Poznaj siebie

Święta bez najbliższych. 7 sposobów, by przeżyć ten czas w pojedynkę i szczęśliwie

Święta bez najbliższych. 7 sposobów, by przeżyć ten czas w pojedynkę i szczęśliwie
Fot. Agencja Getty Images

Jaki obraz przywodzi na myśl słowo „Gwiazdka”? Roziskrzona lampkami choinka i rodzina przy świątecznym stole. Ten stereotyp sprawia, że osoby, które nie mają z kim spędzić Bożego Narodzenia, czują smutek. Czy można ten czas przeżyć w pojedynkę i szczęśliwie? Nie w gronie bliskich, a jednak satysfakcjonująco? Tak, ale wymaga to zmiany przekonań. I inicjatywy. Psychologiczna wiedza podpowiada, co można zrobić.

1. Zmień punkt widzenia

Niepokoi cię, że twoje święta nie będą przypominać tych z reklamy? Nie będzie tak… idealnie? Warto pomyśleć, czy źródło nie tkwi w przekonaniach. Presja, że „prawdziwe święta to rodzinny gwar”, bywa tak duża, że nie bierzemy pod uwagę innych możliwości. A życie nie wszystkim układa się idealnie i nie każdy pragnie tego samego. Dlaczego nie mamy doświadczyć świąt zgodnie z sytuacją, w jakiej jesteśmy? Przechodzimy różne fazy. Kiedyś otaczała nas liczna rodzina, a dziś? Może dzieci rozjechały się po świecie, partnera już nie ma... To nie musi być gorszy etap życia. Po prostu inny. Jeśli jesteś w takim momencie, warto dokonać czegoś, co terapeuci nazywają przeformułowaniem poznawczym. Święta nie muszą być wyłącznie celebracją tradycji. Mogą być celebracją… tego, co zechcesz. Szansą na wymarzony wyjazd, nicnierobienie albo na wigilię w gronie znajomych singli, którą zorganizujesz? Wiele osób żyjących w pojedynkę spędza święta z „rodziną przyjaciół” i sobie to chwali. Zastanów się, czym dla ciebie byłoby dobre świętowanie, czego brakuje ci na co dzień. I ten brakujący element dodaj do życia w Boże Narodzenie, a zakończysz rok z poczuciem spełnienia.

2. Pomóż innym i sobie

Julianne Holt-Lunstad, profesorka psychologii i neuronauki, zbadała, jak drobne akty życzliwości wpływają na samopoczucie. Zauważyła, że dzięki nim samotność staje się mniej dotkliwa. Jest wiele organizacji, które zapraszają do udziału w przedświątecznych akcjach charytatywnych. Można odwiedzać starszych ludzi, przygotować prezenty dla potrzebujących rodzin. Współpraca z fundacją, która robi coś pożytecznego, to szansa na nowe znajomości i budowanie więzi z ludźmi, którzy mają podobne wartości i potrzeby. Działając z nimi, stajesz się częścią wspólnoty. Pomagając tym, którzy są w trudniejszej sytuacji, pozbywasz się przekonania, że „masz gorzej od innych”. Pomaganie budzi energię, radość i poczucie sprawczości. Ale uwaga, pomoc musi wykraczać poza wpłatę na konto fundacji czy schroniska. Powinna łączyć się z aktywnością, w której osobiście robimy coś dla innych. Praca przy charytatywnej kolacji wigilijnej da ci więcej satysfakcji niż wpłata nawet dużego datku.

3. Stwórz miniwięzi

Jesteśmy istotami społecznymi i smutno nam bez relacji z innymi. A co ma zrobić osoba, która wskutek życiowych zawirowań nie ma nikogo bliskiego? Takich jest sporo. Z raportu Poczucie samotności wśród dorosłych Polaków (Instytut Pokolenia, badanie z 2022 roku) wynika, że niezależnie, czy mieszkamy sami, czy z kimś, ponad połowa z nas doświadcza samotności, a co trzecia osoba nie ma nikogo, do kogo może się zwrócić w trudnej sprawie. Psycholodzy udowodnili, że skutecznym „rozpraszaczem” poczucia osamotnienia mogą być tzw. micro-connections, czyli mikrowięzi. Na czym to polega? Na trwającym czasem krótką chwilę poczuciu życzliwego połączenia z obcym człowiekiem – kimś, komu przytrzymasz drzwi w sklepie, wpuścisz z drogi podporządkowanej, kto odwzajemni twój uśmiech. Te pozornie błahe momenty życzliwości mają znaczenie. Redukują wrażenie izolacji. Postaraj się, by w życiu było więcej mikrowięzi. Uśmiechaj się, nawiązuj kontakt wzrokowy, zagaduj sąsiadów. W okresie świątecznym jest wiele okazji do okazywania życzliwości. Sporo osób odpowie na twoje gesty. Nawet jeśli nie siądą z tobą przy świątecznym stole, wspomnienie małych, dobrych spotkań sprawi, że poczujesz się lepiej. Zdaniem psychologów satysfakcja, że twoja aktywność czyni świat milszym miejscem, skutecznie rozprasza poczucie pustki.

 

 

4. Włącz program wdzięczności

Chwile, w których tworzyłaś mikrowięzi, dobrze przypomnieć sobie wieczorem, podczas „kwadransa wdzięczności”. Święta to dobry czas, by praktykować tę technikę, bo skutecznie poprawia samopoczucie. Usiądź w fotelu, zamknij oczy i przypomnij sobie rzeczy, za które tego dnia możesz być wdzięczna. Chodzi o drobiazgi, z nich składa się życie – smak dobrej kawy, zabawa z kotem, miły telefon. Też o drobne gesty, które zainicjowałaś i na które ktoś odpowiedział. Gdy o nich myślisz, łączysz wdzięczność z docenieniem siebie. Ustąpiłaś starszej pani miejsca w kolejce, a ona posłała ci ciepły uśmiech. Wystawiłaś kilka książek na klatce schodowej z kartką „miłej lektury w święta”, ktoś dołożył parę swoich pozycji i tak zainicjowałaś miłą sąsiedzką akcję. Wysłałaś znajomym kartki z życzeniami świątecznymi, kilka osób zadzwoniło. Doceń siebie i świat, który odpowiedział na twoje gesty. Większość ludzi nie zauważa dobrych zdarzeń i skupia się na złych. Tak jesteśmy zaprogramowani biologicznie. Trening wdzięczności wybija nas z tej rutyny. Z badań prof. Roberta Emmonsa wynika, że wdzięczność wyzwala hormony, dzięki którym łatwiej radzić sobie z lękami i samotnością. Regularny trening wdzięczności sprawi, że staniesz się pogodniejszą osobą. A twoim nawykiem będzie szukanie dobrych stron w każdej sytuacji. Zamiast martwić się perspektywą świętowania solo, zaczniesz się zastanawiać, jak chcesz miło spędzić tych kilka wolnych dni.

5. Zmień dekoracje

Albertowi Einsteinowi przypisuje się powiedzenie, że szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać odmiennych rezultatów. Wspominanie przeszłości lub zmuszanie się do spędzenia czasu z ludźmi, wśród których czujemy się „samotni w tłumie”, to przepis na frustrację. Sporo ludzi zapętla się w męczących rytuałach. Rozwiedziona kobieta jeździ w święta pod dom byłego męża, widzi go przez okno z nową rodziną i cierpi. Singielka snuje się po sklepach i tłumi poczucie samotności zakupami. Utknięcie w tych samych od lat dekoracjach wywoła smutek. Lepiej postawić na zmianę, spróbować czegoś nowego. Może wyjechać w atrakcyjne miejsce? Wybrać się w podróż ze znajomą singielką? Jeśli nie widzisz kandydatek, na Facebooku działa grupa „Szukam towarzysza podróży” (ponad sto tysięcy członków!). Ekipa koleżanek w wieku 45–65 lat szuka „chętnej na podróż kamperem na Sycylię”. Anka – „towarzyszki na wycieczkę do Egiptu między 21 grudnia a 4 stycznia”. Wyprawa z nieznajomą może okazać się początkiem przyjaźni. Przed wyjazdem możesz spotkać się z tą osobą i przetestować kontakt. Robienie czegoś po raz pierwszy wywołuje niepokój, ale jest szansą na przygodę.

6. Wproś się

Marzysz o świętach w towarzystwie? Może zasugerujesz komuś znajomemu, że… ucieszyłoby cię świąteczne zaproszenie? Pojawienie się kogoś spoza rodziny przy świątecznym stole bywa atrakcyjne i ożywcze dla obu stron. To mit, że ludzie chcą spędzać Wigilię tylko w gronie krewnych. Niespodziewany gość to dodatkowa energia, nowe tematy do rozmowy. Kilka lat temu Łukasz Brzozowski opublikował na kanale Brzoza TV (YouTube) filmowy zapis minieksperymentu świątecznego „Czy ludzie na wsi wpuszczą obcego na wigilię?” (wcześniej podobny eksperyment prowadził w blokach w mieście). Na 10 rodzin jedna była gotowa otworzyć drzwi przed obcym człowiekiem. No ale 10 procent to wcale nie jest zły wynik. Ze znajomymi powinno być łatwiej. Warto spróbować. Nie wstydzić się, zadzwonić i wybadać nastrój. Nie musisz czekać, aż ktoś da ci to, czego chcesz. Możesz wyjść z inicjatywą.

7. Stwórz nowe rytuały...

...i przeznacz świąteczny czas na spotkanie z kimś, kogo znasz najlepiej – ze sobą. Zrób to, na co zazwyczaj brakuje ci czasu. Poczytaj książkę. Nadrób zaległości filmowe. Pochodź na spacery. Porozpieszczaj siebie. Esther Perel, autorka bestsellerowych książek o bliskości, zamieściła na stronie estherperel.com tekst o samotności w święta. Pojawiło się pod nim wiele komentarzy z pomysłami na alternatywne święta. Jedna z kobiet napisała, że co roku bierze przepisy na dania wigilijne od rodziny rozsianej po świecie. Każdego dnia przyrządza jedno z tych dań i czuje niemal fizyczną obecność osoby, od której dostała przepis. Doświadcza bliskości, choć nie twarzą w twarz. Ktoś inny pisze, że ten czas nabiera sensu, gdy na coś czekamy. I też podsuwa pomysł: dzieciom grudniowy czas umilają kalendarze adwentowe z czekoladkami na każdy dzień. Ty możesz stworzyć dla siebie kalendarz z atrakcjami, o których marzysz: masaż, spacer, zamówienie ulubionej pizzy, maraton z ukochanym serialem, pieczenie ciasta, które uwielbiasz. Codziennie coś. Samo przygotowywanie kalendarza to ciekawa refleksja nad aktualnymi potrzebami. Być może niektóre z tych atrakcji staną się twoją nową świąteczną tradycją? Może za jakiś czas grudzień nie będzie ci się kojarzył z samotnością i widmami przeszłości, ale właśnie z odpoczynkiem ukierunkowanym na „ja”. Amerykańska felietonistka Marjorie Holmes napisała, że w Boże Narodzenie wszystkie drogi prowadzą do domu. Ale to ty jesteś swoim domem. Jeśli znajdziesz drogę, która będzie prowadzić do ciebie, niezależnie od tego, czy samotnie, czy w towarzystwie, zwiększysz prawdopodobieństwo, że święta będą dobre i satysfakcjonujące. Ani Boże Narodzenie, ani życie nie muszą być jak piękna reklama, by były udane i spełnione.

Tekst ukazał się w magazynie Twój STYL nr 12/2025