Dlaczego powinniśmy przeprosić Britney Spears?
Fot. AKPA

Dlaczego powinniśmy przeprosić Britney Spears?

Była poniżana, zawstydzana, uciszana. Dopiero niedawno dowiedzieliśmy się, co ją naprawdę spotkało. Przeczytajcie, jak gwiazda popu stała się zakładniczką własnej rodziny i czy jest szansa, że Britney Spears znowu będzie wolna.

Britney Spears: "Zasługuję na to, by mieć własne życie"

Przed siedzibą sądu w Los Angeles po raz kolejny pikietuje grupa kolorowo ubranych młodych ludzi. Trzymają transparenty z hasłem #FreeBritney. Skandują hasła z żądaniem uwolnienia piosenkarki spod kontroli ojca i prawników. Jest 23 czerwca. Tego dnia 39-letnia gwiazda muzyki pop na własną prośbę opowiedziała sędzi Brendzie Penny o tym, jak wygląda jej życie jako osoby ubezwłasnowolnionej i dlaczego po 13 latach powinna odzyskać pełnię praw. Mówiła przez ponad 20 minut. Za szybko, sędzia dwukrotnie prosiła ją, aby zwolniła, i zbyt nerwowo, jakby się obawiała, że za chwilę ktoś po raz kolejny odbierze jej głos. „To ubezwłasnowolnienie robi mi więcej złego niż dobrego. Zasługuję na to, żeby mieć własne życie”, deklarowała stanowczo. Na określenie swojej sytuacji użyła również słowa „zniewolenie” i stwierdziła też, że osoby, które są zaangażowane w kontrolowanie jej życia, także jej ojciec, powinny trafić do więzienia.
Jak do tego doszło? Britney Spears padła ofiarą zabójczej mieszanki: lęku przed utratą wpływu i chciwości rodziny z mizoginizmem wpisanym we współczesną kulturę. Nie możemy też zapominać o powszechnym przyzwoleniu na to, jak media traktują znane kobiety. Jest to historia w tym samym stopniu straszna, co zawstydzająca. Nas wszystkich.

Britney Spears nie może podejmować żadnych decyzji:  ani o swoim majątku, ani o swoim ciele.


Britney Spears: niewolnica z milionami

Ubezwłasnowolnienie (conservatorship) ustanawia się, kiedy dorosła osoba nie jest w stanie podejmować odpowiedzialnych decyzji i zadbać o siebie. Jego intencją jest pomoc komuś, kto sobie nie radzi. I najczęściej stosuje się je wobec osób starszych, np. z demencją. Nie jest to jednak przypadek Britney Spears. Przez ostatnie 13 lat ubezwłasnowolniona gwiazda nagrała cztery płyty, odbyła światową trasę, która przyniosła 131 mln dolarów zysku oraz przez cztery lata występowała na stałe w Las Vegas, gdzie zarabiała milion dolarów tygodniowo. Wystąpiła nawet jako juror w programie „X Factor”. Nie mówiąc już o tłumach ludzi, którzy dzięki niej mają pracę. A mimo to wszystkie jej decyzje od finansowych po osobiste są kontrolowane przez innych, zresztą opłacanych przez nią samą (ponad milion dolarów rocznie). Dzięki wystąpieniu Britney po raz pierwszy mogliśmy się dowiedzieć, jak naprawdę wygląda jej życie. Zanim zaczęła mówić, jeden z prawników zaangażowanych w jej ubezwłasnowolnienie zażądał, aby w wypadku, gdyby Britney Spears mówiła o swojej rodzinie lub ujawniała szczegóły dotyczące swojego zdrowia, sala sądowa powinna zostać opróżniona z obserwatorów i mediów, a jej zeznanie utajnione. Piosenkarka zaprotestowała – chciała, aby wszystko, co powie, stało się publiczne. Z jej pełnej emocji wypowiedzi wynika, że nie tylko nie ma kontroli nad swoim majątkiem – nie może dokonywać żadnych zakupów bez akceptacji, nie ma też wpływu na własne kontrakty płytowe, koncertowe czy reklamowe. Co oznacza że, czy chce, czy nie, ktoś inny decyduje o tym, kiedy i gdzie będzie pracowała. Nie może także podejmować najbardziej podstawowych decyzji dotyczących jej życia. Nie może głosować w wyborach, dowolnie korzystać z telefonu ani z własnej woli pójść do manikiurzystki. Nie może decydować o stosowaniu lub nie środków antykoncepcyjnych – wyznała, że nie pozwolono jej usunąć wkładki domacicznej, której nie chce, bo planuje mieć kolejne dziecko. Środka antykoncepcyjnego, o którym również sama nie zdecydowała. Była zmuszana do brania litu i innych leków, bo nie podejmuje żadnych decyzji dotyczących swojego leczenia. Nie ma prawa decydować, z kim się spotyka, czy i gdzie może pojechać na wakacje ani kto będzie jej terapeutą.

Cały artykuł przeczytasz w aktualnym wydaniu magazynu PANI

PANI teaser

Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 08/2021
Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również