Umiejętność stawiania granic przydaje się w różnych sytuacjach. Na przykład podczas zbyt długiej rozmowy przez telefon. Jak połączyć uprzejmość z asertywnością i grzecznie się pożegnać?
Spis treści
Mam kilkoro znajomych, którzy uwielbiają długie rozmowy przez telefon. Bywa, że powstrzymuję się od zadzwonienia do nich z pytaniem „co słychać”, ponieważ wiem, że konwersacja będzie ciągnęła się w nieskończoność. Lubię ich, ale na pogaduszki wolę spotykać się osobiście. Nie raz odkładając telefon miałam poczucie winy, że nie poświęciłam im wystarczająco dużo uwagi. Z jednej strony chciałam być miła, z drugiej – patrzyłam nerwowo na zegarek myśląc, ile jeszcze mam obowiązków i spraw do załatwienia. W takich momentach warto uzmysłowić sobie, że uprzejme zakończenie rozmowy nie jest przejawem braku zainteresowania, lecz troski o własny czas i komfort. Jak zrobić to z klasą i szacunkiem drugiej osoby?
Zamiast nerwowo szukać wymówek, żeby się pożegnać, lepiej powiedzieć wprost, choć delikatnie: „Bardzo miło było porozmawiać, ale niestety muszę już wracać do obowiązków”, „Świetnie się rozmawia, ale muszę już kończyć”. To brzmi naturalnie i uprzejmie, a jednocześnie jasno daje do zrozumienia, że nie mamy już przestrzeni na przedłużanie rozmowy.
To klasyczna technika savoir-vivre’u. Jeśli uprzedzisz rozmówcę z kilkuminutowym wyprzedzeniem, pożegnanie będzie naturalne, a nie nagłe i niezręczne. Komunikaty typu: „Mam jeszcze kilka minut, ale niedługo muszę się zbierać”, „Mam jeszcze chwilkę, ale zaraz wychodzę” dają rozmówcy wyraźny sygnał, że rozmowa nie może się przeciągnąć, a jednocześnie poczucie, że mają jeszcze czas na domknięcie tematu. Takie zakończenie rozmowy łatwiej jest zaakceptować, bez poczucia, że jest się lekceważonym.
Jeśli rozmowa jest miła, ale trwa zbyt długo, warto zostawić otwartą furtkę, mówiąc „Chętnie wrócę do tego następnym razem, może przy kawie”, „Musimy o tym jeszcze porozmawiać – może w weekend, gdy będziemy mieć więcej wolnego czasu”. To dobre, taktownie rozwiązanie. Okazujemy szacunek dla rozmówcy, pokazujemy zainteresowanie tematem, a jednocześnie możemy bez zbędnych tłumaczeń zakończyć rozmowę.
Warto zadbać o serdeczne, miłe zakończenie rozmowy. „Miłego dnia!”, „Wszystkiego dobrego” lub „Miło było cię usłyszeć” to zdania, które pozostawiają dobre wrażenie. Nawet, jeśli rozmowa była krótka, kończmy ją zawsze przyjaznym tonem, aby osoba po drugiej stronie czuła, że nam na niej zależy, że szanujemy ją – ale także siebie, swój czas i przestrzeń.
Chcąc jak najszybciej odłożyć słuchawkę, uciekamy się czasem do sztuczek, które mogą zrobić niezbyt dobre wrażenie. W telefonicznej etykiecie należy zdecydowanie unikać nagłego rozłączania się (np. pod pretekstem braku zasięgu albo rozładowanej baterii), nieprawdziwych wymówek („musze kończyć, ktoś dzwoni do drzwi”), zbyt szczegółowego i nerwowego tłumaczenia się. W świecie, w którym nasz czas jest coraz cenniejszy, kulturalne zakończenie rozmowy telefonicznej jest oznaką klasy i jedną z drobnych umiejętności, które mogą znacząco poprawić komfort życia.