Dział urody wybiera hity miesiąca! Dziennikarki twojstyl.pl testują i polecają
Poznaj nasze kosmetyczne hity miesiąca.
Fot. 123RF

Dział urody wybiera hity miesiąca! Dziennikarki twojstyl.pl testują i polecają

Kosmetyki to nasza pasja i praca. Codziennie sprawdzamy działanie i składy produktów pielęgnujących i upiększających ciało. Oto kilka kosmetycznych perełek, które przetestowałyśmy na własnej skórze!  

Naturalny peeling do skóry głowy Neboa 

Matylda: Ten kosmetyk wpadł mi w oko, bo łączy w sobie działanie peelingu mechanicznego oraz kwasów - a te ostatnie uwielbiam. W skład Naturalnego peelingu do skóry głowy Neboa wchodzi aż pięć różnych kwasów - mlekowy, glikolowy, cytrynowy, jabłkowy i salicylowy. Kwasy te nie tylko złuszczają zrogowaciały naskórek, ale też nawilżają skórę głowy i działają antybakteryjnie.

W składzie peelingu do skóry głowy Neboa znajdziemy także proszek z kolby kukurydzy i puder z łupiny orzecha włoskiego, które zapewniają mechaniczne ścieranie zrogowaciałego naskórka i substancje nawilżające (mocznik, glicerynę) i pobudzające mikrokrążenie w skórze (kofeinę). Taki zestaw składników gwarantuje nie tylko wygładzenie i nawilżenie skóry, ale też jej lepsze dotlenienie i odżywienie. 

Przyznaję, że używanie tego kosmetyku nie jest najłatwiejsze. Mam długie włosy i gdy je zmoczę przed jego aplikacją (zgodnie z zaleceniem producenta), trudno jest mi nałożyć peeling bezpośrednio na skórę głowy - mam wrażenie, że duża jego część zatrzymuje się na włosach. Ale to, co uda mi się wmasować działa całkiem nieźle. Stosuję peeling Neboa raz, dwa razy w tygodniu, i zauważyłam, że po jego użyciu moje umyte włosy wydają się być bardziej świeże, są odbite u nasady, a skóra głowy następnego dnia nie swędzi mnie tak, jak zazwyczaj. Długofalowe efekty, których można się spodziewać po używaniu tego typu kosmetyku to mniejsze ryzyko pojawienia się łupieżu i mocniejsze, bo lepiej odżywione, włosy.

ulubieńcy_Neboa
Naturalny peeling do skóry głowy Neboa, 27,99 zł.
Mat. prasowe

Nawilżający tonik-mgiełka Resibo Mr Soft Skin

Matylda: Lubię mgiełki do twarzy, ale jestem wobec tych kosmetyków bardzo wymagająca. Nie zadowoli mnie kwiatowy hydrolat zapewniający chwilową ulgę rozgrzanej lub przesuszonej skórze. Dobrze wiem, że z takim przyjemnym orzeźwieniem, często wiąże się następujące po nim nadmierne wysuszenie cery. Bo tak właśnie podziała na cerę mgiełka, w skład której nie będą wchodziły humektanty, czyli substancje wiążące wodę z otoczenia, oraz emolienty, które zapobiegają transepidermalnej utracie wody. W toniku-mgiełce Resibo są oba te rodzaje składników.

Mr Soft Skin - oprócz hydrolatów kwiatowo-owocowych, które działają przeciwutleniająco i antybakteryjnie - znajdziemy humektanty, które nawilżają skórę (propanediol, panthenol, betainę, pantolakton) oraz wyciąg z nasion owca, który - oprócz tego, że jest antyoksydantem - zawiera też lipidy (tłuszcze), zapobiegające odparowywaniu wody ze skóry. Innym ważnym składnik kosmetyku Resibo jest niacynamid - substancja działająca przeciwzapalnie i regulująca wydzielanie sebum.

Tonik-mgiełka Mr Soft Skin przynosi natychmiastową i - co ważne! - długotrwałą ulgę suchej i podrażnionej skórze. Stosuję ją przed nałożeniem na twarz serum oraz w ciągu dnia, także na makijaż. Dzięki niej natychmiast pozbywam się nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia i szczypania przesuszonej skóry.  

ulubieńcy_Resibo
Nawilżający tonik-mgiełka Resibo Mr Soft Skin, 39 zł.
Mat. prasowe

Serum przeciwzmarszczkowe La Roche-Posay Hyalu B5

Matylda: Dobre serum nawilżające skórę to moim zdaniem podstawa codziennej pielęgnacji. Dlatego pierwsze na co zwróciłam uwagę, sprawdzając skład serum La Roche-Posay z serii Hyali B5, to kwas hialuronowy w dwóch postaciach - soli sodowej kwasu hialuronowego oraz hydrolizowanego kwasu hialuronowego. 

Innymi składnikami odpowiadającymi za nawilżające działanie serum La Roche-Posay są gliceryna i panthenol (prowitamina B5). Przy czym ten ostatni nie tylko nawilża skórę, ale też łagodzi jej podrażnienia i przyspiesza jej regenerację. Serum Hyalu B5 zawiera także madekasozyd - substancję pozyskiwaną z bardzo teraz popularnej wąkroty azjatyckiej. Madekasozyd działa przeciwzapalnie, łagodząco i nawilżająco oraz stymuluje syntezę kolagenu odpowiedzialnego za sprężystość skóry (gdy zaczyna go brakować, pojawiają się zmarszczki).

Serum La Roche-Posay szybko i dość intensywnie nawilża cerę. Przy regularnym używaniu zauważyłam też, że moja skóra jest mniej zaczerwieniona, bardziej gładka, a pokrywające ją zmarszczki - mniej widoczne.  

ulubieńcy_La Roche-Posay
Serum przeciwzmarszczkowe La Roche-Posay Hyalu B5, 184,99 zł.
Mat. Prasowe

Ujednolicający krem redukujący przebarwienia Clairial Day SPF30

Matylda: Nie przepadam za kremami z filtrem przeciwsłonecznym, chociaż wiem, jak ważne jest ich regularne stosowanie. Skąd mój opór? Po prostu trudno mi znaleźć kosmetyk, który zaakceptowałaby moja wymagająca cera. Zwykle kremy te są dla mnie za ciężkie, zapychają mi pory, "nie współpracują" z podkładem lub po prostu "siedzą" na skórze, nie pozwalając mi myśleć o niczym innym, jak tylko o tym, żeby jak najszybciej zmyć je z twarzy.

Na szczęście co lato (chociaż kremów z filtrem powinniśmy używać cały rok!) do sprzedaży trafiają nowe i coraz lepsze kosmetyki. Jednym z nich jest Clairial Day marki SVR. Ten stosunkowo lekki krem ma kilka zalet. Przede wszystkim chroni przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym. Nie zostawia na twarzy tłustej warstewki, pięknie i szybko się wchłania, a dzięki zawartym w nim naturalnym pigmentom, delikatnie wyrównuje koloryt cery. 

Jeszcze jedną zaletą tego kosmetyku jest działanie rozjaśniające. Bo Clairial Day nie tylko zapobiega powstawaniu posłonecznych przebarwień, ale też zmniejsza widoczność tych już istniejących

ulubieńcy_SVR
Krem do twarzy ujednolicający koloryt skóry Clairial Day SPF 30, 129,99 zł.
Mat. prasowe

Spray do ciała z wysoką ochroną przeciwsłoneczną SPF50+, Avène

Marysia: Latem nigdy nie sięgam po kremy przeciwsłoneczne z mniejszą ochroną niż SPF50. Smaruję nimi twarz, wszystkie eksponowane na słońce miejsca i przede wszystkim mojego czteroletniego syna, który w temacie aplikacji kremu jest dość wymagającym odbiorcą. Dotąd większość kremów przeciwsłonecznych jego zdaniem albo źle pachniała, albo za wolno się wchłaniała albo miała dziwną, totalnie nieakceptowaną konsystencję. W przypadku tego sprayu żaden z tych problematycznych punktów się nie pojawił. Aplikuje się go bardzo szybko i wygodnie, wchłania się błyskawicznie, nie lepi się, nie pozostawia białego nalotu i ma genialnie rozwiązaną kwestię zamykania. Ręka w górę, kto po nałożeniu filtra na skórę regularnie gubi plastikowe nakładki na tego rodzaju spraye albo śliską po aplikacji kremu ręką nie może go porządnie zamknąć. Marka Avène pięknie ten problem rozwiązała za pomocą prostego i wygodnego odkręcanego mechanizmu.

Ale nie samo opakowanie czy komfort aplikacji są w przypadku spray'u Avène najważniejsze. Kluczowa jest jego nowa, ulepszona formuła. Innowacyjny kompleks fotoochronny zawiera jedynie 4 filtry (jeden organiczny i trzy chemiczne), kojącą podrażenienia wodę termalną Avène oraz Pre-tokoferyl, który chroni skórę przed działaniem wolnych rodników i zapobiega uszkodzeniom DNA. Taki skład sprawia, że krem tolerowany jest nawet przez najbardziej wrażliwą, również dziecięcą skórę.

EAU THERMALE AVENE_Spray dla dzieci SPF 50+ 200 ml
Spray do ciała z bardzo wysoką ochroną przeciwsłoneczną SPF50+, Avène, ok. 78 zł
mat. prasowe

Szampony w kostce, Davines i L'biotica

Marysia: Do szamponów w kostce zawsze podchodziłam z pewną dozą nieśmiałości. I niechęcią. Te, które dotąd testowałam najczęściej nie pieniły się, a potem na domiar złego mocno wysuszały mi włosy, tworząc na głowie, może i oczyszczoną, ale bliżej nie określoną, skołtunioną masę. Po te dwa szampony sięgnęłam więc bardzo ostrożnie. I oba zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie - każdy z nich testowałam równie intensywnie i trudno wybrać mi jednego faworyta. Oba porządnie (i przyjemnie!) oczyściły moje włosy bez jakichkolwiek "efektów ubocznych" w postaci wysuszenia, nadmiernego puszenia czy skołtunienia. Owszem, podczas mycia włosy przez chwilę były tępe w dotyku, ale po wypłukaniu ich wodą, uczucie to zniknęło.

Oba są też świetną eko-alternatywą dla osób, które z bólem serca wyrzucają kolejne plastikowe opakowania po zużytych kosmetykach. Ja się do nich zaliczam i cieszę się, że nie muszę już wybierać między moim potrzebą życia less waste, a pięknymi, gładkimi włosami. Szampon w kostce Momo marki Davines (wersja w kostce kultowego szamponu tej marki) zapakowany jest w nadający się do recyklingu papier FSC, podobnie zresztą jak ten marki L'biotica, obłędnie pachnący malinami. Obydwa mają zielone formuły, pielęgnują włosy i mam wrażenie, że są bardziej wydajne niż klasyczne szampony w płynie! Szampon w kostce L'biotica dodatkowo wyposażony jest w bardzo wygodne metalowe opakowanie, które ułatwia przechowywanie kosmetyku i zabieranie go w podróż.

Projekt bez tytułu (25)
Nawilżający szampon do włosów suchych i odwodnionych Momo, Davines, ok. 85 zł
Szampon w kostce Biovax Botanic, L'biotica, ok. 23 zł
mat.prasowe

Multiwitaminowy, odżywczy krem do twarzy z bakuchiolem

Marysia: Lubię połączenie zaawansowanych formuł z bliską naturze filozofią. Mam wtedy pewność, że dbam o swoją skórę skutecznie, ale i w przyjazny środowisku (i samej sobie!) sposób. Takie właśnie połączenie znalazłam w Iossi Pro - nowej, specjalistycznej seria lubianej przeze mnie polskiej marki. Moje serce od razu podbiły minimalistyczne, eleganckie, biało-czarne opakowania tej linii. Drugim przyjemnym zaskoczeniem było szkło, z którego opakowania te są zrobione (kolejny plus za technologię airless), a trzecim zapach - roślinny, przyjemnie relaksujący, poprawiający nastrój.

Ponieważ moja skóra w ostatnim czasie straciła swój blask, stała się ziemista i boryka się z przebarwieniami, postanowiłam przetestować multiwitaminowy, odżywczy krem z bakuchiolem, czyli najnowszym hitem pielęgnacyjnym, słynnym naturalnym zamiennikiem retinolu. Spodobała mi się też obecność niacynamidu (czyli wit. B3), który świetnie radzi sobie z przebarwieniami, nadmiarem sebum i pierwszymi zmarszczkami oraz witamina C w składzie, której rozjaśniających skórę mocy chyba nie trzeba specjalnie przedstawiać. 

Jak skóra zareagowała na ten krem? Wybornie! Jest on przede wszystkim niezwykle przyjemny w aplikacji, odżywczy, ale równocześnie bardzo delikatny. Szybko się wchłania, nie zostawiając na skórze ani grama dyskomfortu. Skóra jest nawilżona, zrelaksowana i bardziej elastyczna. I przy okazji chroniona - to z kolei zasługa zawartego w kremie ekstraktu z liści winogron, które bronią skórę przed szkodliwym działaniem smogu, zanieczyszczeń i światła niebieskiego.  A na ten ostatni punkt, pracując zdalnie, wystawiam ją wyjątkowo często.

 

IOSSI PRO_Ultra-Rich Multivitamin Wrinkle Smoothing Face Cream_KREM
Multiwitaminowy, odżywczy krem do twarzy z bakuchiolem, witaminą C i niacynamidem, Iossi Pro, ok. 159 zł
mat. prasowe

Woda perfumowana Quatre En Bleu, Boucheron

Marysia: Frédéric Boucheron to nie tylko założyciel słynnej jubilerskiej marki Boucheron, ale również wizjoner i wielbiciel przygód, który w poszukiwaniu niezwykłych kamieni odwiedził najbardziej egzotyczne zakątki świata. To właśnie Boucheron otworzył pierwszy butik z biżuterią na paryskim Placu Vendôme i jeśli wierzyć legendzie, wybrał jego najbardziej nasłonecznione miejsce, aby diamenty w witrynach lśniły najmocniej, przyćmiewając przy okazji konkurencję. Ile w tym prawdy? Nie wiemy, ale pewne jest, że marka Boucheron to dziś legenda, symbol luksusu i elegancji. Od ponad 30 lat udaje jej się również zamknąć ponadczasowy, francuski szyk w kolejnych flakonach perfum

Quatre En Bleu to kolejna, piąta już odsłona damskich perfum z kolekcji Quatre - błękitna, pełna słońca, wakacyjnego luzu, wiatru we włosach, ciepłego letniego wiatru i wibrującej, świeżej bergamotki, która błyskawicznie przenosi mnie myślami na słoneczną plażę gdzieś na greckim albo włoskim wybrzeżu. Zapach jest lekki i niezwykle energetyczny, ale nie grozi mu banalność. Owszem, jest rześki i radosny, ale doprawiony szczyptą ciekawej, letniej elegancji. Może to zasługa mieszanki kremowej tuberozy, drzewa sandałowego, piżma, pikantnych nut drewna akigala, jaśminu i róży z prowincji Isparta. A może to prostu sekret marki Boucheron?

BN020A01_BOUCHERON_QUATRE EN BLEU_EDP_100ML_BOTTLE_master
Quatre En Bleu, Boucheron, ok. 279 zł/50 ml EDP
mat. prasowe

Naturalny, modelujący olejek do ciała, Hagi Cosmetics

Marysia: Kocham maliny! W każdej postaci. I o ile te świeże owoce, czy naleśniki czy ciepłe tosty z dżemem malinowym, to uczta dla moich smakowych kubków, o tyle ten naturalny, modelujący olejek polskiej marki Hagi Cosmetics to mała, słodka uczta dla mojej skóry. 

Olejek najczęściej nakładam na mokrą skórę zaraz po wyjściu spod prysznica. Taki trik pozwala nie tylko dużo łatwiej rozprowadzić kosmetyk po skórze, ale zapewnia też jej lepsze odżywienie i nawilżenie. Rozgrzana, wilgotna skóra wchłania wchłania olejek znacznie lepiej niż skóra wysuszona ręcznikiem. Efekt nawilżenia jest wzmocniony z uwagi na to, że wilgoć "zamykana" jest w skórze.

Ale ten olejek marki Hagi Cosmetics to nie tylko obłędny zapach malin i dobre odżywienie (wręcz natłuszczenie!) skóry. Posiada on cały szereg silnie działających substancji aktywnych i bogatych olejów roślinnych, które korzystnie wpływają na kondycję skóry. Pełen witamin olej z róży rdzawej, olejowy, bogaty we flawonoidy i sole mineralne kompleks z morszczynu listownicy północnej i listownicy palczastej, do tego witamina E nazywana "witaminą młodości". Efekt? Skóra jest odżywiona, bardziej elastyczna, przyjemnie zmiękczona. I pachnie latem!

hagi-packshot-1
Modelujący olejek do ciała Malinowy Chruśniak, Hagi Cosmetics, ok. 55 zł
mat. prasowe
Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również