Nie wystarczy sprawdzić datę ważności. Eksperci wyjaśniają, kiedy SPF może stracić swoje ochronne właściwości i jakie błędy sprawiają, że nawet wysoki filtr nie działa tak, jak powinien.
Ostatni słoneczny weekend spędziłam nad jeziorem. Choć regularnie nakładałam krem z filtrem, wróciłam do domu z zaczerwienioną twarzą i „spalonym” nosem. Zaczęłam się zastanawiać: czy popełniłam jakiś błąd? A może problem tkwił w samym kosmetyku? Dlaczego filtr przeciwsłoneczny czasem nie działa tak skutecznie, jak powinien?
Filtry UV nie są składnikami „wiecznie” stabilnymi. Czasami SPF przestaje chronić tak, jak powinien, jeszcze zanim zdążymy zużyć opakowanie. – Formuły kosmetyków z filtrami UV, zarówno chemicznymi, jak i fizycznymi, pod wpływem wysokiej temperatury, wilgoci czy światła stopniowo tracą stabilność – wyjaśniła mi Monika Skrzyp-Zator, kosmetolog i ekspertka marki Sesderma. – Filtry chemiczne mogą się utleniać, filtry fizyczne zbijać w grudki, a składniki odpowiedzialne za stabilność całej formuły przestają działać tak efektywnie jak na początku.
W praktyce oznacza to, że gdy krem przez wiele godzin (a czasem nawet dni) krem leży w torbie na plaży, w rozgrzanym samochodzie czy na słonecznym parapecie, z czasem może stracić część swoich właściwości ochronnych znacznie szybciej, niż wynikałoby to z daty podanej przez producenta. Eksperci zwracają uwagę, że często nie widać żadnych wyraźnych oznak pogorszenia jakości produktu. SPF nadal łatwo się rozprowadza, ma ten sam zapach i kolor, dlatego stosowany jest dalej z przekonaniem, że skutecznie chroni przed promieniowaniem UV.
Wiele osób (w tym, przyznaję, ja) sięga czasem po kosmetyk do opalania, którego nie zdążyły zużyć w poprzednim sezonie – a sprawdzał się znakomicie! Skoro produkt nie zmienił konsystencji, wydaje się, że nadal nadaje się do użycia. Niestety, w przypadku ochrony przeciwsłonecznej pozory bywają mylące. Nawet, jeśli kosmetyk wygląda i pachnie normalnie, jego skuteczność może być już znacznie niższa niż deklaruje producent.
Kosmetyki z filtrami UV zawierają składniki aktywne, które z czasem ulegają degradacji. Oznacza to, że nawet krem oznaczony jako SPF 50 może po wielu miesiącach od otwarcia nie zapewniać już tak wysokiej ochrony. Warto zwracać uwagę na ważny symbol umieszczany na opakowaniach produktów – rysunek otwartego słoiczka z podaną obok liczbą, np. 6, 12 ipt. To oznaczenie PAO (Period After Opening), które informuje o tym, jak długo kosmetyk zachowuje swoje właściwości po pierwszym otwarciu. Jeżeli wskazany przez producenta czas minął, skuteczność ochrony przeciwsłonecznej może być już znacząco obniżona, nawet jeśli produkt formalnie nie przekroczył wytłoczonej na zgrzewie daty ważności.
Nawet najlepszy filtr będzie skuteczny tylko wtedy, gdy jest świeży, prawidłowo przechowywany i stosowany w odpowiedniej ilości.
Nawet najlepszy filtr przeciwsłoneczny nie zapewni deklarowanej ochrony, jeśli będziemy nakładać go zbyt oszczędnie. Większość osób aplikuje zaledwie 25–50 proc. Tego, ile trzeba do uzyskania ochrony wskazanej na opakowaniu. W efekcie SPF 50 może w praktyce działać jak… SPF 20 lub nawet niższy.
Specjaliści z Polskiego Towarzystwa Dematologicznego zalecają nakładanie 1/2 łyżeczki kremu na twarz, uszy, szyję, kark i każdą rękę, 1 łyżeczkę na plecy, brzuch, klatkę piersiową i każdą nogę. I przypominają, że preparat z filtrem należy ponownie nakładać co około 4 godziny oraz po każdej kąpieli, ponieważ nawet kosmetyki wodoodporne tracą skuteczność po osuszeniu skóry ręcznikiem.
Lepiej wyrzuć produkt, jeśli zauważysz:
Każdy z tych objawów może świadczyć o utracie stabilności formuły.
Największym zagrożeniem jest fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Kiedy wydaje nam się, że jesteśmy chronione, często spędzamy na słońcu więcej czasu. Skóra nie zawsze reaguje natychmiast. Może – tak jak moja – zaczerwienić się po paru godzinach na słońcu. Jednak dermatolodzy przypominają, że uszkodzenia wywołane promieniowaniem UV kumulują się przez lata, zwiększając ryzyko przebarwień, utraty jędrności, przyspieszonego starzenia oraz nowotworów skóry. , aby zadbać o ochronę przeciwsłoneczną, nie wystarczy kupić odpowiedni kosmetyk, ale także właściwie go przechowywać i stosować.