Testujemy - czy bakuchiol naprawdę działa tak jak retinol?
Fot. materiały partnera

Testujemy - czy bakuchiol naprawdę działa tak jak retinol?

Nie tylko modą rządzą trendy. Również w dziedzinie pielęgnacji trwają nieustanne poszukiwania nowych rozwiązań i składników. Ostatnim takim odkryciem jest bakuchiol. Jego działanie jest całkiem rewolucyjne. Okazuje się, że ten naturalny składnik ma działanie równie silne i efektywne, jak słynny retinol. Posiada szereg podobnych do retinolu zalet, ale nie ma jego wad - i na tym właśnie polega jego fenomen. Przyjrzyjmy mu się zatem i sprawdźmy, jak działa.  

Przedstawiamy ci bakuchiol - roślinny zamiennik retinolu. W ostatnim czasie znalazł się w centrum uwagi wielu naukowców i stał się prawdziwym hitem w dziedzinie pielęgnacji. Tymczasem w Azji, m.in. w Indiach i Chinach, jego niezwykłe działanie jest bardzo dobrze znane i od wieków wykorzystywane. Pozyskiwany z roślin bakuchiol służy tam jako remedium na wszelkiego rodzaju skórne choroby. Troszczy się o mikrobiom skóry i jest składnikiem znanym ze swojego spektakularnego, odmładzającego działania.

Naukowcy dowiedli, że bakuchiol, czyli botaniczny retinol, posiada parametry bardzo zbieżne do pochodnej witaminy A, czyli retinolu. A retinol, jak wiemy, to jedno z największych odmładzających osiągnięć w dziedzinie pielęgnacji skóry. Wygładza, napina, rozjaśnia, ujędrnia... ale czasem też podrażnia! I w tym właśnie miejscu na scenę wkracza bakuchiol. On również ujędrnia, odmładza i rozświetla skórę, ale nie stwarza ryzyka jej podrażnienia. Znana ze swoich rygorystycznych wymogów amerykańska Agencja FDA, zajmująca się m.in kontrolą kosmetyków oraz zawartych w nich składników, zakwalifikowała bakuchiol do pierwszej grupy, czyli do tej najbardziej bezpiecznej podczas stosowania.

My testować będziemy odmładzające działanie roślinnego retinolu zawarte w linii kosmetyków bioBakuchiol marki Eveline Cosmetics. Linia ta posiada 2,5% kompleks bakuchiolu. Znajdziemy w niej sześć produktów:

IMG_20201201_112802
W linii BioBakuchiol znajdziemy pięć kremów do twarzy i jeden do pielęgnacji okoli oczu
redakcja

Poza roślinnym retinolem w kremach znajdziemy jeszcze jeden silnie odmładzający składnik - kompleks 2% Vitamin C Essence. Ta bioaktywna witamina C wykazuje silne antyoksydacyjne działanie, inicjuje tworzenie się kolagenu w skórze, umiejętnie chroni ją przed wolnymi rodnikami i dodatkowo wspiera niwelowanie zmarszczek. W kremach zawarto więc dwóch naprawdę dobrych zawodników anti-aging. Sprawdźmy, jak działają!

Na opakowaniu znajduję informację, że 92% kobiet testujących tę linię zauważyło wyraźne wygładzenie zmarszczek, 95% - większe odżywienie i ujędrnienie skóry, a 89% dodatkowo zanotowało zmniejszenie widocznych przebarwień na twarzy. Brzmi obiecująco! Dodatkowy plus daję za ponad 94% składników pochodzenia naturalnego w składzie oraz znak "cruelty-free", który oznacza, że produkcja danego kosmetyku nie wiązała się z jakimikolwiek testami na zwierzętach.

Wybieram przeciwzmarszczkowy, silnie wygładzający krem 40+ oraz liftingujący koncentrat pod oczy. Od dawna mam problem z sińcami pod oczami i jestem bardzo ciekawa, czy koncentrat choć trochę poradzi sobie z tym problemem. 

IMG_20201201_112615
Kosmetyki z tej linii - zarówno do twarzy jak i pod oczy - mają gęstą konsystencję ale bardzo szybko się wchłaniają.
redakcja

Lubię gdy kosmetyk ma konkretną konsystencję - nie za lekką (bo chcę go jednak poczuć na skórze) i nie za ciężką (ponieważ moja skóra błyskawicznie reaguje na taką konsystencję zapchaniem porów i wypryskami). Takie same, albo i większe, oczekiwania mam w stosunku do produktu pod oczy. Tutaj jeszcze trudniej je spełnić, ponieważ z uwagi na hipercienką skórę, którą mam pod oczami, szukam kosmetyków, które wchłaniają się naprawdę szybko i niezauważalnie. Wysokie wymagania, prawda? :)

Konsystencja zarówno kremu do twarzy, jak i koncentratu pod oczy, zdaje u mnie egzamin. Bardzo dobrze i szybko się wchłaniają, pachną kwiatowo, ale zapach nie wydaje się za mocny - miły na poranne rozbudzenie. Koncentrat pod oczy ma konsystencję kremową, dość gęstą i pozostawia na skórze przyjemne uczucie odżywienia. Energicznie wklepuję go opuszkami palców w dolną i górną powiekę, poprawiając przy okazji mikrokrążenie. Krem do twarzy daje podobne uczucie odżywienia na twarzy. W chłodnych miesiącach jesienno-zimowych lubię, gdy moja cera jest otulona kremem. Ten nie tylko ją odżywia, ale przede wszystkim intensywnie pracuje nad jej ujędrnieniem i wygładzeniem. Dwa w jednym. Super! 

Wiem, że bakuchiol nie podrażnia tak, jak podrażniać może retinol. Wiem, że jest składnikiem bezpiecznym. Wiem też, że kosmetyki z linii BioBakuchiol marki Eveline są hipoalergiczne i mogą być stosowane nawet przez posiadaczki cery wrażliwej. Mimo tej wiedzy, na początku trochę obawiałam się reakcji mojej skóry na ten nowy, znany ze swojego silnego działania składnik. Obawy okazały się na szczęście niesłuszne. Po trzech tygodniach stosowania skóra ani na chwilę nie wyraziła niezadowolenia. Wręcz przeciwnie. Czuje się dobrze zaopiekowana. A ja widzę pierwsze efekty.

Choć większość dnia spędzam wpatrzona w komputer, co negatywnie wpływa na wygląd mojej skóry wokół oczu, widzę, że stała się ona odrobinę bardziej sprężysta i rozświetlona. Cera zaczyna reagować podobnie - jest bardziej wypoczęta (pomimo rzadkich spacerów i nadgodzin przed komputerem), wygładzona i mam nawet wrażenie, że przebarwienia, których niestety jestem posiadaczką, zaczynają się robić odrobinę mniej widoczne. A to dopiero pierwszy miesiąc stosowania!

IMG_20201118_133550
W całej linii BioBakuchiol marki Eveline zastosowana została technologia Bakuchio-Booster, która wspomaga aktywne przenoszenie cząsteczek bakuchiolu w głąb skóry, zapewniając jeszcze lepsze efekty odmłodzenia skóry.
redakcja
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również