Pielęgnacja

Wszyscy mówią o effortless beauty. Kosmetyki tonujące doskonale wpisują się w nowy trend

Wszyscy mówią o effortless beauty. Kosmetyki tonujące doskonale wpisują się w nowy trend
Fot. Spotlight. Launchmetrics

Kiedyś makijaż miał przede wszystkim maskować. Dziś ma wyglądać tak, jakby go nie było i zajmować jak najmniej czasu. Coraz więcej kobiet zamiast kryjących podkładów wybiera kosmetyki które wyrównują koloryt skóry, dodają świeżości i subtelnego glow, ale jednocześnie pozostają niemal niewidoczne. Kremy tonujące przeżywają swój wielki moment.

Jeszcze do niedawna opisując podkłady, wśród ich zalet wymieniałam „świetne krycie”. W torebce zawsze miałam matujący puder. Dziś, zgodnie z trendem "effortless beauty" (z ang. "piękno bez wysiłku") chętniej sięgam po lekkie, wyrównujące koloryt kosmetyki, które łączą makijaż z pielęgnacją. Takie właśnie są nowoczesne kremy tonujące.

Krem, baza i podkład w jednym

W formułach, obok subtelnych pigmentów wyrównujących koloryt skóry, znajdują się składniki aktywne znane z „białych” kosmetyków: kwas hialuronowy, niacynamid, antyoksydanty czy filtry SPF. Dzięki temu działają wielowymiarowo - natychmiast poprawiają wygląd cery, a przy regularnym stosowaniu wpływają także na jej kondycję. To właśnie ich „hybrydowy” charakter skusił mnie, żeby je wypróbować. Zastępują kilka kosmetyków: krem nawilżający, podkład i rozświetlającą bazę. To, co zajmowało mi wcześniej dużo czasu, załatwiam teraz jednym gestem. Czy jest coś lepszego dla kobiety żyjącej w ciągłym biegu?

 

Moja skóra, tylko lepsza

Siła kremów tonujących tkwi w ich subtelności. Nie tworzą ciężkiej warstwy, nie zakrywają skóry całkowicie – przeciwnie, są lekko transparentne, więc gdy je nakładam, widać piegi, rumieńce, drobne niedoskonałości. Twarz wygląda naturalnie. Jednak dzięki zastosowanym pigmentom jej koloryt jest wyrównany, światło odbija się od niej równomiernie, dzięki czemu skóra wygląda młodziej, bardziej promiennie i świeżo.

To zgodne z najnowszymi trendami w świecie beauty, gdzie mniej znaczy lepiej. Nie tylko dlatego, że akceptujemy siebie takimi, jakie jesteśmy. Również dlatego, że więcej wagi przywiązujemy do pielęgnacji, codziennej troski o skórę. Gdy jest zadbana, zamiast maskować, możemy skupić się na podkreślaniu jej naturalnego piękna. Kremy tonujące idealnie wpisują się w tę estetykę. Poprawiają wygląd, pielęgnując. Korygują go kolorem, ale bez efektu przesady.

 

Jak wybrać idealny krem tonujący?

Nowoczesne preparaty stapiają się ze skórą niemal niezauważalnie, pozostawiając efekt naturalnego wykończenia zamiast wyraźnej warstwy makijażu. Wybór jest znacznie prostszy niż w przypadku podkładu, ponieważ zastosowane w kremach pigmenty dopasowują się do kolorytu cery. Nie ma ryzyka, że twarz będzie się wyraźnie odcinała kolorem od szyi i dekoltu.

W zależności od rodzaju cery, warto zwrócić uwagę na działanie produktu i wykończenie, jakie daje. Dla skóry suchej i dojrzałej najlepsze będą kosmetyki rozświetlające, w przypadku mieszanej i tłustej sprawdzą się te, które delikatnie matują, pozostawiając satynowy efekt bez nadmiernego połysku.

A skoro ma to być kosmetyk wielofunkcyjny ja staram się wybierać takie, które zawierają filtry SPF – jeśli nie idę na plażę, nie muszę już co rano nakładać na twarz dodatkowej warstwy ochronnej. A im mniej warstw na twarzy, tym, łatwiej skórze oddychać.

393724-media_swatch-0
Ochronny koloryzujący krem nawilżający Terracotta Teint Guerlain
materiały prasowe
51lm8kGHtyL._AC_SL1200_
Fluid koloryzujący przeciw przebarwieniom Nivea Cellular Luminous
materiały prasowe
375722-media_swatch

Krem Koloryzujący Unisex Healthy Glow Tinted Moisturiser Charlotte Tilbury

materiały prasowe
skin-illusion-tinted-moisturizer___250409
Krem tonujący
Clarins Skin Illusion Tinted Moisturizer
Źródło
K4B2ns1083148-0-global
Krem BB Glow Skin Perfector Douglas
materiały prasowe