Pielęgnacja

Muśnięcie słońca. Kosmetyki stopniowo opalające – remedium na bladość skóry po zimie

Muśnięcie słońca. Kosmetyki stopniowo opalające – remedium na bladość skóry po zimie
Fot. Getty Images

Brak słońca ma konsekwencje nie tylko dla naszego zdrowia, lecz także wyglądu. Jeśli skóra jest poszarzała i zmęczona, nie musimy czekać do lata. Oto kosmetyki stopniowo brązujące, które poprawią koloryt w bezpieczny i dyskretny sposób.

„Jakoś blado wyglądasz. Chorowałaś?” – zapytała mnie niedawno z troską w głosie przyjaciółka. Na szczęście jestem zdrowa, ale moja skóra dawno nie oglądała słońca. Rzeczywiście jest blada, poszarzała i trudno ukryć sinawe podkówki pod oczami. Z utęsknieniem myślę o ciepłych dniach, kiedy spędzamy mnóstwo czasu na powietrzu, dzięki czemu cera zyskuje żywy koloryt, a pod wpływem promieni słonecznych delikatnie się „ozłaca”. Zanim nadejdzie lato, spróbuję nieco ocieplić kolor skóry, stosując kosmetyki stopniowo opalające, które poprawiają wygląd skóry powoli, bez efektu sztuczności i bez ryzyka wpadek.

Dlaczego warto wybrać kosmetyki stopniowo opalające?

Przyznam, że nie lubię samoopalaczy, bo trudno mi uzyskać naturalny efekt opalenizny bez smug. Natomiast kosmetyki stopniowo brązujące, zawierające niższe stężenia substancji nadających kolor, dają mi poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim skóra nabiera złotawego odcienia powoli, a końcowy efekt jest bardziej naturalny i można go kontrolować. Najczęściej używam ich 2-3 razy w tygodniu, żeby stopniowo i dyskretnie poprawiać wygląd skóry. Co ważne, nowoczesne preparaty, oprócz substancji nadających kolor, takich jak DHA, erytruloza czy wyciągi z roślin (np. orzechów lub marchwi), zawierają składniki pielęgnujące, mogą więc raz na jakiś czas zastąpić krem, którego używamy na co dzień. Zawarte w nich: aloes, pantenol, witamina E, masło shea dbają o nawilżenie skóry i pomagają utrzymać skórę w dobrej kondycji.

Grunt to dobre przygotowanie

 

To etap, którego nie wolno pomijać. Tylko dobrze oczyszczona, nawilżona skóra o jednolitej fakturze jest dobrym „tłem” dla preparatów brązujących. Jeśli więc zależy nam na naturalnym, równomiernym kolorycie, zadbajmy najpierw o wyrównanie powierzchni naskórka. Zaczynamy od łagodnego złuszczania delikatnymi kosmetykami do pilingu – z enzymami, kwasami AHA w niskim stężeniu. Umożliwią usunięcie martwych komórek naskórka i wygładzą jego powierzchnię, dzięki czemu możliwe będzie równomierne rozprowadzenie środka samoopalającego. Około pół godziny przed aplikacją dobrze jest użyć serum lub lekkiego kremu z kwasem hialuronowym, które zadbają o nawodnienie skóry i sprawią, że lepiej „przyjmie” pigment. Unikajmy nakładania produktu brązującego, jeśli skóra miejscami jest przesuszona czy podrażniona – to poskutkuje pojawieniem się ciemniejszych plam i może pogorszyć stan cery.

Jak aplikować kosmetyki stopniowo opalające?

To zależy od tego, w jakiej formule wybierzesz preparat. Dostępne są lekkie kremy, balsamy, brązujące mgiełki albo krople opalające, które dodaje się do regularnie stosowanego kremu. Aby uzyskać naturalny, świetlisty efekt skóry muśniętej słońcem, najlepiej włączyć kosmetyk stopniowo opalający do wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, aplikując go co 2–3 dni, dzięki czemu kolor będzie się pojawiał stopniowo, najpierw subtelny, z czasem bardziej intensywny. Krem brązujący używamy tak, jak każdy inny – rozprowadzając równomiernie opuszkami palców na całej twarzy, omijając okolice oczu i ust, za to pamiętając o posmarowaniu szyi i dekoltu.
Aby połączyć krople brązujące z kremem, najlepiej nabrać odrobinę kosmetyku na dłoń, dodać 2-3 kropelki (albo więcej, jeśli efekt ma być bardziej intensywny) wymieszać, a następnie nałożyć na twarz jak zwykle. Warto uważać, żeby nie zaaplikować preparatu brązującego na wilgotną skórę – uzyskany kolor może być nierównomierny. Pamiętajmy, aby po wszystkim umyć dłonie i odczekać kilka chwil z założeniem ubrania, aż preparat się wchłonie.

Po kilku dniach zauważymy efekt, który zwykle utrzymuje się mniej więcej do tygodnia, w zależności od typu skóry i stosowanej pielęgnacji. Aby podtrzymać kolor, kurację brązującą można ponowić. Jeśli chcemy, aby odcień twarzy nie odcinał się od reszty ciała, dobrym pomysłem jest jednoczesne stosowanie stopniowo brązujących kosmetyków do ciała.
Tak przygotowane cierpliwie czekamy na lato!

 

KROPELKI-BRAZUJACE-DO-TWARZY-VEOLI-BOTANICA-CATCH-THE-SUN-30-ML
Kropelki brązujące Catch the Sun Veoli Botanica
mat. pras.
Dax-Sun-krople-samoopalajace-do-twarzy-i-ciala
Skoncentrowane krople samoopalające Bora Bora Dax Sun
mat. pras.

 

650277_odzywczy_balsam_nawilzajacy_do_ciala_150_ml_1_6334998_p
Rozświetlający balsam do stopniowego opalania Bondi Sands
mat. pras.
277203-media_swatch-1
Balsam stopniowo samoopalający do twarzy i ciała Vita Liberata
mat. pras.
self-tan-radiance-plus-golden-glow-booster___220404
Koncentrat samoopalający Radiance-Plus  Clarins
mat. pras.

 

mJ9Lis499686-0-dgl-PL
Ujędrniający balsam stopniowo budujący opaleniznę St. Tropez
Źródło