Twój Styl
Jak znaleźć rozwiązanie w sytuacji bez wyjścia? Pomyśl...na opak.
Fot. iStock

Jak znaleźć rozwiązanie w sytuacji bez wyjścia? Pomyśl...na opak.

Nie śpisz po nocach, w dzień trudno Ci się skupić na czymkolwiek, bo stale główkujesz, co zrobić w ważnej dla Ciebie sprawie. Zacznij myśleć jak... wielcy wynalazcy i twórcy. 

Co zrobiłabyś na jej miejscu?

„Wiele lat temu, gdy za niespłacenie długu można było trafić do więzienia, pewien kupiec z Londynu był winny ogromną sumę pieniędzy lichwiarzowi. Lichwiarz, stary i odpychający, upodobał sobie piękną nastoletnią córkę kupca. Zaproponował transakcję. Obiecał, że unieważni dług kupca, jeżeli w zamian otrzyma dziewczynę. Zarówno kupca, jak i jego córkę przeraziła ta oferta. Przebiegły lichwiarz zasugerował zatem, by pozwolili opatrzności rozstrzygnąć tę sprawę. Rzekł im, że umieści w pustym mieszku dwa kamyki – czarny i biały, a następnie dziewczyna wyciągnie jeden z nich. Jeżeli wybierze czarny, zostanie jego żoną, a jeżeli wybierze biały, pozostanie przy swoim ojcu, a dług tak czy inaczej zostanie anulowany. Ale jeżeli odmówi wyciągnięcia kamyka, jej ojciec trafi do więzienia, a ona będzie głodować. Kupiec z niechęcią przystał na tę propozycję. Rozmawiając, stali na wysypanej kamieniami ścieżce w ogrodzie kupca, a lichwiarz schylił się, by sięgnąć po dwa kamyki. Gdy je podnosił, dziewczyna z przerażeniem zauważyła, że lichwiarz wrzucił do mieszka dwa czarne kamyki. Następnie poprosił ją, by wyjęła kamyk, który miał zdecydować o losie jej i jej ojca” (Edward de Bono, Myślenie lateralne. Idee na przekór schematom., wyd. Sensus) 

A teraz przerwij czytanie. To ważne. Odłóż telefon albo odejdź od komputera, usiądź w spokojnym miejscu, i pomyśl przez kilka minut, co byś zrobiła na miejscu dziewczyny? 

Odmówiła wyjęcia kamyka? Ujawniła oszustwo lichwiarza? Wyjęła kamyk ze świadomością przegranej? Zaczęła błagać lichwiarza o litość? Udała zemdlenie, uciekła i odroczyła decyzję? Zgłosiła oszustwo do władz, starszyzny? Zanotuj swoje rozwiązanie. I wróć do lektury. 

Myśl nielogicznie

Każda z wymienionych opcji opiera się na myśleniu wertykalnym, czyli opartym na logicznej analizie i skupia się na samej czynności wyjęcia kamyka, ponieważ takie zostało postawione zadanie. Przez co z góry skazane jest na niepowodzenie. Jeśli dziewczyna sięgnie do mieszka, wyjmie czarny kamień i zostanie żoną lichwiarza. Jeśli odmówi, jej ojciec trafi do więzienia. Czy można liczyć na dobre serce lichwiarza? Mało prawdopodobne. Odsunięcie decyzji w czasie przez ucieczkę czy pozorowaną utratę przytomności albo oddanie sprawy w ręce innych osób też nie daje gwarancji, że stanie się po naszej myśli. Co robić? Zacznij myśleć lateralnie. To znaczy jak? 

Wracamy do opowieści. Zanurzyła rękę w mieszku i wyciągnęła kamyk, a potem bez patrzenia upuściła. Kamień wylądował wśród wielu sobie podobnych i różnych. Och, jaka ze mnie niezdara, powiedziała, no, ale to przecież nie ma znaczenia, wystarczy sprawdzić, jakiego koloru kamień został w sakiewce.  My wiemy, tak jak lichwiarz, że jest czarny, więc ten, który upuściła był biały. Wybór dziewczyny okazał się lepszy nawet w sytuacji, gdyby lichwiarz był uczciwy i włożył kamyki w dwóch kolorach, bo wtedy miałaby tylko 50 proc. szansy, że ojciec nie trafi do więzienia albo że ona nie zostanie żoną przebiegłego lichwiarza. 

Kot do góry ogonem

Opowieść ładna i mądra, ale co nam z niej dzisiaj. W jaki sposób zastosować ideę myślenia lateralnego np. kiedy szef dodaje Ci obowiązków, a już i tak często pracujesz po godzinach. Albo przez pandemię masz mniej zamówień i budżet rodzinny zaczyna się nie spinać. Albo wspaniałe plany wakacyjne też obróciły się wniwecz, a nawet jakby udało się wyjechać to i tak na plaży się nie rozbierzesz, bo #zostań w domu nie oznacza #zostań w swoim rozmiarze.  

Myślenie lateralne nie służy jedynie do rozwiązywania problemów, wiąże się raczej z nowym sposobem patrzenia na rzeczy i wszelkiego rodzaju nowymi problemami. Ćwiczenie myślenia wbrew schematom zacznij od prostej i przyjemnej techniki, dostępnej od ręki, jeśli masz rodzinę.  Opowiedz o swoim problemie ekspertowi … lat 7, albo 9, góra 11, potem dzieci zaczynają myśleć wertykalnie, a w tym jesteś mistrzem (oczywiście pamiętając cały czas, że to dziecko, nie dorosły, granice!). Co możesz zyskać? 

  1. Dostosowując opowieść do wieku dziecka uprościsz ją, tym samym pozbywając się nieistotnych w istocie detali. Jeszcze lepiej będzie, kiedy zamienisz historię w bajkę, w której korporacja jest wysoką wieżą, na szczycie której mieszka król itd. albo okazuje się, że Polska stała się wyspą itd. 
  2. Ujęcie w ramy opowieści sprawi, że problem ( nawet nienazwany, w końcu jesteśmy w bajce) stanie się wymierny i możliwy do obejrzenia z różnych stron (w umyśle zazwyczaj ma nieostre granice i rozlewa się, przez co wydaje się większy niż w istocie). 
  3. Możesz też pokazać to, czym się martwisz, wykorzystując do tego zabawki: klocki, figurki, kamienie, grę planszową. Spojrzenie z góry na sytuację bardzo dobrze porządkuje myślenie i masz okazję posprawdzać np. czyj to naprawdę problem i komu najbardziej zależy na rozwiązaniu. Oczywiście, nie ma gwarancji, że podczas zabawy znajdziesz rozwiązanie, czasem zyskiem jest radość dziecka, na pewno będzie szczęśliwe zaproszone do roli eksperta.  Nie masz dziecka? Pomyśl, co by zrobiła na Twoim miejscu wredna koleżanka z pracy, wścibska sąsiadka, Ania Lewandowska, Kazik Staszewski, Beata Kozidrak, Kinga Preis, tak, to też myślenie... na opak. 
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również