Fenomen Kamali Harris: Dziewczyno, bądź sobą!
Kamala Harris
Fot. East News

Fenomen Kamali Harris: Dziewczyno, bądź sobą!

Kobieca wersja Baracka Obamy? „Mam swój własny dorobek” - zaprotestowała ostro Kamala Harris. Twarda prokuratorka, bojowniczka o prawa kobiet i mniejszości została pierwszą w Historii wiceprezydentką USA.

Październik ubiegłego roku, Jacksonville. Pada ulewny deszcz, z głośników rozbrzmiewa muzyka. Mary J. Blige śpiewa: „Właśnie dlatego, że nie masz długich włosów i że często krytykują odcień twojej skóry, noś głowę wysoko. Dziewczyno, bądź sobą!”. Na scenie pojawia się Kamala Harris i z parasolem w ręku tanecznym krokiem podchodzi do mikrofonu. Kręci biodrami, śmieje się. Atmosfera bardziej przypomina tę na muzycznym festiwalu Coachella niż na wiecu wyborczym kandydatki demokratów na wiceprezydenta USA.

Po tamtym wystąpieniu konserwatywni komentatorzy nie zostawili na Harris suchej nitki, ale „zwykli” ludzie, wyborcy, pokochali ją jeszcze bardziej. 56-latka do garniturów, jedwabnych bluzek i pereł często zakłada trampki Chucka Taylora, których ma w domu całą kolekcję, słucha hip-hopu z lat 90. i Boba Marleya, chętnie dzieli się swoimi ulubionymi przepisami kulinarnymi oraz otwarcie przyznaje, że na studiach popalała marihuanę. „Nie ma się czemu dziwić. Połowa mojej rodziny pochodzi przecież z Jamajki”– śmieje się.
Ale Kamala polityk potrafi być ostra. Wieloletnie doświadczenie na stanowisku prokuratorki, kiedy walczyła z przestępstwami seksualnymi, handlem dziećmi, dyskryminacją mniejszości czy nieuczciwymi praktykami banków, sprawiło, że zyskała przydomek „twardej gliny”. Momentami bezwzględnej, ale zawsze sprawiedliwej. Kamala Harris to wojowniczka, którą da się lubić.   

Krwawa bogini Kali

Politykę ma we krwi. W pierwszych demonstracjach ulicznych w obronie praw obywatelskich uczestniczyła w połowie lat 60. Jej rodzice, pochodząca z Indii Shyamala i Donald, który przyjechał z Jamajki, szli ze sztandarami w dłoniach, a ją wieźli w wózku. Podczas jednego z protestów Kamala wypadła ze spacerówki, ale zaaferowani dorośli tego nie zauważyli.
Potem znaleźli ją w tłumie płaczącą, a Shyamala, próbując załagodzić sytuację, zapytała: „Córeczko, czego potrzebujesz?”. „Fffolności!” – odpowiedziała.

 

Cały tekst o Kamali Harris w najnowszej PANI. Już w sprzedaży!

PANI teaser0421

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również