8 sposobów na większą objętość włosów. Podpowiada stylista fryzur, Leszek Czajka
Fot. IMAXTREE

8 sposobów na większą objętość włosów. Podpowiada stylista fryzur, Leszek Czajka

https://twojstyl.pl/artykul/wlos-do-wlosa-co-zrobic-gdy-wypadaja,aid,367

 

Jak to możliwe, że wszystkie gwiazdy z czerwonego dywanu mają dużo włosów?! – Nie mają – mówi Leszek Czajka, stylista fryzur gwiazd, i zdradza nam przepis na objętość XL. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Leszek Czajka (@leszekczajkaatelier)

Pielęgnacja

Zadbane włosy są wygładzone i „przyklejone” do głowy. By wyglądały na gęste, nie nakładaj na nie silnie regenerujących masek (chyba że nie chcą się rozczesać nawet po odżywce). Jeśli są cienkie, po myciu i lekkiej odżywce używaj pogrubiających kosmetyków – usztywniają, ułatwiają układanie.  

Farbowanie

Włosy powinny się mienić odcieniami ton w ton. Wtedy wydaje się, że jest ich więcej. Jeśli są rzadkie, lepiej, by były jasne, przez ciemne prześwituje jasna skóra głowy. Kiedyś styliści malowali gwiazdom skórę głowy cieniem do powiek w kolorze włosów. Teraz są specjalne pudry i inne barwiące odrosty preparaty, którymi należy posypać głowę lub spryskać ją tam, gdzie widać skórę.

Cięcie i spięcie

Równej długości włosy spłaszczają fryzurę. A tzw. kaskadowe, nierówne cięcie buduje objętość. Włosy są wtedy lżejsze, fryzura ma przestrzenny kształt, łatwiej ją układać, nawet spinać – koki i wiązania w wersji „niedbałej” wyglądają nowocześnie.

Rozczochranie

Potargane włosy wydają się gęstsze. Końce spryskaj solą morską, w ciągu dnia wkładaj dłonie we włosy i lekko targaj u nasady, tak jak robią styliści fryzur na sesjach. Objętość powiększa również tapirowanie. Uwaga, buduje wysokość fryzury, ale optycznie zmniejsza gęstość włosów. Dlatego najlepiej sprawdza się przy upięciach. 

Układanie

Styliści fryzur robią to tak: nakładają piankę, wygładzają włosy, zakręcają na wałki, suszą i wyczesują na szczotce, wpinają dopinki, posypują, spryskują... Uff, gotowe. Oto domowa, codzienna wersja minimum: nasadę włosów spryskaj sprejem, który je unosi przy głowie, a końce mgiełką do układania loków, ugniatając je jednocześnie od połowy długości. Nawet proste włosy będą się po tym lekko puszyły.

Najprostszy sposób, by mieć więcej włosów na głowie - zrób przedziałek w innym miejscu niż zwykle: jeśli włosy opadają zawsze na prawo, tym razem zarzuć je na lewo. 

Pudrowanie

Suchy szampon i pudry do stylizacji unoszą włosy  u nasady, mocno je usztywniają i obklejają, dzięki temu gwarantują niezmienną fryzurę XL przez wiele godzin. Ale przy tym matowią włosy i nieprzyjemnie stępiają w dotyku. Dlatego styliści używają ich tuż przed wielkim wyjściem, na świeżo umyte, sypkie, trudne do ułożenia włosy. Po powrocie do domu trzeba je umyć. Najlepiej oczyszczającym szamponem. 

Kręcenie

Jeśli nie chcesz mieć widocznych loków, tylko puszystą fryzurę, nakręć suche włosy na wałki. Jeśli wolisz, by włosy opadały kaskadą loków albo kręci cię afro, nawiń na wałki (cienkie lub średniej grubości) wilgotne włosy. Uprzednio nanieś na nie piankę. Lokówką też zrobisz loki, ale zwiększysz objętość fryzury na szerokość, a nie na wysokość – włosy u nasady będą leżeć płasko. Niezależnie od tego, jakie fale i loki wybierasz, psiknij je na koniec lakierem – z daleka, by nie były sztywne.

Dopinane

Włosy na grzebykach do wpinania we własne to szybki i popularny trik. Po dwa, trzy pukle przyczepiasz nad uszami albo z tyłu głowy. Można włożyć je też w grzywkę. Pukli nie przyczepiamy na szczycie głowy, grzebyki będą wtedy widoczne! Najlepiej kilka pukli zamówić u fryzjera, który robi tzw doczepy - dobiera ich kolor, zamawia w firmie, z którą współpracuje, po czym przykleja do Twoich własnych (klejem pojedyncze pasma albo specjalną taśmą pasmo włosów). Są wielokrotnego użytku, można je myć, czesać, spinać, prostować lub skręcać.  A po kilku tygodniach zdjąć i ponownie dokleić.

Im bardziej wygładzona i przyklepana fryzura, tym włosów wydaje się mniej. Jeśli chcesz ją optycznie zwiększyć, nie dla ciebie modny „wet look” (stylizacja na wilgotne włosy) – to złodziej objętości.

 

Tekst ukazał się w magazynie Twój STYL nr 06/2018
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również