Selma Blair – życie po diagnozie
Fot. PHAM/Backgrid/East News

Selma Blair – życie po diagnozie

Karierę aktorską rozpoczęła w 1995 roku i od tamtej pory zagrała w ponad 40 filmach, z których wiele stało się kinowymi hitami. Wydawać by się mogło, że przed młodą, piękną i utalentowaną kobietą życie stoi otworem. Ale los jest przewrotny – w 2018 roku Selma Blair dowiedziała się, że choruje na stwardnienie rozsiane.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Selma Blair (@selmablair)

Selmę Blair (ur. 1972) znamy z takich filmów, jak: „Krzyk 2” (1997), „Fioletowe fiołki” (2007), serii „Hellboy” (2004–2008), „American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona” (2016), „Matki i córki” (2016). W planach miała zapewne kolejne filmy, spokojne życie i wychowywanie syna Arthura. Niestety, choroba wywróciła jej świat do góry nogami.

Czym jest stwardnienie rozsiane

To przewlekła i nieuleczalna choroba ośrodkowego układu nerwowego, w której dochodzi do uszkodzenia i rozpadu tkanki nerwowej. Choć naukowcy wskazują wiele możliwych przyczyn jej powstawania, to tak naprawdę nie wiadomo, co jest jej powodem. To sprawia, że nie istnieje leczenie przyczynowe, jedyne, co można zrobić, to starać się opóźniać rozwój choroby – naukowcy i lekarze wciąż przeprowadzają próby lecznicze z coraz to nowymi substancjami. W pierwszym okresie choroby najczęstsze objawy to niedowład kończyn, zaburzenia widzenia, czucia, równowagi i koordynacji ruchów, które z czasem się nasilają. W kolejnych fazach pojawiają się bolesne napięcia mięśniowe, a także niestabilność emocjonalna i zaburzenia poznawcze. Przebieg choroby jest niejednolity i u każdego chorego może wyglądać nieco inaczej, na przykład mogą występować tylko niektóre symptomy. Stwardnienie rozsiane często doprowadza do inwalidztwa.

Selma chorowała od dawna

„Jestem niezdarna, czasami się przewracam, upuszczam rzeczy, moja pamięć jest mglista” – pisała aktorka na Instagramie. Okazało się, że chorowała co najmniej od piętnastu lat, ale ponieważ objawy w gruncie rzeczy nie uniemożliwiały jej normalnego życia, ignorowała je. To przydarza się wielu chorym na stwardnienie rozsiane, ponieważ początkowe objawy, jak zawroty głowy czy problemy z pamięcią lub koncentracją są niespecyficzne i łatwo przypisać je np. przemęczeniu czy stresowi. Dopiero kiedy się nasiliły, Blair zdecydowała się – za namową przyjaciółki – na szczegółowe badania. Przyznała, że po usłyszeniu diagnozy odczuła pewnego rodzaju ulgę, bo przynajmniej dowiedziała się, co się z nią dzieje, a źródło różnych niefortunnych zdarzeń i problemów, które sprawiało jej ciało, zostało odkryte.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Selma Blair (@selmablair)

Siła pozytywnego przekazu

Blair nie ukrywa swojej choroby – przeciwnie. Jej profil na Instagramie to swojego rodzaju niemal kronikarski zapis zmagań z chorobą. Nie ukrywa, że dolegliwości są źródłem wielkiego cierpienia. „Czuję się samotna, bezbronna i boję się o swoją przyszłość jako samotnej mamy. Nie umieram bardziej nić ktokolwiek inny. Po prostu cierpię. Mam wrażenie, że się rozpadam” – pisała w jednym z postów na Instagramie. Mimo agresywnego leczenia, jej stan zdrowia nie poprawia się. Ale Blair nie traci nadziei, a za priorytet uznała takie przemodelowanie swojej hierarchii wartości i planów na przyszłość, by móc mimo choroby cieszyć się życiem i patrzeć, jak dorasta jej syn. Stara się również w miarę możliwości pracować – w 2019 roku Netflix udostępnił 10-odcinkowy sezon internetowego serialu „Another Life”, w którym Blair zagrała jedną z pierwszoplanowych postaci. Selma chciałaby też stać się przykładem i wsparciem dla innych cierpiących na tę straszną chorobę. Komentarze pod jej postami na Instagramie świadczą o tym, że jej się to udaje.

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również