Przetestowałyśmy zabieg EMFUSION® stworzony z myślą o skin longevity, czyli długofalowym wspieraniu skóry. Bez agresywnego złuszczania, bez podrażnień i bez naruszania naskórka.
Nowoczesna kosmetologia coraz częściej odchodzi od agresywnych metod na rzecz wzmacniania naturalnych funkcji skóry. Jej zdrowy wygląd w dużej mierze zależy od kondycji bariery hydrolipidowej. Gdy ta ważna ochronna tarcza zaczyna słabnąć, skóra szybciej traci nawilżenie, staje się bardziej wrażliwa i mniej odporna na czynniki zewnętrzne. EMFUSION® to zabieg stworzony, by wspierać naturalne procesy regeneracji skóry, przywrócić jej nawilżenie, naturalny blask i odbudować barierę skórną.
– W zabiegu wykorzystujemy technologię DYNAMIQ – wyjaśnia Marta Sidlarewicz, szkoleniowiec BTL. – Emitowane przez aplikator fale dźwiękowe o odpowiedniej częstotliwości wywołują w naskórku zjawisko rezonansu, czyli delikatnych drgań wewnątrz jego warstw.
Rezonans pomaga przywrócić prawidłowy gradient wapniowy charakterystyczny dla młodej skóry. Dlaczego jest tak ważny? Ponieważ odpowiednie stężenie jonów wapnia w różnych warstwach naskórka jest konieczne do prawidłowego przebiegu procesów regeneracyjnych i utrzymania szczelnej bariery ochronnej. Gdy jest zaburzone, skóra szybciej traci nawilżenie, staje się bardziej podatna na podrażnienia i gorzej radzi sobie z czynnikami zewnętrznymi.
Co daje rezonans skóry?
• pomaga usuwać zanieczyszczenia i pozostałości uszkodzonej bariery skórnej
• wspiera odbudowę warstwy hydrolipidowej
• stymuluje przywrócenie prawidłowego gradientu wapniowego
• tworzy optymalne warunki do regeneracji skóry
• zwiększa przenikanie składników aktywnych
Sam zabieg trwa około 30 minut i jest całkowicie nieinwazyjny. Skóra po nim wygląda świeżo, jest promienna i wypoczęta – bez potrzeby rekonwalescencji. Procedura składa się z czterech etapów, a do każdego wykorzystywana jest inna końcówka aplikatora.

Pierwszy krok koncentruje się na usunięciu pozostałości uszkodzonej bariery skórnej, martwych komórek naskórka oraz nagromadzonych zanieczyszczeń.
– Wykorzystujemy końcówkę wywołującą efekt rezonansu w warstwie rogowej naskórka – tłumaczy Marta Sidlarewicz. – Już na tym etapie aplikujemy serum z delikatnym stężeniem kwasu mlekowego, które wspiera proces oczyszczania.
Co ciekawe, kosmetyki nie są nakładane bezpośrednio na skórę. Preparat umieszcza się w urządzeniu, które dozuje go przez aplikator. Używane końcówki są jednorazowe, co zwiększa komfort i higienę zabiegu.
Odczucia? Bardziej przypominają relaksujący masaż niż klasyczny zabieg kosmetologiczny. Delikatne zasysanie skóry jest wyczuwalne, ale nie powoduje dyskomfortu.
Na tym etapie zabiegu rezonans działa już w głębszych warstwach naskórka. Końcówka, która masuje twarz generuje wibracje, których intensywność można dostosować do wrażliwości skóry. Przy niższej mocy zabieg działa wyjątkowo odprężająco – łatwo zapomnieć, że to procedura kosmetologiczna, a nie relaksacyjny masaż.
– Rezonans zwiększa przepuszczalność naskórka, dzięki czemu absorpcja składników aktywnych może być nawet 2,6 razy większa – wyjaśnia ekspertka. – Serum zawiera między innymi kwas mlekowy, alantoinę, niacynamid oraz wyciąg z solanki nadmorskiej o silnym działaniu antyoksydacyjnym.
Na tym etapie zabiegu na twarz nakładana jest maska w płacie, ale w nowoczesnym wydaniu. Zamiast biernie czekać na wchłonięcie składników aktywnych, urządzenie wspomaga ich wnikanie w głąb skóry.
– W formule maski znajdują się składniki wspierające regenerację naskórka, poprawiające poziom nawilżenia i odbudowę bariery ochronnej dzięki ceramidom oraz lipidom. Dodano również składnik wspierający równowagę mikrobiomu skóry – mówi Marta Sidlarewicz.
To etap, po którym skóra zaczyna odzyskiwać miękkość i młodzieńczy blask.
Ostatnim krokiem jest aplikacja specjalnego żelu, który uszczelnia barierę skórną oraz dostarcza ceramidy, kwasy tłuszczowe i ektoinę chroniącą przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak zanieczyszczenia czy promieniowanie UV. Dzięki temu ograniczona zostaje transepidermalna utrata wody, a funkcje ochronne skóry ulegają poprawie.
Także tutaj wykorzystywana jest odpowiednia końcówka aplikatora, najdelikatniejsza ze wszystkich, a odczuwalne drgania są bardzo subtelne.
Tuż po zabiegu skóra jest wyraźnie gładsza, bardziej miękka, czuć nawilżenie i komfort. W lustrze widać, że ma bardziej równomierny kolory i blask – wygląda jak po urlopie. Największy plus? Brak zaczerwienienia i okresu rekonwalescencji. Po wyjściu z gabinetu można od razu wrócić do codziennych planów, nawet jeśli wieczorem czeka ważne spotkanie, przyjęcie czy randka.
W porównaniu z wieloma zabiegami kosmetycznymi, które trwają zwykle ponad godzinę, EMFUSION® jest szybki i komfortowy. Efekty są natychmiastowe i utrzymują się długo – rekomendowane jest powtarzanie zabiegu co około cztery tygodnie, zgodnie z naturalnym rytmem odnowy skóry.