Zamiast mocnych kresek i ciemnych smoky eyes pojawia się pastelowy akcent, który rozświetla spojrzenie.
Najprostsza wersja makijażu w wersji soft. Beże w tonacji zbliżonej do skóry wyrównują kolor i od razu odświeżają spojrzenie. Satynowy cień w odcieniu piasku lub szampana nakładamy na całą powiekę i odrobinę pod łuk brwiowy. Taki wariant pasuje do każdego koloru oczu i dobrze współgra z lekkim podkładem oraz błyszczykiem nude.
Karmel, toffi, mleczna czekolada wydobywają głębię piwnych i zielonych tęczówek. Brązowy cień wystarczy rozetrzeć od nasady rzęs ku górze, lekko wzmacniając zewnętrzny kącik. Wizażyści często zastępują czarny tusz brązowym, dzięki czemu całość wygląda łagodniej. Usta w kolorze nude lub brzoskwini utrzymają makijaż w lekkiej, dziennej wersji.
Szary cień nie musi kojarzyć się z ciężkim smoky. W wersji soft wybieramy chłodne gołębie szarości lub jasny grafit o satynowym wykończeniu. Nakładamy cienką warstwę na środek powieki i rozcieramy ku górze. Makijaż pasuje szczególnie do jasnych oczu i porcelanowej skóry.
Lawendowy cień tworzy lekko romantyczny efekt. Świetnie podbija zarówno zielone, jak i piwne tęczówki. Dla równowagi policzki warto podkreślić delikatnym różem w podobnej tonacji.
Rok 2026 należy do błękitu. Jest idealnym tłem dla brązowych i piwnych tęczówek. Może pojawić się w formie lekkiej smużki nad linią górnych rzęs albo plamy koloru na całej powiece. Reszta makijażu powinna pozostać bardzo spokojna: kremowy róż, rozświetlacz w tonacji szampana, na ustach przezroczysty błyszczyk.
Zgaszona zieleń, szałwia i oliwka świetnie współgrają z orzechowymi i brązowymi tęczówkami oraz lekko opaloną skórą. Chcąc dodać trochę blasku, wewnętrzny kącik można podkreślić rozświetlaczem. Dobrym towarzystwem będzie brzoskwiniowy róż lub bronzer.
Paleta różu – od jasnego pudrowego po przygaszony brudny – jest stworzona dla posiadaczek niebieskich i zielonych oczu. Cień może być matowy lub z lekkim połyskiem. Dla najlepszego efektu róż na policzkach i pomadka powinny być utrzymane w podobnej tonacji.
Na powiekach bardzo dobrze wypadają też morelowe tony. Pasują do cieplejszych karnacji i brązowych oczu, dają efekt delikatnego „muśnięcia słońca”. Nie wymagają już mocnego makijażu ust - wystarczy rozświetlacz i kremowa pomadka w zbliżonym kolorze.