji organizmu. Większość uzdrowisk oferuje też własne atrakcje. W Dusznikach-Zdroju, w dworku, w którym na leczeniu przebywał Fryderyk Chopin, rokrocznie odbywają się festiwale chopinowskie. Kudowa-Zdrój słynie z corocznych międzynarodowych festiwali moniuszkowskich, odbywających się tu od 1962 roku, którego wieloletnią dyrektorką była słynna Maria Fołtyn, śpiewaczka i reżyserka operowa. Z kolei w Polanicy-Zdroju co roku odbywa się trwający od czerwca aż do końca października największy na Dolnym Śląsku i jeden z największych w Polsce festiwal kwiatów. Lądek-Zdrój zaś może poszczycić się najdłuższą historią wodolecznictwa – pierwsze instalacje i urządzenia kąpielowe istniały tu już ok. 1240 roku, a leczyli się tu Goethe, królowie pruscy, cesarz Aleksander I Romanow, cesarzowa Katarzyna II, a nawet John Quincy Adams (1767–1848), szósty prezydent Stanów Zjednoczonych.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Martyna Książek (@martyna_ksiazek)

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również