Roller jadeitowy - jak używać tego modnego masażera do twarzy?
Fot. 123RF

Roller jadeitowy - jak używać tego modnego masażera do twarzy?

Czy roller jadeitowy to tylko modny gadżet, który swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim swojej urodzie? Wykonany nim masaż twarzy ma swoje zalety, ale raczej nie możemy się po nim spodziewać spektakularnych efektów. 

W ostatnich latach jadeitowy roller (lub jego kwarcowy odpowiednik) zajął honorowe miejsce na wielu łazienkowych półkach. I muszę przyznać, że niezwykła popularność tego gadżety jest dla mnie dość zdumiewająca, bo pomijając aspekt estetyczny, ten masażer do twarzy ma mocną konkurencję i  - jeśli chodzi o efekty - wypada na jej tle dość blado. Nie znaczy to jednak, że jedyną jego zaletą jest jego uroda, fotogeniczność i "instagramowość". Jadeitowy masażer faktycznie zmniejszy poranny obrzęk twarzy, pomoże rozluźnić jej napięte mięśnie i zintensyfikuje działanie maseczki w płachcie. Trzeba jednak wiedzieć, jak masować nim twarz, żeby maksymalnie wykorzystać jego walory. 

Roller jadeitowy - jak go używać 

Masażer jadeitowy stosujemy po oczyszczeniu twarz i nałożeniu na nią serum. Wbrew temu, co sugerują niektóre posty na Instagramie, wałeczek do masażu - w przeciwieństwie do gua sha - nie wymaga zastosowania kosmetyku "poślizgowego". Wręcz przeciwnie! Próba wymasowania nim twarz uprzednio posmarowanej olejkiem zakończy się porażką, bo wałeczek masażera - zamiast się obracać - będzie się na skórze ślizgał.

Jadeitowy masażer ustawiamy pod kątem 45 stopni do powierzchni twarzy i delikatnie dociskamy. Używamy go "na przekór" grawitacji, to znaczy - poza określonymi miejscami na czole i szyi - masujemy nim twarz wykonując ruchy ku górze.  Od czego zaczynamy? Tu nie ma żadnej reguły! W zależności od potrzeb, możemy zacząć od wymasowania czoła, policzków, okolic oczu...  

Ja, w związku z tym, że od lat borykam się z bruksizem, masaż lubię rozpocząć od żuchwy. Wałeczek przyciskam do twarzy na środku brody, po czym przesuwam go w kierunku ucha. Następnie sporo uwagi poświęcam policzkom, przesuwając wałeczek jadeitowego masażera od nosa w bok i ku górze - w kierunku skroni. 

Po policzkach - w moim przypadku - przychodzi czas na czoło. U mnie w tym miejscu na twarzy gromadzi się mnóstwo napięć, dlatego poświęcam masażowi czoła trochę więcej czasu.  Zaczynam od jego środka, w miejscu między brwiami - tam, gdzie może w przyszłości powstać lwia zmarszczka. Następnie, wykonując ruchy ku górze i na boki, masuję całe czoło.  

Większość jadeitowych masażerów jest dwustronna. Mniejszy wałeczek jest przeznaczony głównie do masowania okolic oczu. A te masujemy wykonując ruchy ku górze i na boki. Po wymasowaniu twarzy, warto poświęcić trochę czasu zaniedbywanej często szyi. Ją masujemy na dwa sposoby - w miejscu pod brodą wykonujemy posuwiste ruchy ku górze, za to w miejscach między uszami a obojczykami przesuwamy wałeczek masażera w dół, zgodnie z zasadami drenażu limfatycznego. 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by blush_beauty-cosmetics (@blushbeautycosmetic)

Masażer jadeitowy - efekty, na które możesz liczyć

Fani rollerów jadeitowych często przekonują, że ich regularne używanie zapobiega powstawaniu zmarszczek i pozwala zlikwidować te już istniejące. Zapewniają też, że z pomocą tych masażerów uczynimy nasze kości policzkowe bardziej widocznymi, a twarz szczuplejszą.  Niestety, te obietnice są zdecydowanie na wyrost, a zrealizować je można tylko co najwyżej w gabinecie medycyny estetycznej. Nie znaczy to jednak, że jadeitowy masażer jest jest gadżetem zbytkowym i zupełnie nieprzydatnym. 

Masując nim twarz:

  • zmniejszymy jej poranny obrzęk,
  • rozmasujemy często jej boleśnie napięte mięśnie,
  • sprawimy, że worki pod  oczami będą trochę mniej widoczne,
  • zintensyfikujemy działanie maski w płachcie.

Jadeitowy roller doskonale sprawdzi się zwłaszcza w upalne dni, ciężkie poranki po intensywnym poprzednim wieczorze i jako element specjalnego rytuału pielęgnacyjnego przed ważnym wyjściem. W każdej z tych sytuacji radzimy przed użyciem włożyć go na 15-20 minut do lodówki. Jego chłód przyniesie natychmiastową ulgę rozgrzanej cerze, zmniejszy widoczność znajdujących się na niej stanów zapalnych i sprawi, że przez pewien czas nasza skóra będzie sprawiała wrażenie bardziej napiętej, a jej pory będą mniej widoczne. 

Jaki masażer do twarzy wybrać - jadeitowy, kwarcowy, ametystowy?

Zdecydowanie najpopularniejsze są rollery jadeitowe, kwarcowe i ametystowe. Znajdziemy też w sprzedaży masażery o takim kształcie wykonane z kryształu górskiego, bursztynu, metalowe... Zaletą naturalnych minerałów jest ich niska temperatura i niewątpliwa uroda. Osoby wierzące w cudowną moc kamieni i kryształów wybierają je także z nadzieją, że pomogą im one oczyścić, uspokoić lub uzdrowić zarówno skórę, jak i duszę. Naszym zdaniem warto wybrać masażer, który łatwo schłodzić, i który długo utrzymuje niską temperaturę, a czy będzie on wykonany z kwarcu czy stali, to już kwestia estetyki i zasobności portfela. 

Co zamiast jadeitowego rollera?

Choć w moim arsenale gadżetów urodowych znajduje się zarówno kwarcowy, jak i jadeitowy roller, jeśli mam czas i potrzebę, żeby wymasować sobie twarz, sięgnę raczej po gua sha. Przypominający drenaż limfatyczny masaż wykonany gua sha zdecydowanie lepiej radzi sobie z nieprzyjemnymi napięciami mięśni twarzy, a stosowany regularnie pozytywnie wpływa także na stan cery. 

 

 

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również