Kanye West – multimiliarder z chorobą psychiczną
Fot. JPI/AKPA

Kanye West – multimiliarder z chorobą psychiczną

Kanye West dał się poznać z wielu stron. Utalentowany muzyk, multimiliarder, filantrop, zwolennik polityki Donalda Trumpa, projektant mody i mąż uważanej za jedną z najpiękniejszych kobiet na świecie, celebrytki Kim Kardashian. Wydawać by się mogło, że nie można chcieć więcej. A jednak sława i pieniądze to nie wszystko. W ostatnim czasie świat obiegła informacja, że znany raper zmaga się z poważnym zaburzeniem nastroju.

Choroba dwubiegunowa Kanye’a Westa

W 2018 roku lekarze zdiagnozowali u słynnego rapera chorobę dwubiegunową. Jest to schorzenie, w przypadku którego dochodzi do pojawiania się naprzemiennych stanów depresji i manii lub hipomanii. Objawy tej choroby psychicznej całkowicie uniemożliwiają choremu funkcjonowanie rodzinne, zawodowe i społeczne. Osoba, która boryka się z tym zaburzeniem, miewa wahania nastroju, gonitwę myśli, napady agresji, kłopoty z zasypianiem i bywają momenty, że nie wie, co się z nią dzieje.

Pierwsze niepokojące objawy zmiany zachowania Kanye’a zaobserwowali jego fani. Na portalach społecznościowych często wyrażali swoje objawy związane z napadami agresji i furii muzyka. Na Twitterze raper opublikował pełne emocji zdanie na temat polityki Donalda Trumpa i snuł niezrozumiałe wizje dotyczące niewolnictwa. Biznesmen publicznie obraził również swojego kolegę po fachu Jaya Z i jego żonę Beyoncé. Później okazało się, że celebryta przebywał w szpitalu psychiatrycznym i rozpoczął leczenie farmakologiczne.

 Muzyk przyznał, że diagnozę usłyszał w wieku 39 lat. Jego żona Kim Kardashian w jednym z wywiadów dla magazynu modowego „Vogue” opowiedziała, jak radzi sobie z chorobą ukochanego. Wyznała, że bywają trudne momenty, które stara się załagodzić, jednak nie ma wpływu na dziwne zachowanie Kanye’a w mediach społecznościowych i podczas uroczystych gali. Według relacji najbliższych to właśnie żona rapera jest dla niego największym wsparciem w trudnych chwilach, a on liczy się jej opinią i bardzo na niej polega.

Jego dziwne zachowanie i napady złości menedżerowie tłumaczyli początkowo odwodnieniem i przemęczeniem. Kiedy jednak doszło do kilku przypadków zakłócania porządku, a raper zaczął przekonywać najbliższych, że jest stale śledzony (podejrzewając nawet o to personel medyczny), najbliżsi postanowili odwieźć go do szpitala psychiatrycznego.

Kanye przyznał potem, że w tym okresie przestał być sobą i całkowicie się pogubił. Plotki głoszą, że w połowie grudnia 2020 roku Kim Kardashian wniosła pozew o rozwód. Podobno nie była w stanie znieść dziwnego zachowania męża i bała się o swoje zdrowie i życie.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez AllUpdates Tanzania (@allupdatestz)

Wiara jako lekarstwo?

W 2020 roku Kanye West wydał album studyjny „Jesus is the King”. Jego tytuł nie jest przypadkowy. Na hasło promocyjne krążka muzyk wybrał słowa z Ewangelii wg św. Marka: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże”. Uduchowiony artysta przyznał, że choroba zmusiła go do nawrócenia. W wywiadach zaznacza, że pragnie głosić swoją wiarę. Przez długi czas jeździł po Stanach Zjednoczonych i organizował spotkania dla chrześcijan w ramach tzw. Sunday Service. W swojej muzyce zaczął łączyć elementy gospel z hip-hopem.

Kanye stworzył nawet własną, chrześcijańską linię ubrań, w tym skarpetek, bluzek i koszulek. Muzyk twierdzi, że to wiara pomogła mu w walce z chorobą psychiczną i dodawała mu otuchy każdego dnia. Na spotkaniu z fanami często rozdaje im Biblię. W sieci można obejrzeć nawet świadectwo jego nawrócenia. Dziś stara się odciąć od swojej niechlubnej przeszłości, zamiłowania do luksusu, nierządu i pieniędzy. Przekonuje, że nie jest już ich niewolnikiem, a stał się „synem Boga”.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez ye (@kanyewest)

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również