Niektóre ubrania nie potrzebują rewolucji, by wyglądać zupełnie inaczej. Wystarczy zmienić proporcje albo charakterystyczny detal. Dokładnie tak stało się z marynarką Chanel, której nowoczesną wersję wypatrzyłam teraz w kolekcji polskiej marki.
W kolekcji Chanel na wiosnę-lato 2026 Matthieu Blazy sięgnął po jeden z najbardziej rozpoznawalnych fasonu marki, ale wyraźnie zmienił jego proporcje. Klasyczny żakiet został skrócony, usztywniony i mocniej zarysowany w ramionach. Efekt? Najbardziej charakterystyczny element domu mody Chanel zyskał bardziej współczesną, niemal architektoniczną formę. To właśnie ta krótka marynarka otworzyła pokaz. Projektant zrezygnował także charakterystycznego dla marki tweedu. W tej wersji postawił na wełnę i zestawił ją z męskim krojem garnituru. Sam Blazy określił go, jako inspirowany męską garderobą.
Podobny kierunek myślenia o elegancji odnajduję w polskiej marce BONDI. Model marynarki Auren Wool Grey ma pudełkową, skróconą konstrukcję, wyraźną linię ramion i szary materiał w drobny, kontrastowy wzór. Projektanci dodali do niego czarny kołnierz typu stand-up, asymetryczne zapięcie i kopertowy przód, dzięki czemu nie jest kolejną klasyczną marynarką do biura.
Najciekawszy jest tu jednak sam sposób zmiany proporcji. Zamiast długiej, klasycznie skrojonej marynarki mamy fason kończący się w okolicy talii, który dobrze wygląda zarówno z szerokimi spodniami, jak i jeansami. Bondi proponuje również spodnie z tej samej tkaniny, z które z marynarką tworzą nowoczesny garniturowy zestaw.