„Spa weekend” to nowa komedia kultowego duetu scenarzystów „Kac Vegas”. Tym razem zamiast imprezowego Las Vegas zobaczymy babski weekend w luksusowym spa. Nie dajmy się jednak zwieść relaksacyjnej scenerii. Ten wyjazd również szybko wymyka się spod kontroli.
Jane (Leslie Mann) ma ambicje i napięty grafik, który nie przewiduje przestrzeni na własne potrzeby – najbliższy wolny termin na randkę ma dopiero za trzy miesiące. Coco (Michelle Buteau) nie może wybaczyć mężowi, który zostawił ją dla starszej kobiety. Sophie (Anna Faris) całe dnie spełnia zachcianki swojego szefa, zupełnie zapominając o swoich własnych. Zmęczone kobiety decydują się na chwilę wytchnienia w luksusowym spa w Palm Springs. W planach mają masaże, sauny, wygodne szlafroki i zajęcia z wyjątkowo przystojnym instruktorem jogi.
Weekend zapowiada się idealnie, dopóki na miejscu nie zjawia się ich nieprzewidywalna przyjaciółka, Mel (Isla Fisher). Relaksujący wyjazd niespodziewanie zamienia się w serię niefortunnych, niekiedy kompromitujących zdarzeń i spontanicznych decyzji. Nie brakuje jednak również rozmów o miłości oraz kobiecej przyjaźni. Jest więc wszystko, czego można oczekiwać od babskiego wyjazdu.
Za scenariusz i reżyserię „Spa weekend” odpowiadają Jon Lucas i Scott Moore, duet stojący za scenariuszem kultowej pierwszej części „Kac Vegas”. Nietrudno dostrzec między tymi komediami podobieństwa. Są absurdalne sytuacje, barwne postaci, zabawne dialogi i oczywiście grupa przyjaciółek, które znają się od dawna. Zamiast szalonego wyjazdu kawalerskiego „Spa weekend” oferuje równie nieprzewidywalny wypad, tym razem w babskim gronie, który szybko wymyka się spod kontroli. Jednak film pokazuje też, na czym opiera się prawdziwa, wieloletnia kobieca przyjaźń – na lojalności i wzajemnym zrozumieniu.
Zdaniem Anny Faris bohaterki filmu „Spa weekend” mogą być bliskie wielu kobietom, które zobaczą w nich własne problemy i codzienne doświadczenia. „Myślę, że historia czterech kobiet wyglądałaby zupełnie inaczej, gdybyśmy nakręciły ten film, mając po dwadzieścia lat. Nie łączyłyby nas wtedy dzieci, starzejący się rodzice ani wszystkie codzienne obowiązki i sprawy, z którymi musimy mierzyć się w dorosłym życiu” – powiedziała w jednym z wywiadów. Być może wśród zabawnych sytuacji, od których film aż pęka w szwach, znajdziemy także różne oblicza kobiecości, w których łatwo dostrzec coś z własnego życia.
W kinach od 4 września.