Potencjał regeneracyjny skóry maleje wraz z wiekiem. Jednak zdrowy styl życia, a także odpowiednia pielęgnacja dostosowana do potrzeb i uzupełniona o zabiegi wykonywane w gabinecie sprawiają, że jej jakość może być bardzo dobra bez względu na wiek.
Dla mnie jako dermatologa skóra dobrej jakości to przede wszystkim taka, na której nie widać żadnych objawów chorobowych. Wiele kobiet zmaga się z takimi problemami jak przetrwały trądzik, trądzik różowaty pojawiający się w trzeciej–czwartej dekadzie życia, zmiany alergiczne czy podrażnienia wynikające z niewłaściwie dobranej pielęgnacji. Do tego dochodzą schorzenia takie jak łojotokowe zapalenie skóry, które objawia się złuszczaniem np. w okolicy brwi czy nasady nosa. Dlatego zanim zaczniemy mówić o pięknym wyglądzie skóry i zabiegach, które pomagają go poprawiać – domowych i w gabinecie – musimy zadbać o jej zdrowie.
Mówiąc o skórze dobrej jakości, zwracamy uwagę na cztery aspekty.
Styl życia ma ogromny wpływ na wygląd i kondycję skóry. Pierwszym elementem, o którym warto powiedzieć, jest sen. To właśnie w nocy nasz organizm się regeneruje, w skórze zachodzi najwięcej procesów naprawczych. Jeśli się nie wysypiamy, pogarsza się mikrokrążenie, pojawiają się obrzęki pod oczami, a wysoki poziom kortyzolu sprzyja zaburzeniom metabolicznym. Wszystko to prędzej czy później odbija się na kondycji skóry.
Drugim istotnym aspektem jest dieta. Szczególnie ważne jest ograniczenie cukrów prostych, które przyspieszają starzenie się skóry. Przyczyniają się do procesu glikacji, czyli uszkadzania białek, w tym kolagenu, który jest białkiem odpowiadającym za jędrność i elastyczność. Istotna jest także dieta bogata w antyoksydanty, związki które neutralizują wolne rodniki – cząsteczki przyspieszające proces starzenia skóry poprzez uszkadzanie białek, tłuszczów, błon komórkowych a nawet DNA. Warto przy tym pamiętać, żeby była to dieta przemyślana. Nie trzeba sięgać po egzotyczne „superfoods”. Równie cenne mogą być lokalne, sezonowe produkty – np. jagody czy truskawki, które w sezonie mają bardzo wysoką zawartość antyoksydantów.
No i oczywiście pielęgnacja. Jestem zwolenniczką minimalizmu, co nie znaczy, że polecam ograniczanie się np. wyłącznie do kremu nawilżającego. Niezbędnym elementem troski o skórę jest krem z filtrem przeciwsłonecznym na dzień, stosowany przez większość dni w roku. Drugim - dobry krem odżywczy na noc, najlepiej bogaty w antyoksydanty i dopasowany do potrzeb cery - niektóre potrzebują więcej składników odbudowujących barierę lipidową, takich jak ceramidy czy lipidy, inne lepiej reagują na lżejsze, ale silnie nawilżające formuły z kwasem hialuronowym czy gliceryną. Warto obserwować skórę, jej reakcje i na bieżąco dostosowywać pielęgnację.
Skóra się zmienia - z wiekiem, pod wpływem hormonów czy chorób, takich jak np. zaburzenia pracy tarczycy. Dlatego bardzo ważne jest, aby pielęgnacja domowa orz zabiegi były zindywidualizowane.
W młodym wieku skóra ma ogromny potencjał regeneracyjny i często nie potrzebuje intensywnych zabiegów. Zdarza się jednak, że młode osoby korzystają z procedur medycyny estetycznej zupełnie niepotrzebnie.
Z drugiej strony są osoby, u których już około trzydziestego roku życia pojawiają się pierwsze oznaki starzenia – np. wiotkość skóry czy rozszerzone naczynia. Dlatego trudno wskazać konkretny moment, w którym należy rozpocząć zabiegi. W praktyce jednak około 30.–35. roku życia warto umówić się na konsultację do dermatologa czy lekarza medycyny estetycznej, aby fachowo ocenił stan skóry i pomógł zaplanować działania profilaktyczne.
Mamy również możliwość wykonania różnego rodzaju komputerowych analiz jakości skóry. Pozwalają ocenić, czy nie ma zbyt wielu zmarszczek w stosunku do wieku, czy nie występuje nadmierna liczba poszerzonych naczyń krwionośnych albo przebarwień. Są to bardzo przydatne narzędzia, ponieważ ułatwiają ocenę kondycji skóry i sprawdzenie, czy wykazuje bardziej zaawansowane oznaki starzenia.
Skóra daje nam wiele sygnałów, że potrzebuje wsparcia. Do najczęstszych należą: utrata naturalnego blasku, nierówny koloryt, przebarwienia, rozszerzone pory, drobne zmarszczki, nadmierne przesuszenie. Warto wówczas wdrożyć działania naprawcze – zarówno w pielęgnacji domowej, jak i w gabinecie.
Współczesna medycyna estetyczna coraz częściej odchodzi od intensywnych procedur i drastycznych zmian rysów twarzy na rzecz naturalnego wyglądu i konsekwentnych działań umożliwiających stopniową poprawę jakości skóry. W doborze zabiegów kluczowe są trzy elementy: długofalowe działania, indywidualny plan terapii oraz łączenie różnych metod. Jednym z zabiegów, który w ostatnich latach zyskał dużą popularność, jest terapia laserem tulowym. Jest to procedura mało inwazyjna, odpowiednia dla osób w różnym wieku, a okres rekonwalescencji jest stosunkowo krótki – co dobrze wpisuje się w szybkie tempo życia większości pacjentów.
Laser ten działa głównie na poziomie naskórka i górnych warstw skóry właściwej, dzięki czemu wygładza powierzchnię skóry, wyrównuje jej koloryt, redukuje drobne przebarwienia posłoneczne, delikatnie zwęża pory i poprawia ogólną jakość skóry. Nie jest to zabieg przeznaczony do usuwania głębokich zmarszczek czy bruzd – jego głównym celem jest poprawa tekstury i kolorytu skóry. Dzięki temu znakomicie wpisuje się w popularny obecnie trend skin longevity. Zwykle wykonuje się 2–3 zabiegi w odstępach około miesiąca, co pozwala uzyskać efekt wygładzonej, bardziej promiennej skóry, często określany jako efekt „glow” czy „baby face”.
Laser tulowy bardzo dobrze sprawdza się także w terapiach łączonych, np. z innymi laserami, światłem IPL czy zabiegami pielęgnacyjnymi poprawiającymi nawilżenie lub wspierającymi regenerację skóry. Zawsze jednak kluczowa jest konsultacja przed zabiegiem i indywidualne dopasowanie konkretnego zabiegu do indywidualnych potrzeb skóry i pacjenta. Urządzenie z oferty Bogdani Dermatologia umożliwia taką personalizację i zapewnia bezpieczeństwo procedury, a dedykowane do zabiegu kosmeceutyki ze składnikami takimi jak witamina C, witamina A, resweratrol, czy kwas traneksamowy, dodatkowo wspierają poprawę kolorytu i redukcję drobnych przebarwień, a także działają korzystnie przy bliznach potrądzikowych i pooperacyjnych oraz problemach z nadmiernym łojotokiem. Można w ten sposób osiągnąć bardzo naturalne, ale jednocześnie wyraźne efekty poprawy jakości skóry.
Wyłącznym dystrybutorem tej technologii w Polsce jest Bogdani Dermatologia @dermatologia_bogdani