Etykieta

Jak się zachować, gdy popełnimy gafę? Osoby z klasą zawsze stosują te 3 zasady

Jak się zachować, gdy popełnimy gafę? Osoby z klasą zawsze stosują te 3 zasady
Fot. Getty Images

Gafy zdarzają się wszystkim, nawet prezydentom i książętom. Niektórzy twierdzą, że im najczęściej, ale im też więcej się wybacza. A nam? W pracy, w rodzinie? 

Gafa. Policzki pieką, w gardle gula, co zrobić, gdy pojmujemy, że palnęliśmy głupstwo? Jest na to odpowiedź.

1. Bierzemy odpowiedzialność za słowa 

Stres będący następstwem gafy, odczuwany jest przez ten sam obszar mózgu, który odpowiada za fizyczne doświadczanie bólu. Gafy bolą, pieką, palą. Dr Don Cole, terapeuta z Instytutu Gottmana, proponuje środek przeciwbólowy – oceniamy rozmiary katastrofy: jak poważna była gafa? Ile osób było świadkami, kto mógł poczuć się zraniony? Nie panikujemy, nie pozwalamy, by rana się zaogniła. Od razu przyznajemy, że palnęliśmy głupstwo. Że nie to mieliśmy na myśli, pomyliliśmy się. Weźmy odpowiedzialność za swoje słowa, wytłumaczmy, o co nam chodziło, przeprośmy.

2. Poprawiamy nasze relacje

Prof. Heather Vough z George Mason University kilka lat poświęciła badaniu gaf, szczególnie w miejscu pracy. Jej zdaniem gafy stają się czymś, co nazywa się anchoring events – zdarzeniami zakotwiczającymi. Gafa może zmienić naszą relację, dotyczy to zwłaszcza więzi niezbyt bliskich. Co ciekawe, nie musi to być zła zmiana.

Wyobraźmy sobie, że w trakcie spotkania służbowego online nie zauważamy, że dołączyła koleżanka. Często się spóźnia, komentujemy więc: „O, Kasi nie ma. Nie szkodzi, i tak zazwyczaj nie ma nic do powiedzenia”. Wtem odzywa się Kasia: „Ależ jestem!”. Zapada cisza. Jeśli zlekceważymy sprawę, niezręczność zostanie nam zapamiętana. „Przepraszam, Kasiu. Faktycznie, często milczysz. Ja natomiast gadam zupełnie bez sensu, czego wyraz dałam przed chwilą. Chyba powinnam się sporo od ciebie nauczyć”, powiedzmy. Możliwe, że po takiej wpadce sympatia Kasi dla nas, paradoksalnie, wzrośnie.

3. Nie zadręczamy się i nie rozpamiętujemy

Często przeceniamy ciężar gatunkowy naszej gafy. Pomyliliśmy imię ważnej klientki. Wstydzimy się i zadręczamy, a powinniśmy zadać sobie pytanie: kto zwrócił na to zdarzenie większą uwagę? Ona czy my, bo w głębi ducha uważamy, że wyszliśmy na idiotkę/idiotę? Zakłopotanie po gafie rodzi się z naszego wewnętrznego poczucia, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy.

Na początku kariery Lady Gagi pewna znana piosenkarka pomyliła ją z mężczyzną. Lady Gaga powiedziała: „Miło, że zwracacie na mnie uwagę”. Osoby o stabilnej i wysokiej samoocenie nie przejmują się cudzymi gafami, ale i nie przywiązują dużej wagi do własnych. Warto brać przykład.