Modelki plus size – Crystal Renn, Jennie Runk i Candice Huffine
Fot. East News

Modelki plus size – Crystal Renn, Jennie Runk i Candice Huffine

Wąska talia, szczupłe uda, płaski brzuch – większość modelek wyróżnia się właśnie takim typem sylwetki. Pojawienie się modelek plus size było pewnego rodzaju rewolucją. Crystal Renn, Jennie Runk i Candice Huffine to jedne z pierwszych przedstawicielek tego trendu. Czy modeling okazał się spełnieniem ich marzeń?

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Muglerize (@muglerize)

Kobiece krągłości na wybiegu

Jedna z pierwszych modelek plus size, Crystal Renn, z ogromną otwartością mówiła o swoim ciele, nie ukrywając mankamentów urody i nie siląc się na sztuczność. Zaczynając karierę, miała 20 lat i nosiła rozmiar 42/44 przy wzroście 175 cm. Jej sylwetka daleka była od kreowanego w modelingu ideału, a jednak udało jej się zaistnieć w świecie mody. Rubensowskie kształty pozwoliły Crystal Renn wyróżnić się na tle innych modelek i to paradoksalnie właśnie one umożliwiły jej pojawienie się na wybiegu m.in. u Jeana-Paula Gaultiera. Jej przygoda z modelingiem nie była jednak tylko pasmem sukcesów. Jeszcze jako nastolatka Renn została wypatrzona na ulicy przez modowego agenta, który zapowiedział, że dziewczyna ma szansę na karierę dopiero po zrzuceniu kilkudziesięciu kilogramów. Obietnica stała się motywacją do szybkiej metamorfozy – Crystal Renn w krótkim czasie zrzuciła 30 kilo. Udało jej się osiągnąć wymaganą wagę, ale nie obyło się bez negatywnych konsekwencji. Modelka przez kilka lat zmagała się z anoreksją, o czym wspomina w swojej książce „Głodna”. Po tym incydencie postanowiła wykorzystać swoje naturalne kształty i zamienić je w atut.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Yu Tsai (@yutsaiphoto)

Duże nie zawsze znaczy piękne

Jednak problemy z sylwetką Crystal Renn nie skończyły się wraz z początkiem jej kariery w roli modelki plus size. Co jakiś czas gwiazda modelingu gwałtownie traci kilogramy, by po niedługim czasie wrócić do dawnej wagi. Ostatnio pochwaliła się, że jej waga znów drastycznie spadła, co ma być wynikiem nowego trybu życia. Modelka zaczęła ćwiczyć jogę i uprawiać wspinaczkę. Tym razem metamorfoza okazała się wyjątkowo opłacalna – jej efektem jest nowy kontrakt z malezyjskim projektantem szpilek Jimmym Choo oraz zdjęcie na okładce „Vogue’a”, czego nikt jej nie zaproponował, gdy była modelką plus size. Jak widać na tym przykładzie, w świecie mody wciąż nie dla wszystkich duże zawsze znaczy piękne.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Candice Huffine (@candicehuffine)

Zainspirowane historią Crystal?

Crystal Renn pomogła przetrzeć szlaki innym dziewczynom z pełniejszymi kształtami. Należy do nich m.in. Jennie Runk, która zasłynęła swoim rozmiarem w przełomowej kampanii reklamowej H&M. Amerykańska modelka w 2013 roku wystąpiła w wakacyjnej sesji zdjęciowej w ubraniach na plażę. Zapewne moment ten nie zapisałby się na trwałe w modelingu, gdyby nie to, że firma odzieżowa zdecydowała się na taki krok po raz pierwszy. Drogę w modelingu dzięki rozmiarowi XXL utorowała sobie także Candice Huffine. Amerykanka była pierwszą modelką plus size, którą zaproszono do wystąpienia w kalendarzu Pirelli. Moment ten okazał się przełomowy w jej karierze. Był to wstęp do m.in. udziału w kampanii #ImNoAngel autorstwa Lane’a Bryanta. Mimo kształtów wyróżniających ją na tle innych modelek, Candice zdecydowała się na radykalną zmianę podobnie jak Crystal – w niedługim czasie po swoich sukcesach postanowiła osiągnąć rozmiar S, rezygnując tym samym z wybiegów plus size. 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również