Nowa dziewczyna Bonda. Nowa Marilyn Monroe. Kim jest Ana de Armas?
Ana de Armas to jedna z najjaśniejszych gwiazd Hollywood. Zagrała m.in. w 'Nie czas umierać' oraz 'Blonde', gdzie wcieli się w rolę Marilyn Monroe.
Fot. Akpa

Nowa dziewczyna Bonda. Nowa Marilyn Monroe. Kim jest Ana de Armas?

Ana de Armas, nowa dziewczyna Bonda w filmie "Nie czas umierać" to posiadaczka jednego z najbardziej gorących aktualnie nazwisk w Hollywood. Była ukochana Bena Afflecka znalazła się nawet w prestiżowym rankingu TIME100 Next magazynu Time, który docenia najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Rola dziewczyny Bonda to jednak dla Any Armas dopiero początek. Już wkrótce zobaczymy ją w roli samej Marilyn Monroe! Kim jest Ana de Armas? Jaka jest prywatnie? 

Ana de Armas jeszcze niedawno kojarzona była głównie z nazwiskiem swojego byłego partnera, Bena Afflecka. Dziś jest jedną z najjaśniejszych gwiazd Hollywood. W filmie "Nie czas umierać" zachwyca jako Paloma, nowa dziewczyna Bonda, a już wkrótce podbije ekrany swoją kolejną ważną rolą. W produkowanym przez Netflix filmie "Blonde" wcieli się w samą Marilyn Monroe. Kim jest Ana de Armas, prywatnie wegetarianka, właścicielka dwóch piesków, Elvisa oraz Salsy, i przede wszystkim niezwykła Kubanka, która Hollywood podbiła, nie znając prawie żadnego słowa w języku angielskim?

Szczęśliwe dzieciństwo na Kubie

Ana Celia de Armas Caso na świat przyszła 30 kwietnia 1988 w Hawanie, ale dzieciństwo spędziła w małej, nadmorskiej miejscowości Santa Cruz del Norte na Kubie. Jej tata, Ramón de Armas pracował m.in. jako nauczyciel, dyrektor szkoły, dyrektor lokalnego banku, a nawet burmistrz. Pochodząca z Hiszpanii mama przyszłej gwiazdy, Ana Caso, była specjalistką w dziale kadr w kubańskim ministerstwie edukacji. Choć dzieciństwo Any de Armas, przyszłej gwiazdy Hollywood, przypadło na okres głębokiego kryzysu gospodarczego na Kubie, pustych sklepowych półek i przerw w dostawie prądu, aktorka ten okres wspomina bardzo dobrze. "Wychowałam się na łonie natury i na ulicach mojego miasteczka, na których w zasadzie cały czas bawiliśmy się z przyjaciółmi. W moim dzieciństwie było dużo wolności. Spędzaliśmy cały dzień poza domem i wracaliśmy późnym wieczorem na kolację albo na kreskówki" - wspominała aktorka w wywiadzie dla "Men's Journal". 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez A N A D E A R M A S (@ana_d_armas)

Mama pozwalała jej i Javierowi, starszemu bratu Any, raz w tygodniu w sobotnie poranki oglądać animowane filmy. Po kreskówkach przyszła pora na bardziej poważne kino. Hollywoodzkie filmy, praktycznie niedostępne w tamtym okresie na Kubie, udawało się małej Anie obejrzeć u sąsiadów, którzy jako jedyni w okolicy posiadali odtwarzacz wideo. "Nie przypominam sobie ani jednej konkretnej sceny, konkretnego dnia czy aktora, ale bardzo dobrze pamiętam, że po obejrzeniu filmu, nieraz biegłam do lustra i powtarzałam ruchy aktorów i ich dialogi" - wspominała po latach w wywiadzie dla "W Magazine". W wieku dwunastu lat postanowiła: "będę aktorką". I zaczęła robić wszystko, aby to marzenie spełnić. 

Kariera w Hiszpanii i pierwszy mąż

W wieku czternastu lat zrobiła pierwszy krok na drodze do spełnienia marzenia o aktorstwie - zdała do kubańskiej akademii teatralnej. Aby dojechać do oddalonej od jej domu szkoły nastoletnia Ana de Armas często musiała podróżować autostopem. Choć radziła sobie świetnie, oficjalnie nigdy nie ukończyła akademii, ponieważ wszyscy absolwenci kubańskich szkół wyższych, którzy po studiach chcieli wyjechać z kraju, mieli w tamtym okresie  obowiązek odbycia przymusowej trzyletniej służby wobec państwa. Ana miała na siebie już inny plan. Ponieważ jej mama pochodzi z Hiszpanii, Ana otrzymała hiszpańskie obywatelstwo i przeniosła się do swoich dziadków.

Zawsze byłam bardzo ambitna i wiedziałam, że chcę dla siebie czegoś innego. Kuba była dobrym startem, ale wiedziałam, że nie zrobię tam prawdziwej kariery. Marzyłam o tym, aby obracać się bliżej filmowców, z którymi chciałam współpracować. Przeniosłam się więc do Madrytu, mając w kieszeni 200 dolarów. Oczywiście, nie miałam pojęcia, że te 200 dolarów, które na Kubie stanowiły prawdziwy majątek, w Hiszpanii były prawie niczym - wyznała Ana w jednym z wywiadów.

Gdy Ana de Armas przyjechała do Madrytu miała osiemnaście lat i była o krok od spełnienia swoich marzeń. W 2006 roku otrzymała pierwszą większą rolę w hiszpańskim filmie "Una Rose Francia" ("Róża z Francji"), opowiadającym, nomen omen, o życiu imigrantów przerzucanych z Kuby do Nowego Jorku w poszukiwaniu lepszego życia. Przełomem w Hiszpanii okazała się rola w mrocznym serialu "Internat", w którym Ana de Armas wcieliła się w rolę Caroliny. Produkcja opowiadająca o grupie uczniów elitarnej szkoły z internatem, okazała się w Hiszpanii hitem, a sama Ana stała się sławna i rozpoznawalna. 

W Hiszpanii Ana odnalazła też wielką miłość. A nawet stanęła na ślubnym kobiercu. Jej wybrankiem był hiszpański model i aktor, Marc Clotet. Ana poślubiła go w lipcu 2011 podczas skromnej ceremonii na Costa Brava. Małżeństwo przetrwało raptem dwa lata. Ana de Armas i Marc Clotet rozwiedli się na początku 2013, ale, jak przyznał sam Clotet w jednym z wywiadów, udało im się zachować przyjacielskie stosunki.

Rozpad małżeństwa zbiegł się w czasie z gorszym okresem również w życiu zawodowym Any. Sukces serialu "Internat", który wyniósł Anę na szczyt w Hiszpanii, miał  jeden minus. Zaszufladkował ją. Od tej pory aktorka zaczęła dostawać jedynie mało ambitne role nastolatek i studentek. Wystąpiła m.in. w komediodramacie "Seks, kłamstwa i narkotyki" u boku Mario Casasa, historycznym dramacie "Hispania" oraz w mało ambitnych horrorach "El Callejón" i "Anabel". Nadeszła pora aby ruszyć dalej. Do Hollywood. 

Na podbój Hollywood

Gdy przyjechała do Los Angeles, miała zaledwie 20 lat. Nie znała tam ani jednej osoby. Nie znała też języka. "Musiałam chodzić na zajęcia angielskiego, więc przez pierwsze 3-4 miesiące, nie miała w zasadzie czasu aby robić cokolwiek innego. To było świetne ćwiczenie dla mojego ego, po kilku latach spędzonych w Hiszpanii ze statusem gwiazdy" - wspominała Ana.

Gdy przyjeżdżasz do Stanów, zupełnie nie liczy się to, czego dotąd dokonałaś. To bardzo orzeźwiające uczucie. W Hiszpanii nakręciłam serial, po którym wszyscy rozpoznawali mnie na ulicy. W Stanach siedziałam za to w małej salce z obcymi ludźmi i uczyłam się czasu przeszłego w języku angielskim. I to też było świetne" - dodała ze śmiechem aktorka. 

Po czterech miesiącach intensywnej nauki Ana de Armas poczuła się gotowa na podbój castingów w Hollywood. Miała tylko jeden warunek: "Nie chciałam, aby obsadzano mnie w rolach Marii albo Juany" - zażartowała w jednym z wywiadów, nazwiązując do swojego kubańskiego pochodzenia. "Nie chodziło o to, że nie chciałam grać takich ról. Nie. Nie chciałam po prostu grać tylko takich ról. Uważam się po prostu za aktorkę i dziwnie się czuję, gdy ludzie mówią o mnie «kubańska aktorka» albo «hiszpańska aktorka». Nie naklejajcie etykietki na moją pracy, dopóki jej nie zobaczycie" - wyznała i dodała: "Chciałam po prostu dostać szansę. Chciałam wiedzieć, że biegnę za takim samym marzeniem, jak wszystkie inne aktorki, które kocham i podziwiam. Każdy zasługuje na szansę, aby walczyć o rolę, o której marzy".

Pierwszą taką szansą okazała się dla Any rola w "Kto tam?", erotycznym thrillerze Eli'ego Rotha, w którym zagrała u boku Keanu Reevesa. Większość kwestii do tego filmu Ana zapamiętywała... fonetycznie. Trud się jednak opłacił. Wkrótce przyszły kolejne ciekawe propozycje. Ana de Armas pojawiła się w "Rekinach wojny" u boku Jonah Hilla i Bradleya Coopera oraz w filmie "Kamienne pięści" z Robertem DeNiro oraz Édgarem Ramirezem.

"Blade Runner 2049" u boku Ryana Goslinga

W 2017 roku Ana de Armas wygrała casting do roli w futurystycznym "Blade Runner 2049", wielce oczekiwanej kontynuacji "Łowcy androidów" z Harrisonem Fordem i Jaredem Leto. Na castingu zestresowana aktorka musiała stanąć na przeciwko samego Ryana Goslinga. "Myślałam, że oszaleję! To była ostatnia rzecz, jakiej tamtego dnia potrzebowałam. Spotkać Ryana Goslinga" - wspominała ze śmiechem po latach. Na szczęście z gwiazdorem szybko znalazła nić porozumienia: "Ryan okazał się niesamowicie miły. Bardzo dużo śmialiśmy się na planie. Czasem nawet tak się chichotaliśmy, że nie byliśmy w stanie dokończyć scen". W filmie "Blade Runner 2049" Ana de Armas wcieliła się w rolę Joi, cyber-dziewczyny granego przez Goslinga bohatera. Jej rola spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem krytyków i przyniosła Anie sporą rozpoznawalność. "Wciąż nie mogę przyzwyczaić się do tego, że oglądam siebie na ogromnych billboardach. Nie mogę nawet powiedzieć, że to spełnienie snu. Bo o takich rzeczach nawet nie śniłam. To się po prostu wydarzyło. To surrealistyczne. Przeżyłam ostatnio wiele chwil, podczas których musiałam się uszczypnąć, żeby upewnić się, że to prawda" - mówiła po premierze filmu "Blade Runner 2049" Ana de Armas.

W 2019 przyszła kolejna świetnie przyjęta przez krytyków rola w genialnym, pełnym czarnego humoru kryminale "Na noże". Ana de Armas wystąpiła w nim u boku takich sław jak Daniel Craig, Chris Evans, Jamie Lee Curtis, Don Johnson, Toni Collette czy Christopher Plummer. "Praca z tą obsadą była dla mnie spełnieniem marzeń. Grałam w scenach z dosłownie każdym członkiem obsady. Wspaniałe, inspirujące doświadczenie. Na planie przez większość czasu czuliśmy się jak w domu. Spędzaliśmy wspólnie czas. Było wspaniale" - wspomniała aktorka w czasie promocji filmu. Za rolę w filmie "Na noże" Ana de Armas doczekała się nominacji do Złotego Globu!

Wszystkie miłości Any de Armas

Piękna i utalentowana Kubanka na temat swojego życia prywatnego nie udziela zbyt wielu informacji. Niektórych związków nigdy nie potwierdziła, inne zdementowała. Trzeba przyznać, że jej milczenie tylko podsyca plotki i domniemania mediów, które lubią łączyć aktorkę z jej kolegami z planu. Z Édgarem Ramirezem połączyły ją na przykład w 2016. Zarówno jednak Ana de Armas, jak i wenezuelski aktor, zdementowali plotki na temat  związku, zapewniając jedynie, że łączy ich niezwykle silna przyjaźń. W zeszłym roku aktor zamieścił nawet na swoim Instagramie zdjęcie z Aną i opatrzył je niezwykle wzruszającym opisem: "To zdjęcie zostało zrobione w dniu, w którym się poznaliśmy" - wspomina gwiazdor filmu "American Crime Story: Zabójstwo Versace". "Od tego dnia moja miłość i uwielbienie do Any de Armas cały czas rosną. Jest ona jedną z najdzielniejszych kobiet, jakie znam i ta odwaga przenika wszystko, co ona robi, olśniewając nas za każdym razem. Jestem z Ciebie bardzo dumny, Anita. Uwielbiam Cię i szanuję" - dodał na końcu.

Édgar Ramirez to nie jedyny aktor, z którym Ana de Armas była łączona. Media próbowały ją również zeswatać ze Scottem Eastwoodem, synem Clinta Eastwooda, z którym Kubanka zagrała w filmie akcji "Zawrotna prędkość". I tutaj jednak domniemany związek nie został potwierdzony.

Potwierdzony został natomiast związek Any de Armas z menedżerem gwiazd, Franklinem Lattem. W sierpniu 2016, z okazji urodzin Latta, Ana de Armas opublikowała na Instagramie zdjęcie opatrzone podpisem: "Wszystkiego najlepszego dla mojej miłości. Kocham Cię najmocniej na świecie. Jesteś najlepszym przyjacielem, chłopakiem i człowiekiem na świecie". Niedługo później, Ana de Armas, która z Franklinem Lattem była podobno zaręczona, skasowała to zdjęcie z Instagrama.

W 2017 gwiazda spotykała się z kubańskim artystą, Alejandro Piñeiro Bello. Choć nigdy na temat tego związku się nie wypowiedziała, nierzadko zamieszczała w mediach społecznościowych zdjęcia z ukochanym. Niestety Ana de Armas i Alejandro Piñeiro Bello rozstali się po dwóch latach związku.

Ana de Armas i Ben Affleck - romans roku

 

W 2019 podczas pracy na planie thrillera "Under water" ("Głęboka woda", w kinach pojawi się w 2022 - przyp. red.) w Nowym Orleanie Ana de Armas poznała starszego o szesnaście lat Bena Afflecka. Obydwoje szybko wpadli sobie w oko. "Między Benem a Aną iskrzyło. Od pierwszego dnia zdjęć" - wyznała jedna z osób pracujących na planie z Affleckiem i de Armas. "Ben zawsze wydawał się w otoczeniu Any bardzo zrelaksowany, ale podczas nagrywania filmu nikt nie dostrzegł jakichkolwiek objawów romansu między tą dwójką" - dodała. Ben Affleck i Ana de Armas do końca zdjęć zachowali czysto zawodowe relacje. Mimo że w filmie "Głęboka woda" wcielali się w role małżonków. Gdy na planie padł ostatni klaps, przestali ukrywać łączące ich uczucie. Fotografom udało się nawet złapać świeżo zakochanych na wakacjach na Kubie oraz Kostaryce! W bardzo romantycznych okolicznościach. 

Ana de Armas i Ben Affleck okrzyknięci zostali najbardziej gorącą parą 2020 roku. Fotografowie w Los Angeles nie opuszczali ich na krok. Wkrótce na ich profilach w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się pojawiać się wspólne zdjęcia. Aktorka szybko wprowadziła się do swojego ukochanego i równie szybko zakolegowała się z jego dziećmi oraz byłą żoną, Jennifer Garner. Zdaniem osób z bliskiego otoczenia pary, Ana okazała się dla Bena wielkim wsparciem w jego walce z uzależnieniem od alkoholu. I wyjątkowo dobrze dogadywała się z trójką jego dzieci: Violet, Seraphiną i Samuelem. Szybko poznała również mamę Bena Afflecka oraz, co nie umknęło czujnym paparazzi, wybrała się z Benem na podwójną randkę z jego najlepszym przyjacielem, Mattem Damonem i jego żoną Lucianą Barroso. Niestety i ten związek Any de Armas nie przetrwał próby czasu. Ana i Ben Affleck rozstali się w styczniu 2021. Powód? Zdaniem osób z bliskiego otoczenia pary ziarnem niezgody miała być kwestia powiększenia rodziny. Ana de Armas chciałaby w przyszłości zostać mamą. Benowi natomiast całkowicie wystarczała rola ojca trójki dzieci, których doczekał się z Jennifer Garner. 

Nowa dziewczyna Bonda w "Nie czas umierać"

Choć po rozstaniu Any i Bena pojawiły się złośliwe plotki, sugerujące interesowność kubańskiej aktorki i chęć zdobycia rozgłosu za pomocą związku z gwiazdorem, de Armas po raz kolejny udowodniła, że za jej sukcesem stoi po prostu jej talent. Teraz możemy ją oglądać w kinach w najnowszym filmie o przygodach agenta 007 Jamesa Bonda - "Nie czas umierać", gdzie wciela się w postać tajemniczej Palomy. Jest drugą, po Talisie Soto latynoamerykańską aktorką, która zagrała dziewczynę Bonda. Choć, jak sama Ana de Armas przyznaje, określenie "dziewczyny Bonda" jest dziś swego rodzaju archaizmem: "Wszystkie «dziewczyny Bonda» są niezwykle utalentowane, zwinne, silne, potężne i wszystkie pokazują to na swój sposób. Są równe Bondowi. Czasy się zmieniają i myślę, że dobrze pokazaliśmy to w filmie" - wyznała Ana de Armas w wywiadzie dla CNN. 

Już wkrótce widzowie będą mieli okazję oglądać Anę w kolejnej niezwykłej produkcji. Aktorka w produkowanym dla Netfliksa filmie "Blonde" zagra samą Marilyn Monroe. Kiedy "Blonde" trafi na platformę Netflix? Dokładna data nie jest jeszcze znana, ale na pewno premiera odbędzie się w 2022 roku. Oprócz Any de Armas w filmie zagra m.in. Adrien Brody oraz Scott McNairy. 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez ana de armas (@anadearmascutie)

Mimo niezwykle napiętego grafiku, zawodowych obowiązków, rosnącej popularności i statusu gwiazdy Hollywood, na który ciężko zapracowała, Ana de Armas ma czasem ochotę pobyć zwykła Aną. Co wtedy robi? Jedzie na Kubie. "Odwiedzam ją, jak tylko znajdę chwilę wolnego. Spędzam czas z rodzicami, rodziną i przyjaciółmi. Jedną z rzeczy, która cieszy mnie tam najbardziej jest fakt, że mogę całkowicie zapomnieć o moim telefonie. Nie mam internetu. Nie mogę i nie muszę sprawdzać moich maili. Czuję się tam szczęśliwa, rozmawiając z ludźmi, spacerując po plaży, słuchając muzyki" - wyznała w jednym z wywiadów gwiazda. 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez A N A D E A R M A S (@ana_d_armas)

 

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również