Kinga Rusin: Jej życie odmienił dopiero... adwokat!
Fot. Akpa

Kinga Rusin: Jej życie odmienił dopiero... adwokat!

Ich znajomość zaczęła się dość niefortunnie. I nie rokowała na przyszłość. Tymczasem stworzyli związek, w którym oboje czują się wolni i szczęśliwi. Jak im się to udało?

Wrzesień 2010 roku Kinga Rusin spędzała na Rodos. Wietrzna wyspa ma świetne warunki do uprawiania kitesurfingu, sportu, który od pewnego czasu był jej pasją. Dziennikarka szybko zwróciła uwagę na przystojnego Polaka. Ciekawie opowiadał i ładnie się uśmiechał. Ale potraktował ją chłodno. Podczas wycieczki z grupą mieli ciężkie plecaki. Spodziewała się, że zaproponuje jej pomoc, ale powiedział tylko, że taka feministka jak ona powinna ze wszystkim sama dać sobie radę. Nie było to oszałamiające odkrycie. Kinga Rusin była wtedy kilka lat po rozwodzie. Z sukcesem godziła role samotnej matki dwóch córek, pani z telewizji, z koleżanką rozwijała swoją firmę kosmetyczną Pat&Rub. Niesienie plecaka nie było więc problemem. „Co za gość” – pomyślała wtedy. Kiedy na lotnisku czekali na samolot powrotny do Polski niespodziewanie podszedł do niej. – Czy wiesz, że ja zmienię twoje życie? Młodszy od niej o kilka lat Marek Kujawa jest adwokatem. Pochodzi z prawniczej rodziny. Wraz z rodzicami, Jackiem Kujawą i Joanną Sterniak-Kujawą prowadzi kancelarię w jednym z najlepszych punktów Warszawy, niedaleko Łazienek Królewskich. Świetnie wykształcony – studiował w Warszawie, Poitiers, Cambridge oraz Bonn – specjalizuje się w obsłudze wielkich międzynarodowych firm. Jest też uznanym negocjatorem.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin)

 

Ta gala i tak należała do niej

W październiku 2011 roku Kinga Rusin pojawiła się z nowym partnerem na gali rozdania Wiktorów na Zamku Królewskim w Warszawie. Dziennikarka była nominowana w kategorii Osobowość Telewizyjna wraz z Robertem Janowskim, Jerzym Kryszakiem i Katarzyną Montgomery – statuetkę zdobył Maciej Stuhr. Nie zmartwiła się zbytnio – dwa lata wcześniej Kinga Rusin została laureatką Wiktora Publiczności, a w 1994 roku zwyciężyła w kategorii Odkrycie Roku. Gala w Zamku Królewskim i tak należała do niej. Kinga Rusin znów była szczęśliwa! W 1994 roku cała Polska oglądała jej ślub z Tomaszem Lisem. Tego dnia miała na sobie wypożyczoną sukienkę pierwszokomunijną, bo wszystkie suknie ślubne były dla niej za duże. Ślub pokazały telewizyjne Wiadomości. Świadkami była koleżanka Kingi z italianistyki, Hanna Smoktunowicz z ówczesnym mężem Robertem, znanym prawnikiem. Jak przyznała Kinga kilka lat później, miała wątpliwości, czy powinna stawać przed ołtarzem w tak młodym wieku (miała wówczas 23 lata). Przekonała ją matka chrzestna Danuta Rinn, a także posada korespondenta telewizji polskiej w Stanach Zjednoczonych, którą już wkrótce miał objąć Tomasz Lis. Wyjechali tam już jako małżeństwo. W Waszyngtonie przyszła na świat ich starsza córka, Pola. Po powrocie do Polski kupili dom w Konstancinie, Kinga urodziła drugą córkę, Igę. Tomasz Lis po kilku latach w TVN przeszedł do Polsatu, gdzie wspólnie z Hanną Smoktunowicz stworzył program informacyjny. Nawiązali romans. W taki sposób małżeństwo Kingi Rusin dobiegło końca. W 2007 roku dziennikarz poślubił w Rzymie Hannę. Kinga Rusin sama pochodziła z rozbitej rodziny. I powtórzyła los swojej mamy, choć miała nadzieję, że uda jej się tego uniknąć. „Czułam, że zaczynam od zera, siadałam na podłodze w tym dużym domu i płakałam, nie miałam siły wstać” – wspominała w książce „Co z tym życiem”, napisanej wspólnie z Katarzyną Ohme. Już jej tytuł wyraźnie nawiązywał do wydanej kilka lat wcześniej książki byłego męża Kingi – „Co z tą Polską”. Poświęciła się córkom i pracy. Realizowała kolejne zadania, ale życie przecież nie składa się z samych obowiązków. Kiedy we wrześniu 2010 roku poleciała na Rodos, była otwarta na nowy związek. I wtedy na jej drodze pojawił się Marek Kujawa.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin)

 

Pokazał na czym polega partnerstwo

Marek Kujawa rzeczywiście zmienił życie Kingi. I to o 180 stopni! Niedawno świętowali 10. rocznicę związku. Choć media co jakiś czas spekulują na temat ich ślubu, konsekwentnie żyją w związku partnerskim i, jak się wydaje, nie zamierzają tego zmieniać. Mieszkają razem, choć każde ma też własne mieszkanie. Celebrytka najbardziej cieszy się, że Marek pokazał nie tylko jej, ale także jej córkom, na czym polega partnerstwo. „Na szacunku, zrozumieniu, wspieraniu się nawzajem. Na tym, żeby nigdy nie walczyć, kto jest ważniejszy. Żeby cały czas wspierać poczucie wartości drugiej osoby. Żeby być miłym. Proste rzeczy, które wydają się oczywistością, ale które rzadko wprowadzamy w życie” – tłumaczyła w rozmowie z „Vivą”. W partnerze ceni inteligencję, spokój oraz to, że jako zawodowy negocjator, używa argumentów w sytuacjach, w których inni dają się ponieść emocjom. Co ceni w partnerce Marek Kujawa? „Że są w niej trzy Kingi, które się uzupełniają i tworzą niesamowitą kombinację. Pierwsza Kinga to pracowita mróweczka i perfekcjonistka (...). Druga Kinga to waleczna tygrysica i idealistka, która jest w stanie odłożyć pracę na bok, aby walczyć o wartości, w które wierzy (...). Trzecia Kinga to kochająca życie pasjonatka, ścigająca się ze mną na nartach na trasie slalomu giganta, czy skacząca na falach na kajcie” – mówił w rozmowie z magazynem „Party”. Kinga Rusin mówi, że jest szczęściarą, że spotkała Marka. Zjeździli cały świat. Ponieważ odeszła z „Dzień Dobry TVN”, mogli wspólnie spędzić cztery tygodnie na jednej z bajecznych wysp Oceanii. Kinga Rusin od pewnego czasu angażuje się również w działania społeczne, np. związane z ekologią. Niedawno przeznaczyła kwotę 100 tysięcy złotych na rzecz czterech organizacji kobiecych, biorących udział w protestach po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w kwestii niezgodności z konstytucją, tzw. aborcji eugenicznej.

 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również