Od slip dress po lniane maxi. Eleganckie, ale mniej surowe niż czarne.
Lato nie oznacza pożegnania z ciemniejszymi kolorami. W tym sezonie wyjątkowo dużo miejsca w kolekcjach zajmuje brąz. Nie jasny, karmelowy, ale głęboki, w odcieniu gorzkiej czekolady. Widać go na butach i dodatkach, ale szczególnie dobrze wypada na sukienkach. Pasuje do opalonej skóry, lubi złotą biżuterię, dodatki z rafii i pastelowy manicure, np. w odcieniu gruszkowego sorbetu Pear Sorbet.
Pięknie łączy się z błękitem (jeden z najładniejszych duetów sezonu), a także z chartreuse, miętą, fuksją, jasnym różem i maślanym żółtym (butter yellow).
Najbardziej pożądana jest teraz brązowa slip dress: lekko lejąca, noszona solo albo z luźną koszulą. Pasuje na kolację, letnie przyjęcie i wakacyjny wyjazd, ale nie musi być zarezerwowana wyłącznie na wieczór. Wystarczą klapki, pleciona torba i delikatna biżuteria, żeby wyglądała bardziej swobodnie, w sam raz na co dzień.
Modne są również sukienki z cienkiej dzianiny, lnu, bawełny i zwiewnych tkanin: proste midi, długie maxi, modele na cienkich ramiączkach, z dekoltem halter, marszczeniem, obniżoną talią albo falbanami.