A gdyby tak celowo poprosić o coś, czego najpewniej nie dostaniemy? Nowy trend z TikToka sugeruje, by potraktować odmowę jak nietypowy trening pewności siebie. Psychologia wyjaśnia, dlaczego krótkie „nie” pomaga nam oswoić lęk przed odrzuceniem.
Co, jeśli zaczniemy świadomie narażać się na odmowę? Ten pomysł podbija TikTok. Influencerzy proszą obcych o darmową kawę, nietypową przysługę czy wspólną zabawę, licząc się z odpowiedzią „nie”. Brzmi jak internetowy eksperyment, ale jego mechanizm ma podstawy w psychologii.
Narażanie się na odrzucenie przypomina terapię ekspozycyjną, wykorzystywaną w radzeniu sobie z lękiem. Jej istotą jest stopniowe konfrontowanie się z tym, czego się obawiamy. Badania pokazują, że podczas ekspozycji mózg może uczyć się nowych skojarzeń: sytuacja, którą wcześniej interpretowaliśmy jako zagrożenie, nie musi prowadzić do katastrofy. To ważne także w przypadku odrzucenia. Badania neuroobrazowe wskazują, że doświadczenie społecznego odrzucenia angażuje obszary mózgu związane z nieprzyjemnym aspektem bólu fizycznego, dlatego zwykłe „nie” potrafi naprawdę zaboleć.
Najlepiej zacząć od sytuacji o niskiej stawce. Zamiast od razu prosić szefa o awans, można najpierw poprosić o informację zwrotną. Chodzi nie o to, by przestać czuć dyskomfort, lecz zmienić własną reakcję na niego. Z czasem odmowa może przestać oznaczać porażkę, a stać się po prostu informacją.
Psychologiczny cel tego trendu jest więc ciekawszy niż sama zabawa w kolekcjonowanie „nie”. To trening tolerowania niepewności, podejmowania ryzyka i działania mimo lęku. Właśnie dlatego, czasem jedno niezręczne „nie” może zrobić dla naszej pewności siebie więcej niż dziesięć komplementów.
Źródło: https://www.realsimple.com/what-is-rejection-therapy-12031922