Mads Mikkelsen - przepis na szczęście duńskiego aktora
Mads Mikkelsen z żoną Hanne Jacobsen.
Fot. Rex Features/East News

Mads Mikkelsen - przepis na szczęście duńskiego aktora

W grudniu ubiegłego roku  Europejska Akademia Filmowa przyznała mu tytuł najlepszego europejskiego aktora. Film "Na rauszu", w którym wystąpił, zgarnął zresztą większość najważniejszych nagród podczas gali. To kolejne, bardzo ważne wyróżnienie dla Duńczyka, który  podbił serca kinomanów na całym świecie. 

- Nie zależy mi na karierze, ale swoją pracę traktuję niezwykle poważnie – mówi 55-letni Mads Mikkelsen. To dlatego na planie bywa irytujący, zadaje tysiące pytań i nie uznaje kompromisów. Twórcy z Hollywood już dawno docenili jego profesjonalizm i proponują mu kolejne role.

Taneczne podstawy

Zagrał już u boku Jamesa Bonda w „Casino Royale”, wystąpił też w jednej z odsłon „Gwiezdnych wojen”, a wkrótce zagra zamiast Johnny’ego Deppa w trzeciej odsłonie serii „Fantastyczne zwierzęta” (współscenarzystką cyklu jest J.K. Rowling, autorka „Harry’ego Pottera”). Dużą popularność przyniosła mu też rola w serialu „Hannibal”. Amerykanie obsadzają go najczęściej w rolach czarnych charakterów. Bawi go to, bo ludzie utożsamiają go z postaciami, które gra i bywa, że boją się do niego podejść. Stanowi to dla niego najlepszą recenzję jego pracy. Nigdy nie myślał, żeby przeprowadzić się z rodziną do Los Angeles, bo jego domem jest Dania i Kopenhaga, gdzie się urodził. Ojciec aktora pracował jako kasjer w banku. Matka była pielęgniarką. W dzieciństwie Mikkelsen trenował gimnastykę sportową i marzył o występach na olimpiadzie. Pewnego dnia na treningu pojawiła się pani choreograf, która zapytała, kto chciałby wziąć udział w musicalu. Wśród chętnych był 8-letni wówczas Mads. Tak rozpoczęła się jego przygoda z tańcem, która trwała przez blisko 9 lat. Potem uznał jednak, że bardziej od tańca interesuje go teatr. Podjął więc studia aktorskie.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Mads Mikkelsen Official (@theofficialmads)

Fan Monty Pythona

Twierdzi, że jest szczęściarzem, bo robi to, co kocha. W Danii ma status gwiazdy. Dziesięć razy był nominowany do nagrody Roberta, wręczanej przez Duńską Akademię Filmową. Woda sodowa nigdy mu nie uderzyła do głowy. – Kiedy w Danii odniesiesz sukces, następnego dnia paparazzi zrobią Ci zdjęcie, gdy masz grypę i napiszą, że Twoja kariera jest skończona – realistycznie podchodzi do sławy Mads. Ma wielki dystans do siebie. To zasługa... artystów spod znaku Monty Pythona i ich absurdalnego poczucia humoru. – Mają w sobie dozę szaleństwa. Zawsze ich kochałem i utożsamiałem się z nimi – przyznaje. Nic więc dziwnego, że tytułu „Najseksowniejszego mężczyzny Danii” też nie traktuje poważnie. – Myślę, że lepiej zostać najseksowniejszym mężczyzną niż najbrzydszym – komentuje dyplomatycznie. Jednak fanki aktora nie spędzają snu z powiek jego żonie Hanne Jacobsen.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Hanne Jacobsen (@hannemj)

Razem z Madsem tworzą wyjątkowo dobrany duet. Poznali się w 1987. – Występowałem wtedy w przedstawieniu i byłem przebrany za Chinkę – Mikkelsen wspomina okoliczności ich pierwszego spotkania. – Mam ładne nogi, może dlatego się jej spodobałem – dodaje ze śmiechem W 2000 r. stanęli na ślubnym kobiercu. Mają dwoje dzieci: Violę (28 l.) i Carla (23 l.). Na pytanie, jak chciałby być zapamiętany, Mads odpowiada: – Mam nadzieję, że moja rodzina zawsze będzie widziała we mnie kogoś, kto ich ogromnie kochał. Jeśli chodzi o publiczność, chciałbym, aby zapamiętano, że zagrałem różne role i w każdej z nich dawałem z siebie wszystko.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Hanne Jacobsen (@hannemj)

 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również