Grzywka powraca, ale w odświeżonej formie. W 2026 roku stawiamy na delikatność, subtelność, ale i odważniejsze stylizacje. Oto sześć najmodniejszych cięć: od kultowych kurtynek po mikrogrzywki.
Choć grzywki kurtynki królowały w ubiegłym sezonie, rok 2026 przynosi ich nową wersję. Tym razem curtain bangs jest dłuższa, bardziej subtelna i niemal wtapia się w całość fryzury. Zapominamy o wyraźnym odcięciu od reszty włosów. Teraz grzywka tworzy naturalny efekt.
Grzywki kurtynki w wersji 2.0 były zdecydowanie widoczne na ulicach Paryża czy Mediolanu podczas tygodnia mody. Ten rodzaj grzywki sprawdza się przy różnych długościach włosów i pasuje zarówno do boba, jak i warstwowego strzyżenia butterfly cut. Jest to również bezpieczny wybór, jeśli po raz pierwszy decydujemy się na grzywkę – odrastająca curtain bangs cały czas wygląda atrakcyjnie.
Przełomowym trendem 2026 roku jest curly bangs, czyli kręcona grzywka. Widzimy wyraźne odejście od prostowania grzywek w przypadku włosów kręconych na rzecz wydobywania ich naturalnego skrętu. W 2026 roku kręcona grzywka staje się symbolem pewności siebie i indywidualizmu.
Trendy na rok 2026 przynoszą nam naturalność i minimalizm. Właśnie taka jest grzywka wispy bangs. To rzadka, wręcz prześwitująca grzywka, która miękko opada na czoło. Świetnie sprawdza się w przypadku cienkich włosów i nie wymaga długiej stylizacji. Doskonale o tym wie Miley Curus, która właśnie w takiej grzywce pojawiła się na ceremonii wręczenia nagród Grammy.
Jeśli w 2026 roku chcemy zaszaleć, styliści polecają micro bangs (mikrogrzywki). W przeciwieństwie do poprzednich sezonów, micro bangs tracą swój surowy, geometryczny charakter na rzecz wersji delikatnie postrzępionych i asymetrycznych. W 2026 roku są one często zestawiane z krótkimi cięciami, co daje im nowoczesny, niemal awangardowy styl.
Rok 2026 przynosi nam trend na grzywkę piecey bangs, która zyskała ogromną popularność między innymi dzięki Arianie Grande. Nazwa odnosi się do postrzępionej struktury grzywki, która zamiast tworzyć jednolitą taflę, dzieli się na wyraźnie pasma. Taka grzywka dodaje wizerunkowi świeżości i nowoczesności.
Inspiracja ikoną stylu lat 60. i 70., Jane Birkin, powraca w 2026 roku z nową siłą. Birkin bangs to lekka grzywka, która kończy się na wysokości brwi lub delikatnie je muska. Co odróżnia ją od wersji retro, to mniejsza gęstość i większy nacisk na "piórkowe" wykończenie końcówek. Ten rodzaj grzywki jest idealnym wyborem dla kobiet poszukujących odświeżenia wizerunku bez drastycznych zmian długości włosów. W przeciwieństwie do kurtynek (curtain bangs), które rozchodzą się na boki, Birkin bangs opada prosto na czoło.