Przypomina o czymś bardzo prostym: aby kogoś poznać, trzeba najpierw dać się zauważyć.
W ostatnich latach wiele osób przyzwyczaiło się do tego, że nowe znajomości zaczynają się w internecie. Przesunięcie palcem po ekranie, krótka wiadomość, dopasowanie w aplikacji, rozmowa w komunikatorze - tak wygląda dziś spora część randkowania. Jednocześnie coraz więcej osób czuje się tym zmęczonych. Relacje zaczynają się szybko, ale równie szybko potrafią się urwać. Rozmowy bywają powierzchowne.
Na tym tle popularność zdobywa trend określany jako SABSing. Nazwa pochodzi od angielskiego wyrażenia „see and be seen”, czyli „widzieć i być widzianym”. Chodzi o to, by częściej przebywać wśród ludzi i zachowywać się w sposób, który daje przestrzeń do naturalnego kontaktu. Czyli właściwie wracamy do punktu wyjścia.
W codziennym wydaniu oznacza to bywanie tam, gdzie są inni ludzie, i niewysyłanie sygnału, że nie chcemy mieć z nikim kontaktu. Może to oznaczać drobne rzeczy: odłożenie telefonu podczas przerwy na kawę, spacer bez słuchawek, chwilę rozmowy w kolejce albo uśmiech zamiast odruchowego patrzenia w ekran.
Nie chodzi o to, by zagadywać każdego napotkanego człowieka. Bardziej o to, by zostawić miejsce na przypadek. Czasem wystarczy kontakt wzrokowy, krótki komentarz albo zwykłe „cześć”, żeby codzienna sytuacja stała się początkiem rozmowy.
Choć o SABSing mówi się głównie w kontekście randkowania, nie musi dotyczyć wyłącznie szukania partnera. W ten sposób mogą zaczynać się także znajomości czy przyjaźnie.
Oczywiście, nie każda interakcja musi mieć dalszy ciąg. Czasem rozmowa skończy się po kilkunastu sekundach i nic z niej nie wyniknie. Innym razem może stać się początkiem wspaniałej relacji, która nie wydarzyłaby się, gdyby obie osoby były zajęte wyłącznie ekranem telefonu.
Sam mechanizm znamy od dawna. Teraz po prostu dostał własną nazwę i został opisany jako trend. W sieci łatwo nadać nową etykietę zachowaniom, które od dawna były częścią codzienności. W gruncie rzeczy chodzi przecież o coś, co robiliśmy zawsze: zauważanie ludzi wokół i pozostawianie miejsca na spontaniczną rozmowę.