Na czym polega fenomen Adama Drivera? 10 zaskakujących faktów z życia gwiazdora
Fot. Rich Fury/Getty AFP/East News

Na czym polega fenomen Adama Drivera? 10 zaskakujących faktów z życia gwiazdora

Adam Driver to obecnie jeden z najciekawszych i najbardziej intrygujących aktorów na świecie. Jego nietypowa, niepodlegająca obowiązującym kanonom uroda, genialny warsztat aktorski, charyzma i dziwna do uchwycenia tajemniczość sprawiają, że to właśnie on nazywany jest dziś idolem pokolenia milenialsów. Kim jest Adam Driver, którego wkrótce zobaczymy w filmie "Dom Gucci" Ridleya Scotta? I dlaczego tak bardzo chroni swojej prywatności?

Adam Driver to obecnie jedno z najbardziej rozchwytywanych i gorących nazwisk w Hollywood. Urodzony w  San Diego 37-letni aktor podbił serca publiczności w 2012 roku rolą Adama Sacklera w głośnym serialu HBO "Dziewczyny" z Leną Dunham w roli głównej. Do pierwszej ligi aktorów Hollywood wszedł za sprawą roli Kylo Rena w trylogii "Gwiezdne Wojny". Jego najnowszy film "Annette", w którym występuje u boku Marion Cotillard zebrał na tegorocznym festiwalu w Cannes pięciominutowe owacje na stojąco. A już niedługo do kin wchodzi jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku "Dom Gucci" Ridleya Scotta, w którym Adamowi Driverowi partneruje Lady Gaga. Najbliższe miesiące będą należeć właśnie do niego. Warto więc poznać go trochę bliżej. Kim jest Adam Driver i jakie skrywa tajemnice?

1. Wychował go ojczym pastor

Adam Driver urodził się 19 listopada 1983 roku w San Diego. Jego rodzice, Joe Driver i Nancy Wright rozwiedli się, gdy chłopiec miał siedem lat. Adam razem z mamą ze słonecznego San Diego przeniósł się do jej rodzinnego miasta Mishawaka w stanie Indiana. Tam Nancy zaczęła spotykać się ze swoją dawną miłością z liceum, Rodneyem G. Wrightem, pastorem w Kościele Baptystów. Ojczym Drivera pomagał wychowywać go i szybko zaprzyjaźnił się z chłopcem.

Rozwód rodziców pozostał jednak dla Adama bolesnym wspomnieniem. Aktor wykorzystał je zresztą w przygotowaniach do filmu "Małżeńska historia", w którym razem ze Scarlett Johansson zagrał małżeństwo na życiowym zakręcie. Trudne relacje z biologicznym ojcem okazały się z kolei pomocnym doświadczeniem podczas tworzenia postaci Kylo Rena w filmie "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy". 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Adam Driver's (@rendriver)

2. Adam Driver lubił się bić!

Choć młody Adam Driver nawiązał z ojczymem przyjacielską, bliską więź, w domu nie brakowało spięć. Jego ojczym, pastor Kościoła Baptystów wprowadził w domu szereg surowych zasad, których przyszły gwiazdor nie zawsze przestrzegał. Wolny czas spędzał głównie włócząc się z przyjaciółmi po miasteczku Mishawaka, wspinając się na wieże radiowe, podpalając śmietniki i organizując walki inspirowane filmem „Fight Club”. Obraz Davida Finchera zachwycił go zresztą do tego stopnia, że postanowił stworzyć z kolegami swój własny klub. Jedyną obowiązującą zasadą w klubie był zakaz uderzania w miejsca intymne. Klub otwarty był dla każdego, a tajne walki odbywały się nawet w środku nocy. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez @adamdriversgalaxy

3. Zanim zajął się aktorstwem, Driver sprzedawał... odkurzacze

Adam Driver ukończył Mishawka High School w stanie Indiana w 2001. Ponieważ nie dostał się do wymarzonej, artystycznej uczelni Julliard i nie miał na siebie żadnego innego pomysłu, parał się różnymi, mało inspirującymi zajęciami. Sprzedawał odkurzacze marki Kirby, był też telemarketerem firmy zajmującej się uszczelnianiem i zabezpieczaniem piwnic. Rodzice pozwolili mu mieszkać w domu na szczególnych warunkach. Nastoletni Adam Driver musiał zakupić własną lodówkę oraz mikrofalówkę, co miesiąc dorzucał 200 dolarów do wspólnego budżetu oraz korzystał z osobnego wejścia. - Mogłem wchodzić głównymi drzwiami do domu, ale musiałem wtedy pukać - wyznał w jednym z wywiadów. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Adam Driver (@adamdriversource)

4. Chciał podbić Hollywood, ale... zepsuł mu się samochód

Gdy w końcu znudziły mu się dorywcze prace, Adam Driver postawił wszystko na jedną kartę i wyruszył na podbój Hollywood. Marzenie o aktorstwie wciąż go nie opuszczało. Doświadczenie, które zdobył na aktorskim kursie w liceum oraz historie o niezwykłych karierach młodych, początkujących aktorów i aktorek, którzy docierali do Hollywood bez grosza przy duszy, wydały mu się na tyle kuszące, że postanowił porzucić swoje dotychczasowe życie. Swemu odjazdowi nadał odpowiednią oprawę. - Mojej ówczesnej dziewczynie powiedziałem "żegnaj, jakoś ułożymy wszystkie swoje sprawy", znajomych pożegnałem w podobnym tonie - wyznał. 

Do swego Lincolna Town Car spakował lodówkę, mikrofalę oraz wszystkie swoje najcenniejsze rzeczy i opuścił rodzinne miasteczko. Kiedy jednak dotarł do miejscowości Amarillo w Teksasie, jego samochód się popsuł. Na naprawę usterek Driver wydał prawie wszystkie swoje oszczędności. Dojechał jeszcze do Santa Monica, w której spędził dwie doby i z powodu braku funduszy na dalszą podróż, wrócił do domu. Podbój Hollywood trwał dni i zakończył się sromotną porażką.

5. Po 11 września Adam Driver dołączył do Marines

18-letni Adam Driver był świeżo upieczonym absolwentem Mishawaka High School w stanie Indiana, gdy 11 września na oczach całego świata samolot linii United Airlines wbił się w jedną z wież World Trade Center. Wydarzenie to wstrząsnęło nim do tego stopnia, że zapragnął rozpocząć służbę dla swojego kraju. Do podjęcia tej decyzji popchnęła go również sprzeczka z ojczymem, który głośno zastanawiał się, czy jego pasierb nadałby się do wojskowej służby. Ponieważ w życiu nastolatka nie działo się w tamtym okresie nic szczególnego, postanowił spróbować swoich sił w wojsku. - Chciałem przetestować moją męskość, przysłużyć się krajowi i...uciec z domu i wszystkiego, co mi się w nim nie podobało - wyznał Driver w jednym z wywiadów

W wojskowej bazie Camp Pendleton w Kalifornii Adam Driver spędził aż dwa lata i osiem miesięcy! Zwolniony został ze służby, gdy po wypadku na górskim rowerze, złamał mostek i nabawił się poważnych problemów ze zdrowiem. Pobyt w wojsku oraz ciężki wypadek utwierdziły go tylko w przekonaniu, że to czym naprawdę chce się w życiu zajmować to aktorstwo. I palenie papierosów. - Będę palił papierosy i zostanę aktorem, jak tylko stąd wyjadę. To były moje dwie główne myśli przez dwa lata służby. Chciałem palić papierosy i być aktorem - wspominał po latach swoją wojskową służbę Adam Driver.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fan page (@adamdriver_smolbean)

6. Żona Joanne Tucker nauczyła go... miłości do sera.

Adam Driver poznał swoją przyszłą żonę Joanne Tucker podczas studiów aktorskich w prestiżowej, nowojorskiej uczelni Julliard, do której dostał się przy drugim podejściu. Zakochani zaręczyli się w 2012 roku, a w kolejnym stanęli na ślubnym kobiercu. W ściśle tajnej ceremonii ślubnej wzięła udział zaledwie garstka gości - wśród nich m.in. koleżanka Adama z serialu "Dziewczyny", Lena Dunham ze swoim ówczesnym partnerem Jackiem Antonoffem. 

Adam Driver i Joanne Tucker bardzo chronią swojej prywatności, nie mają kont w mediach społecznościowych i w zasadzie nigdy nie wspominają o sobie w wywiadach. Wyjątek zrobił Adam dla Brodway.com. W rozmowie z dziennikarzem tego serwisu przyznał, że to właśnie żona nauczyła go dobrych manier i miejskiego stylu życia. „Nauczyła mnie, czym jest ser Gouda. I że nie powinieneś rozmawiać z pełnymi ustami oraz pluć na chodnik” - wyznał żartobliwie aktor. Adam Driver i jego żona mieszkają w nowojorskiej dzielnicy Brooklyn Heights, wspólnie wychowują 5-letniego syna. Mają też przygarniętego ze schroniska psa o imieniu Moose.  

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Adam Driver (@adamdriversource)

7. Założył fundację, która wspiera żołnierzy

Po nagłym zakończeniu służby wojskowej, Adam Driver rozpoczął naukę na wymarzonej, prestiżowej aktorskiej uczelni Julliard w Nowym Jorku. Aktorstwo było nie tylko spełnieniem jego marzeń, ale i sposobem na poradzenie sobie z emocjami, które zgromadził w sobie w czasie niełatwej wojskowej służby. Doszedł do wniosku, że skoro jemu teatr pomaga oczyścić się z trudnych doświadczeń, podobne terapeutyczny wpływ może mieć również na młodych ludzi, którzy wciąż w wojsku przebywają.

W 2006 roku, z Joanne Tucker, swoją późniejszą żoną, Adam Driver założył organizację non-profit Arts in the Armed Forces, która wystawia różnego rodzaju spektakle dla amerykańskich żołnierzy i żołnierek, stacjonujących w wojskowych bazach na całym świecie. Co jeszcze pchnęło go do stworzenia takiej fundacji? Poczucie winy. - Myślę, że na początku pomysł mógł zrodzić się faktycznie z poczucia winy, że nie ukończyłem wojskowej służby. Nie pojechałem na misje i nie wykonywałem roboty, której się uczyłem z moimi znajomymi z wojska - przyznał po latach.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Arts in the Armed Forces (@aitaf)

8. Przez dwa lata udawało mu się ukryć syna przed mediami

W 2018 portal Page Six doniósł, że Adam Driver i Joanne Tucker mają dwuletniego syna, którego narodziny jakimś cudem umknęły uwadze mediów. Dziennikarskiej czujności nie obudziły nawet tajemnicze posty, które członkowie rodziny Adama i Joanne wrzucali na swoje prywatne instagramowe konta. Jedna z sióstr żony aktora wrzuciła na przykład fotografię z Joanne w roli głównej i znaczącym podpisem: "Moje siostry i młode mamy". Aktor potwierdził krążące plotki dopiero rok później na łamach The New Yorkera i przyrównał swój rodzinny sekret do militarnej misji. - Moją pracą jest bycie szpiegiem, życie w centrum publicznego zainteresowania i zdobywanie doświadczenia. [...] Kiedy jednak czujesz, że uwaga skupia się właśnie na Tobie, zaczyna się to robić bardzo trudne - wyjaśnił w dość enigmatyczny sposób swoje podejście do prywatności aktor. Imię, urodzonego w 2016 roku syna Adama Drivera do dziś pozostaje tajemnicą!

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Guacamouly (@guacamouly)

9. Adam Driver nie korzysta z mediów społecznościowych

Adam Driver i jego żona Joanne Tucker nie korzystają z mediów społecznościowych. Aktor tłumaczy tę decyzję w całkiem zabawny sposób. - Może to dlatego, że mam duże kciuki - przyznał ze śmiechem w jednym z wywiadów. - Jest mi dosłownie bardzo trudno pisać na telefonie albo komputerze. Gdybym miał mniejsze kciuki, na pewno miałbym też inne zdanie na temat mediów społecznościowych... Po prostu dużo dłużej zajmuje mi ogarnięcie klawiszy - dodał.

I choć sam nie korzysta ani z Instagrama, ani z Twiterra czy Facebooka, udało mu się niedawno podbić media społecznościowe w wielkim stylu. Wszystko za sprawą zachwycającej reklamy marki Burberry, w której wystąpił, promując najnowszy zapach Burberry Hero.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Burberry (@burberry)

10. Adam Driver nie ogląda siebie na wielkim ekranie

Okazuje się, że Adam Driver, podobnie jak wielu innych aktorów, nie czuje się komfortowo, oglądając siebie na wielkim ekranie. Dotąd udało mu się obejrzeć zaledwie odcinek pilotażowy serialu "Dziewczyny". Doświadczenie to podobno zawstydziło i zestresowało go do tego stopnia, że postanowił unikać oglądania filmów i seriali ze swoim udziałem. Jak sam przyznaje, jest to dla niego nieprzyjemne doświadczenie, które może w pewien sposób wpływać na jego zachowanie przed kamerą w przyszłości. - Oglądałem lub słuchałem siebie już wcześniej, ale zawsze tego nienawidzę. Marzę potem, żeby coś zmienić (w mojej grze), ale to niemożliwe – mówił w programie Fresh Air

Adam Driver nie widział więc takich hitów ze swoim udziałem jak "Czarne bractwo. BlacKkKlansman" Spike'a Lee, komedii Stevena Soderbergha "Logan Lucky", "Historii małżeńskiej" ze Scarlett Johansson czy dramatu Martina Scorsese "Cisza". Na wielkim ekranie obejrzał tylko "Gwiezdne wojny: Przebudzenia Mocy". Dlaczego dla tego filmu zrobił wyjątek? Z dwóch powodów. Pierwszy to zainteresowanie finalnymi efektami specjalnymi. Drugi to przymus, jaki nałożyli na niego producenci gwiezdnej sagi. Aktor po prostu musiał wziąć udział w premierze filmu. Doświadczenia tego nie wspomina najlepiej: – Oblały mnie zimne poty, bo wiedziałam, że zbliża się scena, w której musiałem zabić Hana Solo. Do tego ludzie wpadli w szał, gdy na ekranie pojawił się tytuł, czułem, że zaraz zwymiotuję – wyznała w New Yorkerze.

Również premiera jego ostatniego filmu "Annette" na długo zapadnie mu w pamięć. Film Leosa Caraksa otrzymał od zachwyconej widowni widowni w Cannes bardzo długie owacje na stojąco. Na tyle długie, że zakłopotany Adam Driver zapalił w ich trakcie... papierosa. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Adam Driver Aesthetics (@adamdriver_aesthetics)

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również