Witamina D: dlaczego jest niezbędna - szczególnie podczas pandemii
Fot. iStock

Witamina D: dlaczego jest niezbędna - szczególnie podczas pandemii

Naukowcy donoszą, że niedobór witaminy D może zwiększać ryzyko zachorowania na COVID-19, a także przyczyniać się do ostrego przebiegu choroby. Na chwilę obecną to jedyna substancja, której suplementowanie zaleca się w ramach profilaktyki, a także w trakcie leczenia infekcji. Jednak znaczenie witaminy D dla organizmu jest dużo większe. Dlaczego jest niezbędna, wyjaśnia dr n. med. Grzegorz  Sokołowski, internista i endokrynolog z krakowskiej Intima Clinic.

1. Dlaczego witamina D jest tak ważna? 

Ma wielorakie działanie na organizm. Potrzebna jest przede wszystkim do utrzymania właściwej gospodarki wapniowo-fosforowej – a ta jest warunkiem prawidłowej mineralizacji (a, mówiąc potocznie, gęstości) kości. Jest też niezbędna do funkcjonowania wielu innych narządów, układów i tkanek. Badania wykazały, że wit. D wpływa na siłę mięśni, wzmacnia układ immunologiczny. I, jak ogłosili przed dwoma laty naukowcy z Harvardu, zmniejsza ryzyko zachorowania na niektóre rodzaje raka. Większość witaminy D jest syntezowana w naszej skórze pod wpływem słońca, głównie promieni UVB. Źródła pokarmowe są w stanie pokryć tylko około 20 proc. zapotrzebowania. Dlatego mieszkańcy krajów o niskim nasłonecznieniu, w tym Polski, często miewają niedobory witaminy D w organizmie. Szacuje się, że problemy mogą dotyczyć nawet 90 proc. naszego społeczeństwa.

2. Czym grożą niedobory?

Ich objawy mogą być zróżnicowane, w zależności od wieku pacjentów. U małych dzieci niedobór witaminy D może prowadzić do krzywicy – deformacji kostnych spowodowanych zaburzeniami mineralizacji. U dorosłych najczęściej występuje utrata masy kostnej, osteopenia, a nawet osteoporoza, jeżeli niedobór trwa przez długi czas. Wśród objawów mniej typowych wymienia się pogorszenie sprawności układu immunologicznego, ogólne zmęczenie, osłabienie wydolności mięśni. Zbyt niski poziom witaminy wiązany jest również z depresją, zaburzeniami funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego, rozwojem schorzeń neurodegeneracyjnych, jak m.in. choroba Alzheimera. U niektórych osób niedobór może nie dawać żadnych widocznych objawów. Dlatego warto robić badania, polegające na oznaczaniu stężenia witaminy D w surowicy krwi.

3. Skąd czerpać witaminę D?

Jeśli chodzi o źródła pokarmowe, najwięcej jest jej w tłustych rybach, w żółtku jajka oraz w nabiale. To witamina rozpuszczalna w tłuszczach, więc im bardziej „odchudzony” produkt wybierzemy, tym będzie jej mniej.
Dermatolodzy mówią, że wystarczy kwadrans przebywania na słońcu, żeby w naturalnym procesie syntezy w skórze powstała potrzebna ilość witaminy D. Pamiętajmy jednak, że na promieniowanie słoneczne musimy wystawiać się otwartej przestrzeni. Światło padające przez okno nie daje pożądanego efektu, ponieważ szyba zatrzymuje promienie UVB. Niestety, tryb życia i pracy w naszej szerokości geograficznej powoduje, że najczęściej nie spełniamy tego warunku i mamy niedobory.

4. Kiedy konieczna jest suplementacja? I czy bezpieczne jest sięganie po preparaty samodzielnie, bez konsultacji z lekarzem?

Zalecamy ją osobom, które nie mają możliwości regularnie wystawiać się na działanie światła dziennego. Większość z nas, kierując się wygodą, sięga po suplementy w kapsułkach czy tabletkach. Ja polecam jednak przede wszystkim wspomaganie organizmu naturalnymi produktami, jak różnego rodzaju tłuszcze zwierząt morskich, m.in. tran, potrawy z ryb. Zawierają duże ilości dobrze przyswajalnych mikroelementów, w tym między innymi witaminy D3 (to odmiana witaminy pochodząca ze źródeł zwierzęcych, uważana za lepiej przyswajalną niż „roślinna” witamina B2).

Istnieje grupa osób, które powinny przyjmować wit. D z przyczyn medycznych. Wskazaniem może być potwierdzony badaniami głęboki niedobór, profilaktyka zaburzeń gospodarki wapniowo-fosforowej, ważna zwłaszcza u małych dzieci, a także osteopenia i osteoporoza (suplementacja pomaga zmniejszyć ryzyko rozwoju tych chorób, a nawet uzyskać częściową poprawę gęstości tkanki kostnej).

Małą dawkę, 1000-2000 jednostek na dobę, większość osób może przyjmować bez wcześniejszej konsultacji – ryzyko przedawkowania jest minimalne. Jednak pacjenci, którzy cierpią na przewlekłe choroby, biorą na stałe leki, mają schorzenia sprzyjające nadmiernemu gromadzeniu witaminy D w organizmie, powinni wcześniej zasięgnąć opinii lekarskiej. Przy nadmiernym stosowaniu zwiększa się ryzyko odkładania złogów soli wapniowych w organizmie, rośnie możliwość wystąpienia kamicy nerkowej, choroby wrzodowej czy ostrego zapalenia trzustki. Pojawiają się bóle głowy, nudności, czasem wymioty. Przedawkowanie witaminy D może doprowadzić do gwałtownego odwodnienia i nawet stanu zagrożenia zdrowia i życia. 

5. Lepiej wybrać suplement czy lek?

Leki, w odróżnieniu od suplementów, podlegają ścisłemu nadzorowi, jeżeli chodzi o jakość produkcji i zawartość substancji czynnej. To daje poczucie bezpieczeństwa i pewność, że zażywamy dokładnie taką ilość danej substancji, jaka jest podana na opakowaniu. Dawki witaminy D w lekach są zazwyczaj znacznie większe niż w suplementach. Pozwalają na szybsze uzupełnienie niedoboru, jeśli istnieją takie wskazania. Jednak, ze względu na potencjalne ryzyko przedawkowania, takie preparaty muszą być przyjmowane pod kontrolą specjalisty. Dlatego są przepisywane na receptę. 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również