Delikatny, romantyczny, łatwy do wystylizowania. Sprawdza się i solo, i pod marynarką i jako warstwa.
Na cienkich ramiączkach, z koronkową lamówką, czasem dłuższe, w formie tuniki. Topy w takim wydaniu od kilku miesięcy nie znikają z mediów społecznościowych. Były też bazą stylizacji podczas tygodni mody w Kopenhadze, Paryżu, Nowym Jorku i Mediolanie. Ikony stylu pokazały, że sprawdzają się o każdej porze dnia – można je nosić od świtu do zmierzchu, bawiąc się dołem i dodatkami.
Na co dzień dobrze łączy się z jeansami lub prostymi spodniami z wysokim stanem, kardiganem czy rozpiętą koszulą. Do tego trencz albo skórzana kurtka i minimalistyczne dodatki: baleriny lub mokasyny, torba na ramię, delikatne kolczyki czy cienki łańcuszek. Można nosić go solo lub na gładki T-shirt. W wersji biurowej z powodzeniem zastępuje koszulę, zwłaszcza w czerni, ecru czy odcieniach beżu – wygląda elegancko i bardzo kobieco.
Po zmroku lub na bardziej formalne okazje można zestawić go z satynową lub skórzaną ołówkową spódnicą midi albo szerokimi spodniami z miękkiej tkaniny. W komplecie z sandałami na obcasie lub klasycznymi szpilkami oraz mocniejszą biżuterią, metaliczną kopertówką czy paskiem z wyrazistą klamrą zyskuje bardziej wieczorowy charakter.