6 powodów, dla których warto obejrzeć "Mare z Easttown", nowy serial z Kate Winslet
Fot. mat. prasowe

6 powodów, dla których warto obejrzeć "Mare z Easttown", nowy serial z Kate Winslet

Serial kryminalny "Mare z Easttown" z Kate Winslet w roli tytułowej to jedna z najgłośniejszych premier ostatnich tygodni. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji obejrzeć tej nowej produkcji HBO GO, podpowiadamy, dlaczego warto jak najszybciej nadrobić zaległości. 

Serial "Mare z Easttown" miał swoją premierę w kwietniu i błyskawicznie stał się prawdziwym hitem. Co w nim takiego niezwykłego? To na pozór zwykła kryminalna historia, której twórcy przenoszą nas do Easttown, małego, cichego miasteczka w Pensylvanii. Mieszkańcy Easttown to zżyta społeczność, choć nie brakuje tu mrocznych, zamiecionych pod dywan sekretów. Lokalną "gwiazdą" jest Marianne ‘Mare’ Sheehan, która 25 lat temu zdobyła w meczu koszykówki decydujące punkty, dając drużynie (i całemu miasteczku) historyczne zwycięstwo w stanowych zawodach. Dziś Mare pracuje jako detektyw, choć wieloma sukcesami nie może się pochwalić. Również w życiu prywatnym. 

Historia jakich wiele? Owszem. Ale niezwykle dobrze i wciągająco opowiedziana. Oto sześć powodów, dla których warto obejrzeć serial "Mare z Easttown" na HBO GO. Serial składa się z siedmiu odcinków, a epizod finałowy będzie miał premierę 31 maja. 

1. Kate Winslet - prawdziwa, brutalnie szczera, nieidealna

Zmęczona życiem, niewyspana, wypompowana z życiowej energii już w pierwszych minutach zasiadania do służbowego biurka z wystygniętą kawą w papierowym kubku i elektronicznym papierosem w ręku. Ręka w górę, która z nas miewa takie chwile albo dni? Dla detektyw Mare Sheehan, która w małym miasteczku w Pensylwanii szuka mordercy młodej dziewczyny, to praktycznie codzienność. A Kate Winslet w te umęczone i sfrustrowane buty pani detektyw wchodzi niesamowicie prawdziwie i bez jakichkolwiek upiększających filtrów. Dosłownie. Ubrana w rozciągnięty dres albo byle jaką przeciwdeszczową kurtkę, bez makijażu, z nieświeżymi włosami Kate Winslet po raz kolejny pokazuje, że nie bez powodu uznawana jest za jedną z normalniejszych gwiazd Hollywood. Jako detektyw Mare Sheehan jest niezwykle dociekliwa, jeszcze bardziej impertynencka, nieznośna, złośliwa, ale równocześnie tak bardzo magnetyzująca.

00_818679_5527512_5828x3886
Detektyw Mare Sheehan (Kate Winslet, z prawej) i jej najlepsza przyjaciółka Lori (Julianne Nicholson).
mat. prasowe

2. Intrygująca zagadka do rozwiązania

"Mare of Easttown" to serial kryminalny i choć mnóstwo w nim pobocznych, mniej lub bardziej związanych wątków, głównym celem bohaterki jest schwytanie człowieka, który skrzywdził pewną kobietę. Brzmi sztampowo? Możliwe, ale sposobów na poprowadzenie takiej intrygi jest całe mnóstwo, a twórcy tego serialu wybrali tę zdecydowanie bardziej wciągającą. Każdy odcinek kończy mniej lub bardziej zaskakujący zwrot akcji, nie wszystko jest takie, na jakie na pierwszy rzut oka wygląda. A może i jest? Twórcy seriale świetnie znają konwencję i wybornie nią żonglują. 

3. Hipnotyzujące aktorki drugoplanowe

Choć niekwestionowaną gwiazdą serialu jest detektyw Mare Sheehan, prawdziwą, może trochę bardziej ukrytą bohaterką w moim odczuciu są tu po prostu kobiety. Przeróżne odcienie kobiecości, przeróżne role społecznie, które chcą lub muszą odgrywać, ich subtelna siła, często niezauważalna czy niedoceniana, ich ciche cierpienie i krzywda.

Obserwowanie wcielających się w drugoplanowe role aktorek to czysta przyjemność. Mamy na przykład genialną Jean Smart, która gra nadopiekuńczą mamę bohaterki. Jej codzienność ogranicza się do odgrzewania posiłków dla rodziny, opieki nad prawnukiem i oddawania się grom na tablecie. Ale im lepiej ją poznajemy, tym więcej w niej widzimy barw.  Tak jak i w Dawn (Enid Graham), walczącej z rakiem, samotnej matce, która od roku bezskutecznie poszukuje swojej zaginionej córki czy w tajemniczej (a może po prostu pełnej smutku?) Lori (Julianne Nicholson). Jest też była narkomanka Carrie (Sosie Bacon), której obecność na ekranie wprowadza dziwny, niewytłumaczalny niepokój.

00_816235_5497469_6000x4000
Świetna Jean Smart w serialu zagrała matkę detektyw Mare Sheehan.
mat. prasowe

4. Angourie Rice - warto zapamiętać to nazwisko

Okrzyknięta największym odkryciem serialu 20-letnia australijska aktorka Angourie Rice pewnie nie jest Wam jeszcze dobrze znana, ale wkrótce to się zmieni. W "Mare z Easttown" wciela się w rolę córki głównej bohaterki, Siobhan. Siobhan to prawdopodobnie jedna z niewielu osób w miasteczku Easttown i w całym serialu, która umie swoje życie wziąć w garść. Ciepła, wyrozumiała, urocza, ale kiedy trzeba twardo stojąca na ziemi. Jest jak promyk nadziei w ponurym, przesiąkniętym złymi wzorcami Easttown. Choć pewnie wszystkiego o niej jeszcze nie wiemy.

04_818677_5507872_6000x4000
Mimo młodego wieku Angourie Rice ma na koncie sporo ról, m.in. w serialu 'Czarne lustro' czy 'Spider-Man: Daleko od domu'.
mat. prasowe

4. Evan Peters jako detektyw Colin Zabel

Choć to kobiety wiodą w tym serialu prym, detektyw Colin Zabel całkiem szybko wkupuje się w łaski widzów. To właśnie on wspiera detektyw Mare, na początku wyjątkowo niechętną, w poszukiwaniu mordercy (lub morderców?). Młodszy od Mare  Colin za szybko próbuje zbratać się z koleżanką z zespołu, tracąc błyskawicznie punkty. Jest przeuroczo naiwny, wpatrzony w Mare, choć regularnie też odtrącany i punktowany za brak wystarczającego doświadczenia. Czas jednak działa na korzyść tego niezwykłego, chwilami komicznego duetu. I na korzyść samego Colina Zabela.

04_023_818678_5535662_6000x4000
Znany z serialu 'American Horror Story' i serii o X-menie Evan Peters wciela się w rolę detektywa Colina Zabela.
mat. prasowe

5.  Małomiasteczkowy, mroczny klimat

Easttown to małe miasteczko gdzieś w Pensylavanii (serial nagrywany był faktycznie w tym stanie). Ale nie znajdziemy tu widoczków jak z pocztówek. Nie ma równo przystrzyżonych trawników, nie ma uroczych, zadbanych ogródków. Easttown jest zaniedbane i zmęczone tak jak jego przepracowani, sfrustrowani, zmęczeni życiem mieszkańcy. Akcja rozgrywa się w miesiącach jesiennych, ale nawet jak na tę porę roku wyjątkowo szaroburo tu. Owszem, mieszkańcy znają się na wylot, pewnie nawet bardzo lubią, ale czuć, że coś w Easttown nie gra. 

6. Sprawy prywatne bez owijania w bawełnę

Nie tylko Easttown skrywa w sobie mnóstwo niejasnych, niezałatwionych spraw i tajemnic. Bohaterka serialu również. Grana przez Kate Winslet Mare z trudem udaje się odnaleźć jakikolwiek balans w życiu prywatnym. Rozwódka, z trudną z macierzyńskiego punktu widzenia sytuacją, daleką od ideału patchworkową rodziną, nie dogaduje się z nową partnerką byłego męża, jej własna matka działa jej na nerwy. Problemy Mare można mnożyć. Wszystkie pokazane zostały bez jakiegokolwiek lukrowania czy ugłaskiwania. Podobnie zresztą potraktowane zostały pozostałe historie z Easttown. A jest ich sporo. Dodatkowo, kolejne elementy puzzli twórcy serialu układają powoli, bez pośpiechu, z przyjemnością obserwując nasze reakcje i zaskoczenie. To naprawdę ogromna zaleta tego serialu.

02_818677_5507870_6000x4000
Patchworkowej rodzinie detektyw Mare Sheehan daleko do ideału.
mat. prasowe
Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również