Diety pod lupą: dieta ketogeniczna
Fot. iStock

Diety pod lupą: dieta ketogeniczna

Jajecznica na boczku w trakcie kuracji odchudzającej? Tak, to możliwe. Podczas diety ketogenicznej je się niemal wyłącznie tłuszcze. Taki sposób odżywiania ma wprowadzić organizm w stan ketozy po to, żeby spalał zapasy zgromadzone w postaci tkanki tłuszczowej.

Na czym polega dieta ketogeniczna

W diecie ketogenicznej prawie nie ma węglowodanów, niewiele jest białek. Około 80 proc. dziennej dawki kalorii maja dostarczać tłuszcze. Zaleca się przede wszystkim zdrowe tłuste produkty, takie jak ryby, sery, masło, oleje roślinne, orzechy, migdały, pestki i awokado. Taka kuracja została opracowana z myślą o chorych na padaczkę lekooporną i u wielu osób daje dobre wyniki. Ponieważ jednak okazało się, że można na niej schudnąć, znalazła wielu zwolenników także wśród zdrowych osób. Smukłą sylwetkę ma jej zawdzięczać wiele gwiazd, m.in. Kim Kardashian. Czy to bezpieczna metoda walki z nadmierną wagą?

Czy jest bezpieczna?

 – To ryzykowny sposób odżywiania – uważa dr Barbara Jerschina, specjalistka od walki z nadwagą . – W diecie jest mało warzyw i owoców, co może prowadzić do niedoborów witamin i minerałów. Jest za to mnóstwo tłuszczu, co z kolei grozi rozwojem zmian miażdżycowych, a u starszych osób nawet zawałem serca lub udarem mózgu. 

Pułapką może być to, że na początku jedzenie tłustych posiłków może korzystnie wpływać na nastrój. Mówi się nawet o stanach euforycznych. – W ten sposób mózg reaguje na wzrost liczby ciał ketonowych, które są produktem spalania tłuszczu w wątrobie – wyjaśnia lekarka. – Ale już po kilku dniach może się pojawić zmęczenie, osłabienie i dolegliwości ze strony układu pokarmowego. 

Zwolennicy diety ketogenicznej przekonują, że trzeba stosować ją co najmniej trzy miesiące, by przyniosła efekty. Zdaniem dr Jerschiny taki sposób odżywiania obciąża wątrobę, trzustkę i nerki. Może podnieść poziom cholesterolu, a nawet doprowadzić do miażdżycy lub cukrzycy. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, by w codziennej diecie było tylko 25–35 proc. tłuszczów. Najwięcej energii ma pochodzić z węglowodanów (45–65 proc.), najmniej z białek (10–15 proc.). 

Jak mądrze zmodyfikować dietę

– Tłuszcze są niezbędne dla zdrowia, umożliwiają m.in. przyswajanie witamin A, D, E i K, ale nie powinny dominować na talerzu – potwierdza ekspertka. – Warto jeść dużo warzyw, pełnoziarniste produkty zbożowe i trochę mięsa. Takie proporcje to odzwierciedlenie zasad diety śródziemnomorskiej, najbardziej zbliżonej do ideału. – Mogę polecić ją wszystkim – podsumowuje lekarka.

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również