Polska jak zagranica: nieoczywiste zakątki na weekend
Zamek w Mosznej
Fot. East News

Polska jak zagranica: nieoczywiste zakątki na weekend

Boisz się planować zagraniczne wojaże, a marzy ci się city break? Wcale nie musisz wyjeżdżać zagranicę, by poczuć atmosferę Wenecji, Davos, Carcassonne czy amerykańskiej Montany. Wystarczy weekend w nieoczywistych zakątkach Polski.

Polski zamek Disneya

Jest nawet ładniejszy niż amerykański oryginał znany z kreskówek. Chodzi o barokowy pałac w Mosznej w woj. opolskim. Swój aktualny wygląd zawdzięcza odbudowie po pożarze w 1896 roku. Dobudowano mu wówczas oranżerię, część wschodnią w stylu gotyckim, a 15 lat później zachodnie skrzydło w stylu neorenesansowym. Celowo został ozdobiony 99 wieżami – gdyby było ich 100 właściciel wg ówczesnego prawa musiałby utrzymywać garnizon wojska. Pałac ma 365 komnat i własną białą damę. To ponoć duch guwernantki, która z powodu nieszczęśliwej miłości do hrabiego Tiele-Wincklera (właściciela majątku i śląskiego potentata przemysłowego) odebrała sobie życie. Otoczony pięknym parkiem z fontannami i starodrzewiem sprawia naprawdę bajkowe wrażenie. I chyba działa kojąco, bo od 1972 r. mieściło się w nim Centrum Terapii Nerwic. Dziś można w nim także zanocować – to na pewno świetny pomysł na romantyczną randkę!

Moszna ul. Zamkowa 1, 47-370 Zielina, woj. Opolskie, mosznazamek.pl

Zwiedzanie od poniedz. do niedzieli oraz w święta od 9 do 18; wieże do 17; bilety normalne 15 i 12 zł

Polska Montana

Jura Krakowsko-Częstochowska jest przede wszystkim mekką wspinaczy. Ale piesze wędrówki pod rzędami skał też są bardzo przyjemne, zwłaszcza że na większość wzniesień można się dostać także ścieżkami z drugiej, nieskalistej strony, często porośniętem lasem sosnowym, grądowym lub bukowym. Wokół najwyższego z nich, Górą Zborów w Podlesicach, utworzono rezerwat przyrody. Warto go odwiedzić, by wspiąć się na wspomnianą górę i kontemplować piękne widoki otwartej bezkresnej przestrzeni oraz kilku zamków ze słynnego szlaku Orlich Gniazd. Naprzeciw przebiega prosta jak wstęga droga 792, stąd łatwo o skojarzenia ze słynną Route 66 w Montanie.

Góra Zborów, Fundacja Centrum Dziedzictwa Przyrodniczego i Kulturowego, Podlesice 83, 42-425 Kroczyce, tel 730702056, wstęp na teren rezerwatu 2 zł

Polskie Carcassonne

To pozornie niepozorny Szydłów w woj. świętokrzyskim, przed wiekami królewskie miasto, dziś wioska licząca zaledwie 1000 mieszkańców. Za to najlepiej zabezpieczona w Polsce - chronią ją średniowieczne mury o długości ponad 1 km! Powstały za czasów Kazimierza Wielkiego i do dziś robią wrażenie, podobnie jak mury średniowiecznego francuskiego Carcassonne. Z tym, że w Szydłowie do dziś przetrwała tylko jedna brama z XIV wieku – Krakowska (z renesansowymi attykami z XVI wieku). W budynku po połączonych basztach obronnych mieści się lokalne muzeum, a w zboczu poniżej kościoła Wszystkich Świętych można zwiedzić dwie groty, dawniej kryjące skarby Zbója Szydły (od niego wywodzi się ponoć nazwa miejscowości). Okolice słyną z sadów śliwowych, więc zwiedzanie murów można połączyć z wycieczką rowerową lub krajobrazową. W tym roku sezonowe imprezy jak turniej rycerski o Miecz Króla Kazimierza Wielkiego i Święto Śliwki były co prawda odwołane, ale pandemia kiedyś się przecież skończy...

Szydłów, szydłów.pl

Śląskie Davos

Dziś może trudno uwierzyć, że było uznanym europejskim uzdrowiskiem, ale wyprawa tu dostarczy wiele emocji tropicielom śladów dawnej świetności. W zapomnianym dziś Sokołowsku w 1855 roku założono pierwsze na świecie sanatorium dla gruźlików i dopiero na jego wzór podobny ośrodek powstał w Davos. Wówczas miejscowość pod Wałbrzychem nazywała się Görbersdorf, a okalające ją Góry Suche nazywano sudeckimi Alpami. Zjeżdżali tu znani kuracjusze (pruski generał von Moltke czy nasz Tytus Chałubiński) z całej Europy; dla bogatych Rosjan wybudowano nawet w 1901 roku niewielką urokliwą cerkiew, którą można zwiedzać do dziś. Niestety gmach sanatorium Brehmera w drugiej połowie XX w popadł w ruinę i do dziś nie może odzyskać dawnego splendoru, ale nadal wywiera duże wrażenie na wjeżdżających do wsi. W latach 50. tutejszy mikroklimat przyciągnął do Sokołowska rodzinę Kieślowskich (ojciec Krzysztofa leczył się na gruźlicę) i słynny reżyser spędził tu lata młodzieńcze – upamiętnia go m.in. kameralny festiwal filmowy Hommage à Kieślowski.

Sokołowsko, www.sokolowsko.org/pl/

Polska Wenecja

Tym mianem może poszczycić się Bydgoszcz, choć niektórzy uważają, że to Wenecja i Amsterdam w jednym. Przede wszystkim ze względu na sieć kanałów ze śluzami i jazami w centrum miasta (ich łączna długość to ok. 100 km!). Poza tym część Starego Miasta nad Młynówką nazwana jest bydgoską Wenecją. Nie ma tu co prawda gondoli (wodny spacer można odbyć innymi jednostkami), ale kamienice malowniczo górują nad wodą, bulwary pełne są spacerowiczów, dokoła pełno restauracji i kawiarni. Nad kanałami warto przyjrzeć się różnorodnej architekturze: XIX-wiecznym kamienicom, pałacom dawnych fabrykantów, budynkom z muru pruskiego, dawnym spichlerzom. Zaniedbana dekadę temu Wyspa Młyńska po rewitalizacji tętni życiem artystycznym i sportowym. Prawdziwą perełką jest tu Przystań – marina i hotel w jednym, z charakterystyczną drewnianą „falą”, która z pomostu nad rzeką przechodzi na ścianę i wieńczy dach budynku. Po drodze do tych atrakcji warto zaliczyć Magiczne Schodki, znane z filmu „Magiczne Drzewo” (tu kręcono niektóre zdjęcia).

www.visitbydgoszcz.pl/pl/

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również