Męska przyjaźń jest niezłomna. Zwłaszcza, kiedy zaczyna się w wieku nastoletnim i dojrzewa w silnym, braterskim uścisku. Bohaterowie tej historii z biegiem lat stracili jednak bliską więź. I z "braci" nagle stali się wrogami. "Półbrat" to z całą pewnością jedna z najmocniejszych produkcji serialowych tej wiosny. Ten seans, o męskiej represji i przemocy, wstrzyma nam oddech.
Kto pamięta „Reniferka”? Jego twórca i reżyser Richard Gadd, 2 lata po światowym sukcesie tego serialu wraca do gry! I w swoim stylu zaprasza nas na seans, który zmiażdży nas emocjonalnie. Budując scenariusz poprzedniego tytułu, czerpał z osobistych doświadczeń stalkingu i trudnych początków w stand-upie. W nowej produkcji reżyser też sięgnął po temat traumy. Ale przedstawił ją w mocnej i złej, czasem wręcz drastycznej relacji dwóch kiedyś bliskich sobie mężczyzn, którzy muszą skonfrontować się po latach – i z sobą po przejściach, i z trudnym życiem, i z własnym obrazem męskości.
„Półbrat” to 6-odcinkowy serial opowiadający niełatwą historię dwóch mężczyzn, którzy nazywają siebie braćmi, choć nie łączą ich więzy krwi. Poznają się w latach 80., kiedy ich matki zaczynają się spotkać, i – jak to nastolatkowie − zaczynają razem odkrywać dorosły świat i przekraczać granice, także w swoich relacjach. Są całkowicie różni: jeden jest twardy, zawzięty i lojalny, drugi wycofany, cichy i poukładany. Przez lata byli nierozłączni, mimo że nie zawsze się we wszystkim zgadzali. Kiedy trzy dekady później Ruben zjawia się nieproszony na ślubie Nialla, już nie przypomina siebie. Zachowuje się jakoś inaczej, podejrzanie, jakby balansował na krawędzi dobra i zła. Niedługo później w relacjach bohaterów pojawia się przemoc. I eksploduje z ogromną siłą. A my w tych emocjach przenosimy się, za sprawą twórców serialu, w trwającą 40 lat podróż przez życie przyszywanych braci, od lat 80. aż do dziś.
"Półbrat" to poruszająca, ale i brutalna historia o dwóch złamanych życiem mężczyznach. O rozpadzie męskich relacji i braterstwa na dobre i na złe, zdradzie, lojalności i przemocy. Co ciekawe, w rolę złego brata-przemocowca wciela się sam reżyser serialu Richard Gadd (który przeszedł znaczącą przemianę fizyczną, nabierając dużo masy mięśniowej), a partneruje mu znakomity Jamie Bell. Na ekranie pojawią się także: Marianne McIvor, Neve McIntosh, Charlie de Melo i Tim Downie.
Zapowiada się mocny seans. Tylko dla ludzi o stalowych nerwach.
Premiera: 24 kwietnia 2026
Gdzie obejrzeć? HBO Max