Etykieta

O odmianie zapożyczeń z języka angielskiego. E-mail, SMS i reguły polszczyzny

O odmianie zapożyczeń z języka angielskiego. E-mail, SMS i reguły polszczyzny
Fot. Getty Images

Pisownia i odmiana zapożyczeń z języka angielskiego sprawia czasem trudności. Należy mówić, że wysyłamy e-mail i SMS, czy e-maila i SMS-a? Które formy są właściwe?

Posługiwanie się poprawną polszczyzną jest ważnym elementem naszego wizerunku, jednak wraz z rosnącą liczbą wyrazów obcego pochodzenia w codziennym słowniku, ich odmiana może sprawiać pewne trudności. Pamiętacie, jak Natalia Boska z „Rodzinki.pl” krzyczała: „Nie mówi się Skajpaja, tylko Skajpa!”. Pewnie każda z nas może przytoczyć zabawną anegdotę związaną z niepoprawnym użyciem internetowych terminów czy coraz powszechniejszych zapożyczeń. W dobie powszechnej komunikacji elektronicznej zdecydowanie warto wiedzieć, jak mówić i pisać je poprawnie.

Wysyłam e-mail czy e-maila?

Zgodnie z zasadami poprawnej polszczyzny, wysyłamy „e-mail”, a nie „e-maila”. Wynika to z tego, że w języku polskim rzeczowniki męskie nieżywotne (jak e-mail, komputer, stół) w bierniku mają formę taką jak mianownik, a męskie żywotne (np.: Tomek, przyjaciel, pies) mają formę taką, jak dopełniacz. Zatem poprawnie mówimy: „wysyłam e-mail”, „zepsułam komputer”, „nakryłam stół”, lecz „zaprosiłam Tomka”, „straciłam przyjaciela”, „mam psa”. Słowo „e-mail” powinno być odmieniane bez końcówki „-a” (podobnie, jak nie wysyłamy „lista”, tylko „list”!).

Co zrobić z SMS-em?

SMS również jest rzeczownikiem męskim nieżywotnym, zatem, podobnie jak w opisanych powyżej przykładach, poprawnie powinniśmy mówić, że wysyłamy „SMS”, nie „SMS-a” (forma w bierniku jest równa tej w mianowniku). Jeśli zależy nam na nienagannej polszczyźnie, nie powinniśmy pozwalać sobie na odstępstwa od reguły. Zatem nie dość, że nie powiemy „Skajpaja”, to, uwzględniając zasady językowe, nie powiemy również, że odbieramy „Skype’a,” lecz po prostu „Skype”.

Język ewoluuje

Jednak... język ewoluuje, a zasady powoli stają się coraz bardziej elastyczne, dlatego forma wysyłam „e-maila” czy „SMS-a” coraz częściej jest akceptowana w języku potocznym czy mówionym. Jak żartobliwie mówił językoznawca prof. Jerzy Bralczyk, „wszystkie nowe słowa mogą wywoływać uprzedzenia (…) metaforyczna personifikacja – uosobienie – może nam pokazywać świat, który jest bliższy nam,  sympatyczniejszy. Dzisiaj ożywiamy desygnaty słów nawet na poziomie gramatycznym! Nie mówimy „wysyłam SMS czy e-mail”, ale „wysyłam SMS-a czy e-maila”. Może to są banalne przykłady, ale pokazują, że o wielu rzeczach – i jest ich coraz więcej – mówimy tak, jakby były żywe.” (cytat z: marketerplus.pl/jerzy-bralczyk-zyjemy-w-swiecie-komunikacji-tak-bardzo-ze-czasami-zastepuje-on-nam-swiat-doznawany-zmyslami/)

 

Słowo mówione a słowo pisane

O ile w mowie potocznej pewne sformułowania już nie rażą, o tyle zasady poprawnej pisowni nie są aż tak elastyczne. W komunikacji formalnej piszmy więc „e-mail” zamiast potocznych sformułowań takich jak „mail”, „mejl” czy „e-poczta”.
Choć w bierniku „e-mail” i „SMS” mają formę równą mianownikowi, w pozostałych przypadkach należy je odmieniać. „E-mail” odmieniamy, dodając końcówkę słowa bez łącznika, na przykład napisać coś w „e-mailu” bądź dostać wiele „e-maili”. W przypadku „SMS”, końcówkę należy poprzedzić łącznikiem, na przykład wysłać coś „SMS-em” bądź dostać wiele „SMS-ów”.
Przestrzeganie tych reguł językowych pozytywnie wpływa na wizerunek, warto o to zadbać.